W tym samym czasie, gdy u nas w drugiej połowie tygodnia znów zrobi się bardzo gorąco, a termometry pokażą na zachodzie i południu kraju nieco powyżej 30 stopni w cieniu, to na Syberii po raz pierwszy w tym sezonie zaatakuje zima, i to nie byle jaka.
W wioskach położonych na północnym Uralu temperatura nocami spadnie poniżej zera, a deszcz zmieni się w śnieg. Na wyżej położonych obszarach, m.in. w rejonie osady Neroika, prognozowany jest przyrost pokrywy śnieżnej rzędu od 10 do nawet 20 centymetrów.
Przy porywistym wietrze trzeba się będzie liczyć z zawiejami śnieżnymi, które usypią wysokie na pół metra zaspy. Drogi, których w regionie nie jest wiele, a ich stan woła o pomstę do nieba, zmienią się w lodowiska nie do pokonania.
Pierwszy dotkliwy oddech zimy poprzedzą ulewne deszcze i wichury, które dadzą się we znaki nie tylko mieszkańcom trudniącym się pozyskiwaniem wyjątkowej czystości kryształy kwarcu, ametystu i rzadkich okazów anatazu, ale też turystom, bo rejon Góry Neroika przyciąga ich jak magnes.
Ten zakątek Syberii jest celem wypraw trekkingowych i ekspedycji wysokogórskich. Stanowi jeden z najbardziej malowniczych punktów całego łańcucha Uralu. Ze względu na izolację, dotarcie do bazy u jej stóp wymaga transportu terenowego lub zimowego, który w nadchodzących dniach będzie niezastąpiony.
Jednak nie będzie to jeszcze nadejście trwałej zimy. Ta zjawić się powinna mniej więcej za miesiąc, kiedy pod śniegiem znajdą się też pierwsze wyżej położone obszary Jakucji. Później zimowe krajobrazy zaczną swój pochód na zachód, pochłaniając kolejne obszary Rosji.

Początek po godz. 20:00. To będzie wyjątkowe widowisko
Prognozy modelu CFS na nadchodzącą zimę nie są zbyt optymistyczne. W listopadzie i grudniu w europejskiej części Rosji ma być znacznie zimniej niż zwykle, a to może oznaczać wcześniejsze nadejście mrozów i opadów śniegu. Ma to znaczenie także dla nas, ponieważ dla układów atmosferycznych dystans z Moskwy do Warszawy jest niewielki.
Wystarczy tylko, że arktyczne powietrze dotrze nieco dalej na południe i zachód, aby pierwszy atak zimy sięgnął też Polski, i to już w listopadzie. Weźmy to pod uwagę planując wydatki na ogrzewanie. Jednak najgorsze przewidywania dotyczą wschodnich rubieży Rosji, a więc zwykle najmroźniejszej Jakucji, gdzie tym razem nadchodząca zima zapowiada się wyjątkowo surowo.
Źródło: TwojaPogoda.pl

