FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

W samym środku dnia nastały ciemności. Zagadkowe zjawisko przeraziło mieszkańców Syberii

Tajemnicze zjawisko zatrwożyło mieszkańców Syberii. W samym środku dnia, na kilka godzin, zrobiło się ciemno, jak w nocy. Krążą pogłoski, że za dziwnym zaciemnieniem może stać rosyjskie wojsko albo UFO. A jaka jest prawda?

Ciemności w samym środku dnia na Syberii. Fot. Siberian Times.
Ciemności w samym środku dnia na Syberii. Fot. Siberian Times.

20 lipca mieszkańcy wschodniej Syberii długo nie zapomną. Dzień rozpoczął się nietypowo pochmurno, jakby Słońce świeciło słabiej niż zwykle. Z każdą godziną zamiast robić się jaśniej i jaśniej, było wręcz przeciwnie, ciemność pogłębiała się aż między godziną 11:30 a 13:00 zapadły niemal egipskie ciemności.

Mieszkańcy zachodzili w głowę nie mogąc zrozumieć, dlaczego w samym środku dnia zrobiło się ciemno, jak w nocy. Niektórzy obawiali się nadejścia końca świata, inni wieszczyli początek wojny światowej. Media rozpisują się o tym zdarzeniu wymyślając wciąż to dziwaczniejsze teorie, od tajnej broni Putina aż po inwazję UFO.

Rozwiązanie zagadki, jak zwykle, tkwi w zdjęciach satelitarnych, do których każdy z nas ma powszechny dostęp w internecie. Wystarczy tylko sprawdzić, co działo się 20 lipca na obszarze między Żygańskiem a Batagajem, gdzie ów zjawisko wystąpiło.

Ciemności w samym środku dnia na Syberii. Fot. Siberian Times.

Jako, że zdjęcia satelitarne przez satelity Terra i Aqua są wykonywane w godzinach południowych czasu lokalnego, powinniśmy ujrzeć źródło tego atmosferycznego fenomenu. Jak widzimy, oba miasta znajdowały się wtedy pod grubą warstwą chmur niskiego piętra Stratus. Jednak same chmury nie są w stanie sprawić, żeby w południe zapadły ciemności.

Ciemności w samym środku dnia na Syberii. Fot. Siberian Times.

Musiało się stać coś jeszcze. I rzeczywiście, na południe od miast widoczne są olbrzymie pożary tajgi, które o tej porze roku są zjawiskiem bardzo częstym. Nikt tych pożarów nie kontroluje, zazwyczaj wygasają one same w okresie jesiennym, gdy ochładza się i padają deszcze.

Skutek pożarów tajgi na Syberii. Fot. Siberian Times.

Jednak tym razem dym z ognisk nie zachowywał się tak, jak zwykle, ponieważ z relacji mieszkańców wynika, że podczas zaciemnienia nie wyczuwali oni w powietrzu charakterystycznego zapachu spalenizny.

Skutek pożarów tajgi na Syberii. Fot. Siberian Times.

Co więc stało się z dymem? Zdjęcie satelitarne zdradza nam, że pułap chmur był na tyle niski, że dym uniósł się ponad nie, barwiąc je na brązowawy kolor. W ten sposób promienie słoneczne zaczęły się najpierw załamywać i rozpraszać na drobinach pyłu, a następnie w niewielkiej ilości przenikać przez chmury warstwowe.

Skutek pożarów tajgi na Syberii. Fot. Siberian Times.

Nastały więc ciemności, typowe dla obszarów, gdzie płoną lasy, ale nietypowo, bez zapachu spalenizny. Dym przenoszony był przez silny wiatr na setki kilometrów, co z kolei tłumaczy relacje miejscowych, że w pobliżu ich miast nie wybuchły pożary.

Źródło: TwojaPogoda.pl / Siberian Times.

Komentarze

prognoza polsat news