FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

Koniec powiewu wiosny. Nadciąga załamanie pogody z deszczem, silnym wiatrem, a miejscami też śniegiem

Wiosna w środku lutego wielkimi krokami dobiega końca, choć mogłaby potrwać nieco dłużej. Nadciąga chłodny front atmosferyczny, a wraz z nim spadek temperatury, porywisty wiatr, deszcz, a miejscami także śnieg. Sprawdźmy, co nas czeka w pogodzie.

Fot. Max Pixel.
Fot. Max Pixel.

Nadzwyczaj piękna, jak na luty, pogoda, która towarzyszyła nam od weekendu, kończy się wkroczeniem chłodnego frontu atmosferycznego. Bardzo ciepłe powietrze, ogrzane nawet do 17 stopni w cieniu, zostaje wypychane na wschód, a od zachodu zastępowane chłodniejszą masą.

Jeszcze przez cały wtorek (19.02) słonecznie, przeważnie bezchmurnie, a do tego bardzo ciepło, bo około 10 stopni i więcej, będzie w całej południowej, wschodniej i centralnej części kraju. Inaczej będzie na zachodzie i północy, gdzie z biegiem dnia zachmurzy się i zacznie padać deszcz.

Pierwsze deszczowe chmury wkroczą jeszcze przed południem nad zachodnie Pomorze. Do zachodu Słońca parasole przydadzą się na całym Pomorzu, Kujawach, Warmii, w Wielkopolsce, na Ziemi Lubuskiej i Dolnym Śląsku. Południowy wiatr skręci na zachodni i zacznie się szybko nasilać.

Wieczorem i w nocy z wtorku na środę (19/20.02) zachmurzy się i popada już w całej Polsce. Mimo, że do poranka temperatura spadnie najwyżej do 3-5 stopni i nie spodziewamy się przymrozków, to jednak będzie paskudnie, deszczowo i wietrznie.

Środa (20.02) zapowiada się diametralnie inaczej niż dzień poprzedni. Będzie pochmurno, deszczowo i wietrznie. Spadnie od 1 do 3 mm deszczu, porywy zachodniego wiatru mogą osiągać 40-50 km/h, a miejscami do 60 km/h, zwłaszcza nad morzem i w górach.

Temperatura niska nie będzie, ale w porównaniu z poprzednimi dniami już tak ciepło z pewnością nie będzie. Termometry po południu pokażą najwyżej od 5 stopni na północy i północnym wschodzie do 9 stopni na krańcach zachodnich.

Czwartek (21.02) przyniesie nam jeszcze więcej deszczu, ale wiać będzie nieco słabiej. Będziemy mieć spory kontrast termiczny, ponieważ w tym samym czasie, gdy na północnym wschodzie będzie około zera, to po przeciwnej stronie kraju nawet około 10 stopni.

To będzie zapowiedź powrotu białych krajobrazów, które spodziewane są w nocy z czwartku na piątek (21/22.02) oraz w piątek (22.02) w ciągu dnia na północnym wschodzie kraju. Tam przy ujemnej temperaturze może sypnąć śnieg, choć w niewielkich ilościach.

Zabielić się może miejscami na Mazurach, Suwalszczyźnie, Podlasiu i Lubelszczyźnie, a niewykluczone, że miejscami także na Warmii, Mazurach i Kielecczyźnie. Po południu będziemy mieć zróżnicowanie temperatury, bo na wschodzie będzie lekko poniżej zera, a na zachodzie lekko powyżej. Opady szybko ustąpią, a niebo rozpogodzi się.

Koniec tygodnia zapowiada się pod znakiem gwałtownego ocieplenia. Zimowe krajobrazy znów zmienią się w wiosenne. Całodobowy mróz ze wschodnich regionów wyparuje w oka mgnieniu. Na zachodzie będzie nawet 15 stopni ciepła.

Źródło: TwojaPogoda.pl

prognoza polsat news