23 naszych rodaków zimuje w jednym z najmroźniejszych miejsc na naszej planecie. Tym miejscem jest Polska Stacja Antarktyczna im. Henryka Arctowskiego położona jest na Wyspie Króla Jerzego, wchodzącej w skład Szetlandów Południowych.
Bliżej lodowego kontynentu nie przebywa obecnie żaden Polak. Tegoroczna ekipa polarników jest wyjątkowo liczna ze względu na kontynuację prac wykończeniowych wewnątrz nowego budynku stacji. Pracownicy budowlani musieli zostać, żeby bezpiecznie dokończyć roboty przed pełną zimą.
Nie mogli opuścić stacji, bo warunki atmosferyczne na zewnątrz niej były zbyt niebezpieczne. W ostatnich miesiącach dotkliwie przekonali się o tym na własnej skórze. Cytując stacyjnego energetyka: "Nie zna życia ten, kto nie ulepił bałwana w czerwcu!".
Gdy w Polsce mieliśmy gorące lato, to rejon bazy nawiedziła przepotężna zawieja śnieżna. Podczas niej prędkość wiatru w porywach sięgnęła aż 150 kilometrów na godzinę, a temperatura odczuwalna spadła do minus 25 stopni. Wyjście na zewnątrz budynków stacji w takiej pogodzie mogłoby się skończyć fatalnie.
Zapiski z pomiarów meteorologicznych jeszcze z lat 70 i 80. ubiegłego wieku wskazują, że na Arctowskim podczas najpotężniejszych huraganów potrafiło wiać nawet z prędkością 232 kilometrów na godzinę, a temperatura spadała do minus 32,3 stopnia.
W głębi Antarktydy zima pokazała swoje najgorsze oblicze. Temperatura spadła do najniższego poziomu od 14 lat. Przy francusko-włoskiej bazie polarnej Concordia odnotowano aż minus 84,1 stopnia. Do historycznego rekordu dla tej lokalizacji zabrakło zaledwie 0,6 stopnia.
Jednak polscy polarnicy potrafią znaleźć w tej polarnej zawierusze coś wyjątkowego. Jak piszą na Facebooku: "Mroźne i bardzo długie noce mają jeden, ogromny plus. Kiedy tylko wiatr rozgoni chmury, nad naszymi głowami ukazuje się absolutnie niesamowity widok - bezkresne, rozgwieżdżone nocne niebo wolne od zanieczyszczenia światłem. W tych rzadkich momentach dobrej pogody chwytamy za aparaty i podziwiamy kosmiczny spektakl".
Od czasu do czasu, gdy Słońce staje się niespokojne, ich oczom ukazuje się też majestatyczna zorza polarna. Wkrótce skończy się budowa nowego budynku głównego stacji antarktycznej, która przeniesie naszych polarników do zupełnie innej ery. Żadna pogoda nie będzie im już straszna.
Źródło: TwojaPogoda.pl

