Po wielu chmurnych, deszczowych, wietrznych i zimnych dniach, na niebie są wreszcie widoczne pierwsze oznaki nadchodzących zmian w pogodzie. To zasługa rozrastającego się obszaru wysokiego ciśnienia znad wschodnich regionów Europy.
Sprawi on, że już od tego weekendu (26-27.09) niebo zacznie się stopniowo przejaśniać i rozpogadzać, a opady całkowicie ustaną. Temperatura w większości zakątków naszego kraju przekroczy 20 stopni. Nasze samopoczucie, popsute ostatnimi kaprysami aury, powinno się poprawić.
W pierwszej połowie przyszłego tygodnia wpływ wyżu umocni się. Niebo przeważnie będzie wolne od chmur i błękitne. Nigdzie nie spodziewamy się nawet kropli deszczu. Temperatura z każdym dniem będzie coraz wyższa i zarazem przyjemniejsza.
Na północy i wschodzie spodziewamy się maksymalnie od 20 do 23 stopni, a na zachodzie, południu i w centrum od 23 do 26 stopni, przy czym na krańcach zachodnich nie można wykluczyć, że termometry pokażą w cieniu nawet do 27-28 stopni. Zrobi się gorąco, jak na przełom września i października.
W drugiej połowie tygodnia dojdzie do większego zróżnicowania temperatury, ponieważ na wschodzie ochłodzi się do 15-20 stopni, a na zachodzie utrzymają się wartości rzędu od 20 do 25 stopni. Im bliżej kolejnego weekendu (3-4.10), tym będzie chłodniej i bardziej rześko, zwłaszcza nocami i o porankach.
Nad Polskę wkroczy wówczas strefa większego zachmurzenia, która miejscami, głównie na zachodzie i północy, może przynieść trochę deszczu. Jednak pogoda szybko zacznie się poprawiać i w następnym tygodniu, po 5 października, znów będzie słonecznie i bardzo ciepło, od 20 do 25 stopni.

Rosjanie wskazują na Polskę. Szykujcie się na grudzień
Wszystko wskazuje na to, że okres babiego lata, z pogodnym niebem i bardzo wysokimi temperaturami, utrzyma się co najmniej do 10 października. Prognozy sezonowe wskazują, że niemal cały październik minie pod znakiem wymarzonej pogody, za co mocno trzymamy kciuki.
Źródło: TwojaPogoda.pl

