FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

Klimatyczni uchodźcy stają się faktem. Uciekli z pięciu wysp, które pochłonął Pacyfik

Skutki zmian klimatycznych, które dotąd uważaliśmy jedynie za teoretyczne, teraz stają się namacalne. Z powodu roztapiających się lądolodów i podnoszącego się poziomu oceanów, pod wodą znalazło się pięć wysp na Pacyfiku, które ludzie musieli opuścić.

Fot. Max Pixel.
Fot. Max Pixel.

Klimatyczni uchodźcy stają się faktem. W obliczu coraz bardziej utrudnionego dostępu do wody pitnej, braku żywności, wybuchających z tego powodu konfliktów i wojen, a co za tym idzie pogarszających się warunków do bytowania, coraz więcej mieszkańców Afryki, Azji i Oceanii decyduje się na migrację.

Naukowcy z Australii ujawnili właśnie, że liczba klimatycznych uchodźców zwiększa się, a to dopiero początek. Wyspy Salomona, jeden z pacyficznych archipelagów, należy do najbardziej zagrożonych obszarów pod względem podnoszącego się poziomu oceanów.

Do tej pory w wodach Pacyfiku zniknęło już pięć wysp, a kolejne sześć zatonie niczym Atlantyda w ciągu następnych kilkunastu lat. Morze coraz dalej wgryza się w ląd, pozbawiając ludzi domów i schronienia. Naukowcy poinformowali, że morze zabrało co najmniej dwie wsie, które istniały co najmniej od 1935 roku.

Przewidywania wzrostu poziomu oceanów od 1990 do 2100 roku, bazujące na prognozach wzrostu temperatury dla trzech różnych scenariuszy emisji (B1, A2, A1F). Zakres wzrostu poziomu oceanów prognozowany przez czwarty raport IPCC AR4 (czyli bez uwzględnienia topnienia lądolodów Antarktydy i Grenlandii) jest oznaczony pionowymi liniami w prawej dolnej części wykresu. Kolorem czerwonym pokazane są zmiany historyczne. (Vermeer i Rahmstorf, 2009). Fot. Naukaoklimacie.pl

Mieszkańcy zmuszeni zostali do przeprowadzki na sąsiednie wyspy. Wyspy Salomona muszą się zmagać z najbardziej niekorzystnym wpływem zmian klimatycznych. Poziom morza podnosi się tam aż trzykrotnie szybciej niż w innych miejscach na świecie. Dotyczy to również wielu innych wysp w zachodniej części Pacyfiku.

Taro Island może stać się wkrótce pierwszym miastem na świecie, które trzeba będzie ewakuować. Już teraz erozja wybrzeża jest dalece posunięta, a podczas przechodzenia tropikalnych cyklonów fale docierają pod domy i je uszkadzają. Z roku na rok sytuacja jest coraz poważniejsza, a mieszkańcy z coraz większym niepokojem patrzą na swoją przyszłość.

Powódź sztormowa na jednej z wysp. Fot. Greenpeace.

Tymczasem prognozy klimatologów są zatrważające, ponieważ poziom oceanów rośnie w tej chwili szybciej niż wskazywały to najczarniejsze scenariusze z IV Raportu przygotowanego przez ekspertów z ONZ-owskiego Międzyrządowego Panelu ds. Zmian Klimatycznych (IPCC). W 2013 roku przewidywano, że do końca stulecia poziom oceanów wzrośnie o 26-98 cm.

Jednak już teraz wiadomo, że były one niedoszacowane. W wyniku znacznego przyspieszenia topnienia lądolodów Antarktydy i Grenlandii wzrost poziomu oceanów do 2100 roku szacuje się na 75-200 cm, a to wcale nie będzie koniec.

Źródło: TwojaPogoda.pl / IPCC.

Komentarze

prognoza polsat news