Dotychczas mieliśmy kilka fal opadów śniegu na terenach górzystych. Podczas ostatniej, sprzed zaledwie tygodnia, zabieliły się szczytowe partie Tatr, gdzie spadło od 25 do 40 centymetrów śniegu, który do tej chwili jeszcze nie zdążył się w całości roztopić.
Naturalnym biegiem wydarzeń jest również pierwszy śnieg w naszych miejscowościach. Na tle wielolecia najczęściej zdarzał się on między połową a końcem października. Spadał on jednak tylko lokalnie i utrzymywał się bardzo krótko, w niewielkich ilościach.
Nie bądźmy więc zaskoczeni, gdy w tym roku też nadejdzie o czasie, zwłaszcza, że jeden z najmniej przyjemnych scenariuszy prognostycznych amerykańskiego modelu GFS, prezentuje się bardzo ciekawie, i wskazuje na taką możliwość.
Zgodnie z nim pierwszy w tym sezonie śnieg miałyby spaść na niziny w nocy z 14 na 15 października. Wówczas Polski sięgnie układ niżowy znad Bałkanów. Będzie on bardzo wilgotny, a przy napływie arktycznej masy zamiast deszczu spadnie deszcz ze śniegiem i śnieg.
Jako, że muśnie regiony południowe i południowo-wschodnie naszego kraju, deszcz może tam przejść w deszcz ze śniegiem i w sam śnieg. 15 października niewielkie ilości śniegu, najwyżej do 1-5 centymetrów, mogłyby spaść w południowych regionach woj. śląskiego, małopolskiego i podkarpackiego.
Największe ryzyko zabielenia się krajobrazów i związane z tym problemy w ruchu drogowym i lotniczym, a także awarie prądu, obejmuje poza obszarami górzystymi, wyżyny i pogórza południowej Polski. Nie można jednak wykluczyć, że śnieg spadnie też na niziny.
Czerwoną elipsą oznaczone są regiony, gdzie w połowie października może spaść śnieg (w cm). Fot. wxcharts.comJest to jednak końcówka prognozy długoterminowej, a to oznacza, że prawdopodobieństwo sprawdzenia się tego scenariusza jest niewielkie, zwłaszcza, że inne wiązki tego modelu, w kolejnych prognozach, nie wskazują na opady śniegu w tym terminie.
Prognozy na połowę października są wyjątkowo zróżnicowane i diametralnie się zmieniają, wahając się między pierwszym śniegiem a prawdziwym babim latem podczas złotej jesieni. Oczywiście wolelibyśmy realizację tego drugiego scenariusza, ale pogoda i tak postąpi po swojemu.
Źródło: TwojaPogoda.pl

