FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

Koniec letniej aury. Idą ulewy i przenikliwa zimnica

Póki co cieszymy się wyjątkowo słoneczną i ciepłą aurą, jak na początek października. Jednak co dobre, szybko się skończy. W prognozach widoczne są nadciągające ulewy i kolosalne ochłodzenie.

Koniec letniej aury. Idą ulewy i przenikliwa zimnica

Rozbudowane wyże baryczne bronią przepięknej pogody nad Polską. W ostatnich dniach termometry w większości regionów naszego kraju pokazywały co najmniej 20 stopni w cieniu, a miejscami na krańcach zachodnich temperatura sięgnęła nawet 26 stopni i zrobiło się gorąco.

Przed nami natomiast najcieplejszy weekend tego października. Spodziewamy się przeważnie od 20 do 23 stopni. W sobotę (3.10) pochmurzy się tylko na zachodzie i północy, a w niedzielę (4.10) w tych samych regionach może bardzo słabo, przelotnie i tylko miejscami pokropić. Poza tym słonecznie.

Babie lato pozostanie z nami również w pierwszej połowie przyszłego tygodnia. Z prognoz wynika, że wszędzie będzie słonecznie, w wielu miejscach zupełnie bezchmurnie, a przy tym przyjemnie ciepło, od 20 do 23 stopni, natomiast na południu nawet do 25-26 stopni.

Na korzystanie z ostatnich tak ciepłych dni w tym roku mamy czas tylko do środy (7.10), kiedy nad Polskę wkroczy chłodny front atmosferyczny, a wraz z nim długo niewidziane deszcze. Najpierw zachmurzy się i rozpada w województwach zachodnich, północnych i centralnych. Tam też będzie najzimniej, bo zaledwie od 15 do 18 stopni.

Na pozostałym obszarze, przed nadejściem frontu i spływem chłodniejszego powietrza polarno-morskiego, wciąż będzie słonecznie i bardzo ciepło, od 20 do 25 stopni, a lokalnie jeszcze więcej. Aura nie będzie sprawiedliwa, ale nic na to nie poradzimy.

Prognoza pogody na wtorek.

W czwartek (8.10) od zachodu nasunie się kolejny front, który do wieczora nie sięgnie jedynie wschodnich dzielnic, gdzie opady zaczną się dopiero w nocy. Na zachodzie w strugach obfitego deszczu temperatura maksymalna nie przekroczy 12-15 stopni. Zapanuje przenikliwy ziąb.

W pozostałych regionach zanim się solidnie rozpada będzie jeszcze ciepło, na ogół od 20 do 25 stopni. Szczególnie wysokich temperatur, ostatni raz w tym roku, spodziewamy się na południu i południowych wschodzie. Późnym popołudniem i wieczorem także tam się mocno oziębi.

Prognoza pogody na piątek.

W kolejnych dniach pogoda będzie się często zmieniać, balansując między większymi rozpogodzeniami i opadami deszczu, będzie też mocno wiać, szczególnie porywiście w północnych regionach. Na termometrach zobaczymy najwyżej od 12 do 15 stopni, ale będą miejsca, gdzie będzie tylko 8-9 stopni.

Najzimniej jednak zapowiadają się noce i wczesne poranki, kiedy przy większych rozpogodzeniach temperatura będzie spadać najpierw poniżej 10 stopni, a następnie poniżej 5 stopni. Miejscami spodziewamy się jedynie od 1 do 3 stopni, a przy gruncie niewielkich przymrozków.

Źródło: TwojaPogoda.pl

prognoza polsat news