FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

6 września nadciągnie nad Polskę. To będzie prawdziwy gigant

Szykują się spore zmiany w pogodzie, na które większość z nas czeka. Nad Polskę nadciągnie potężny wyż baryczny, a wraz z nim wiele słonecznych, suchych i przyjemnie ciepłych dni.

Potężny wyż przyniesie nam zmiany. Fot. climatereanalyzer.org
Potężny wyż przyniesie nam zmiany. Fot. climatereanalyzer.org

Ostatnie dni mijają pod znakiem powiewów jesieni, ponieważ przetaczające się nad naszym krajem kolejne fronty atmosferyczne niosą ze sobą przeważające zachmurzenie, sporo opadów, porywisty wiatr i przenikliwy chłód. Nic więc dziwnego, że czekamy na poprawę aury.

Źródło tych zmian znajduje się jeszcze tysiące kilometrów od Polski w rejonie Azorów. Panuje tam potężny wyż baryczny, który w ciągu zaledwie 3 dni dotrze znad tych portugalskich wysp nad nasze miejscowości i rozciągnie się na większość obszaru kontynentu.

Pierwszą oznaką jego zbliżania się będzie rosnące ciśnienie. Między piątkiem a niedzielą (4-6.09) skoczy ono o 15 hPa na południu do nawet 25 hPa na północy kraju. W międzyczasie musimy się liczyć z dalszymi frontami, które będą przynosić nam deszcze i silny wiatr.

Popada wszędzie, najmocniej w północnych województwach, w tym nad Bałtykiem. Największych ulew spodziewamy się tam w piątek (4.09), gdy mogą się pojawiać burze. Będzie też mocno wiać, w porywach do 60-70 km/h, a nad samym morzem do 80-90 km/h. Na Bałtyku będzie sztormowo.

Temperatura jednak nadal będzie rosnąć. Do soboty (5.09) włącznie na południu, wschodzie i w centrum termometry pokazywać będą od 23 do 27 stopni. Chłodniej będzie na północy i północnym zachodzie, gdzie z powodu opadów spodziewamy się tylko od 15 do 19 stopni.

Zapowiadany wyż baryczny dotrze do Polski w niedzielę (6.09) i od razu rozpogodzi niebo nad zachodnimi i południowymi województwami. W poniedziałek i wtorek (7-8.09) słonecznie i bez opadów będzie też na pozostałym obszarze.

Temperatury po chwilowym spadku znów zaczną rosnąć. Bardzo szybko zrobi się gorąco. We wtorek (8.09) niemal wszędzie będzie powyżej 25 stopni, a na południu od 25 do 30 stopni w cieniu. To oznacza późny upał, który na południowym wschodzie utrzyma się jeszcze w środę (9.09).

Od połowy tygodnia nadejdzie kolejny front, a wraz z nim wrócą deszcze i spływ powietrza polarnego, który na południu, wschodzie i w centrum kraju da nam mocno w kość, bo w strugach ciągłego deszczu będzie nie więcej niż od 12 do 15 stopni. Poczujemy podmuch jesieni.

Źródło: TwojaPogoda.pl

prognoza polsat news