Do początku przyszłego tygodnia nad Polską będą przemieszczać się kolejne fronty atmosferyczne, które przyniosą sporo deszczu, ale też silniejszy wiatr, a co za tym idzie, bardzo niskie temperatury, jakich w tym sezonie jeszcze nie mieliśmy.
W piątek (11.09) na południu, a w sobotę (12.09) na południowym wschodzie, termometry nie pokażą więcej niż od 10 do 13 stopni. Niedziela (13.09) najchłodniej minie na zachodzie i północy, gdzie spodziewamy się od 15 do 19 stopni. Z kolei w poniedziałek (14.09) na wschodzie będzie 13-15 stopni.
Przy przeważającym zachmurzeniu, ciągłych opadach i porywistym wierze zrobi się przenikliwie zimno. Na pozostałym obszarze temperatury będą wyższe, przeważnie sięgające maksymalnie od 17 do 21 stopni, za sprawą większych przejaśnień, a nawet rozpogodzeń.
W przyszłym tygodniu aura ulegnie poprawie, ponieważ dostaniemy się pod wpływ wyżu, który zapewni większą dawkę słońca. Jednocześnie zacznie napływać znacznie cieplejsze powietrze z południa. Termometry pokażą od 23 do 25 stopni, a na zachodzie, południu i wschodzie do nawet 27-28 stopni.
Jednak do pełni szczęścia zabraknie nam stabilizacji temperatury, która choć wysoka, z dnia na dzień będzie się mocno wahać. Nawet niewielkie strefy opadów sprawią, że będzie się ochładzać nawet o 10 stopni do zaledwie około 15 stopni i znów zrobi się zimno.
Kolejny przełom w pogodzie nastąpi na początku ostatniej dekady września, kiedy cyrkulacja ulegnie zmianie i nad Polskę zacznie spływać coraz chłodniejsze powietrze z północy. Za dnia będzie najwyżej około 10-12 stopni.

Pogoda na zimę, jakiej jeszcze nie było. Meteorolodzy ostrzegają
Szczególnie zimno zapowiadają się jednak noce i wczesne poranki, kiedy przy większych rozpogodzeniach ciepło będzie promieniować w przestrzeń kosmiczną, a temperatura spadać niemal we wszystkich regionach kraju poniżej 5 stopni. Lokalnie możliwe są przymrozki. Przy gruncie poniżej zera może być na większym obszarze kraju.
Zachmurzenie pozostanie zmienne, bo będziemy balansować między pogodnym niebem a przelotnymi opadami. W najzimniejszych zakątkach naszego kraju, a więc głównie na południu i wschodzie, trzeba będzie pomyśleć o włączeniu ogrzewania. Nie obejdzie się też bez skrobania samochodowych szyb ze szronu.
Źródło: TwojaPogoda.pl

