We wtorkowy (25.08) poranek białe plamy na zdjęciach satelitarnych, czyli obszary o znacznie ograniczonej widzialności poziomej, występują zwłaszcza w północnej połowie kraju, ale miejscami także w centrum i na wschodzie.
Ma to miejsce wszędzie tam, gdzie minionej doby padał deszcz, zaś w nocy niebo rozpogodziło się, a wiatr ustał, co wyzwoliło intensywne promieniowanie wilgoci, a wraz z nią także ciepła. Mgły mają głównie postać radiacyjną i miejscami nie widać w nich dalej niż na 100-200 metrów.
Biała zasłona, przed którą obowiązują ostrzeżenia, może się utrzymywać nawet do godzin przedpołudniowych, przede wszystkim w obniżeniach terenu, nad zbiornikami i ciekami wodnymi oraz pośród terenów leśnych. Mogą mieć one ograniczony zasięg, lokalnie nawet do kilkudziesięciu metrów.
Również noc z wtorku na środę (25/26.08) oraz w środę (26.08) w pierwszej połowie dnia mgły mogą wrócić, ponownie do regionów północnych, ale też na tereny górzyste. Mgłom będą towarzyszyć spadki temperatury do 5-7 stopni, przy gruncie poniżej 5 stopni, punktowo do zera, a nawet lekko poniżej.
Spodziewamy się zarówno mgieł radiacyjnych z wypromieniowania ciepła w przestrzeń kosmiczną, ale też mgieł adwekcyjnych, na skutek napływu cieplejszej masy powietrza nad wychłodzoną niskimi temperaturami glebę, jak i odwrotnie.
Jeśli kierowca nie widzi kolejnego słupka drogowego, to oznacza, że ma obowiązek wyłączenia (zgaszenia) świateł do jazdy dziennej. Jechać można tylko na światłach mijania lub przeciwmgłowych przednich albo na obu jednocześnie. Należy pamiętać, że światła dzienne podczas mgły pogarszają widoczność i dodatkowo oślepiają jadących z przeciwka kierowców, stwarzając zagrożenie.

Do Polski pędzi arktyczny podmuch. Temperatura spadnie do -2 stopni
Jeśli zaś kierowca nie widzi pojazdu poprzedzającego go w odległości połowy odległości między słupkami drogowymi, to oznacza, że widoczność spadła do 50 metrów i poniżej, i musi włączyć tylne, czerwone światła przeciwmgłowe, aby jadący za nim kierowcy go widzieli.
Za złamanie przepisów i nieumiejętne dostosowanie świateł do panujących warunków drogowych kierowcy grozi mandat w wysokości od 100 do 200 złotych oraz 2 punkty karne. Naraża się też na zagrożenie w ruchu lądowym oraz kolizje i wypadki, które mogą się okazać tragiczne w skutkach.
Źródło: TwojaPogoda.pl

