Ostatnie noce i wczesne poranki były bardzo zimne. Temperatura w wielu województwach spadała poniżej 5 stopni, a miejscami do zaledwie 1-2 stopni. Jeszcze zimniej było przy gruncie, gdzie zwłaszcza na południu i wschodzie kraju pojawiły się przymrozki.
Na tym się jednak nie skończy, ponieważ za sprawą pogodnego nieba, po bardzo ciepłych popołudniach, będą nadchodzić zimne wieczory, noce i ranki. Najniższych wartości na termometrach, podobnych do tych z poprzednich dni, spodziewamy się głównie na wschodzie, południu i w centrum.
Znacznie zimniej zrobi się pod koniec przyszłego tygodnia, gdy znad Arktyki spłynie naprawdę rześkie powietrze. Przygruntowe przymrozki możliwe są wtedy w większości zakątków Polski. Bez skrobania samochodowych szyb ze szronu się nie obejdzie.
Do połowy października ujemne temperatury panować będą już nie tylko przy samej powierzchni ziemi, ale też na wysokości klatki meteorologicznej, czyli na 2 metrach. Zaczyna się tym samym sezon grzewczy, a czasu na uzupełnienie zapasów paliwa stałego na zimę jest coraz mniej.
Od 2017 roku niemal październiki przynosiły średnie miesięczne temperatury powyżej normy z lat 1991-2020. Wyjątkiem okazał się ten ubiegłoroczny, który był nieznacznie chłodniejszy. Tegoroczny ma przywrócić dotychczasowy trend i przynieść nam przyjemne ciepło.
Jednak o tyle, o ile temperatury maksymalne mają być podwyższone, to te minimalne, notowane wczesnym porankiem, będą bardzo niskie, często przymrozkowe. Daleko nam jednak będzie do absolutnie najzimniejszego października z 1805 roku, który przypominał bardziej zimę niż jesień.

Największe od 30 lat fale śnieżyc i mrozów na południu
Średnia temperatura miesięczna była o prawie 6 stopni niższa od normy, a to oznacza, że nocne i poranne mrozy były codziennością, nierzadko ujemne temperatury utrzymywały się przez całą dobę, a krajobrazy były wyjątkowo śnieżne.
Wśród najzimniejszych znalazł się też październik 1920 roku. To właśnie wtedy na stacji IMGW-PIB w Zakopanem odnotowano minus 18,5 stopnia. Od 106 lat jest to najniższa temperatura kiedykolwiek zmierzona w tym miesiącu w Polsce.
Na nizinach mróz wcale nie był mniej imponujący. W rejonie Lęborka na Pomorzu Gdańskim termometr pokazał minus 14,7 stopnia. Z kolei w Suwałkach ostatniego dnia października 1956 roku temperatura obniżyła się nad ranem do minus 14,2 stopnia.
Źródło: TwojaPogoda.pl

