Wrzesień wyjątkowo daje się nam we znaki zimnymi nocami i porankami oraz przeważającym zachmurzeniem, opadami i porywistym wiatrem. Kiedy aura kaprysi, my wyczekujemy już babiego lata. Zwykle zjawia się ono na przełomie września i października.
Wszystko wskazuje na to, że po wielu dniach niepogody wreszcie przestaniemy narzekać. W prognozach widoczne są diametralne zmiany na niebie. Zanim to jednak nastąpi, jeszcze przez kilka dni nad Polską wirować będzie niż przynosząc deszcze i bardzo niskie temperatury.
Do soboty (26.09) najwięcej deszczu spadnie miejscami na północy, w centrum i na południu, od 10 do 30 litrów wody na metr kwadratowy ziemi. Temperatury będą natomiast najniższe w tym sezonie. Nocami spadną poniżej 10 stopni, a w ciągu dnia podczas opadów nie przekroczą 10-15 stopni.
Przełom nadejdzie w niedzielę (27.09). Od tego dnia władzę nad pogodą w naszym kraju przejmą rozrastające się wyże baryczne. Ich pierwszą oznaką będą postępujące większe przejaśnienia i rozpogodzenia aż do zupełnie wolnego od chmur i błękitnego nieba.
Jesienne słońce będzie wciąż intensywnie operować, podnosząc systematycznie temperaturę. W całym kraju w przyszłym tygodniu termometry będą pokazywać popołudniami od 20 do 25 stopni, a miejscami na zachodzie i południu nawet powyżej 25 stopni w cieniu.
Również noce i wczesne poranki będą cieplejsze, już nie jednocyfrowe, lecz z temperaturami nie spadającymi poniżej 10-15 stopni, czyli takimi wartościami jakie obecnie notujemy w najcieplejszym momencie dnia. Nie będziemy już tak marznąć w drodze do pracy lub szkoły.

Amerykańska pogoda dla Polski do czerwca 2027. 100 procent trafności
Wyże podniosą też ciśnienie, które w drugiej połowie przyszłego tygodnia przekroczy 1025 hPa, a we wschodnich województwach może dochodzić do nawet 1030 hPa. Będzie bardzo wysokie, ale meteopaci nie powinni się na nie zbytnio uskarżać.
Najnowsze prognozy wskazują, że takie ciepłe i słoneczne babie lato utrzyma się co najmniej do 8 października, a jeśli zostanie przerwane przez przejście deszczowego i wietrznego frontu, to jedynie na 1-2 dni, po których aura szybko się poprawi.
Źródło: TwojaPogoda.pl

