FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

Pogoda na weekend pokaże swoje najgorsze oblicze. Deszcz i wiatr, który może powodować szkody

Weekend minie pod znakiem głębokich niżów, które będą przynosić nam to, co o tej porze roku w pogodzie jest najmniej przyjemne, a więc deszcz i porywisty wiatr. Czy jest nadzieja na choć trochę słoneczka? A jeśli tak, to gdzie i kiedy?

Fot. Max Pixel.
Fot. Max Pixel.

Wszystko wskazuje na to, że piątek (8.03) będzie najładniejszym dniem końcówki tygodnia. Każdy promień Słońca będzie na wagę złota, dlatego warto go wykorzystać. Do południa najpogodniej będzie na południu, wschodzie i w centrum kraju.

Chmurzyć zacznie się na północnym wschodzie, skąd w głąb kraju i na wschód będzie z biegiem godzin wędrować strefa opadów deszczu. Do godzin wieczornych nie dotrze ona jedynie na południowy wschód. Między kolejnymi falami opadów niebo będzie się przejaśniać.

Uprzedzamy, że podczas opadów południowo-zachodni wiatr będzie się gwałtownie nasilać. Przeważnie będzie osiągać w porywach 50-60 km/h, jednak lokalnie jego podmuchy mogą dochodzić nawet do 90-100 km/h, a przy tym powodować szkody materialne.

Lepiej więc unikać przebywania i parkowania samochodu w pobliżu drzew, tablic reklamowych oraz słupów i linii energetycznych. Warto uprzątnąć wszelkie przedmioty leżącej luzem na balkonie lub przed domem, aby nie potrwał ich wiatr i komuś nie wyrządziły krzywdy.

Na szczęście nie będzie zimno, choć przy silnym wietrze temperatura odczuwalna może być nawet o kilka stopni niższa od wskazań termometrów, a na nim zobaczymy od 7-8 stopni na północnym wschodzie do 15 stopni na południowym wschodzie kraju.

Sobota (9.03) też słonecznie rozpocznie się na południu, wschodzie i w centrum. Deszczowo będzie zaś na zachodzie i północy. W ciągu dnia rozpada się już w całym kraju. Będą to opady ciągłe, a chwilami intensywne, miejscami połączone z burzami. Wszędzie będzie bardzo mocno wiać, do 60-70 km/h, a wysoko w górach powyżej 90 km/h.

Choć rozpogodzeń nie będzie, to jednak jest nadzieja na przejaśnienia, chwilami większe. Zadowalająca będzie jedynie temperatura, która po południu sięgnie od 7-8 stopni na północy i zachodzie do 12-13 stopni na południu kraju.

Ten, kto liczy, że niedziela (10.03) przyniesie poprawę pogody, zawiedzie się. Od samego ranka na zachodzie, południu i w centrum będzie pochmurno, deszczowo i bardzo wietrznie. Do południa padać nie powinno na północy i północnym wschodzie.

W drugiej połowie dnia rozpada się już w całej Polsce, miejscami może też zagrzmieć. Temperatura wyniesie od 7-8 stopni na północy do 14-15 stopni na południu kraju. Najcieplej będzie nietypowo, bo dopiero wieczorem.

Porywy wiatru nasilą się do 70-80 km/h, a na zachodzie do nawet 90-100 km/h. Tak silny wiatr, to już nie przelewki. Przyniesie je niewielki niż, który przemknie wzdłuż północnych krańców naszego kraju. Wichura przeciągnie się na godziny nocne.

Jeśli tylko pogoda, choćby na chwilę, poprawi się, koniecznie wybierzcie się na spacer lub jogging. Nie siedźcie w czterech ścianach, zwłaszcza, że z powodu silniejszego wiatru powietrze będzie czyste, jak rzadko kiedy.

Jednak w czasie wichur pozostańcie w domu dla własnego bezpieczeństwa, nawet jeśli niebo będzie się przejaśniać i aura, przynajmniej wizualnie, będzie sprzyjająca. Wiatr bywa zwodniczym zjawiskiem, o czym mogliśmy się przekonać w ostatnich dniach, gdy z jego powodu ułamane gałęzie zraniły 3 osoby.

Źródło: TwojaPogoda.pl

prognoza polsat news