FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

Największe od wielu lat śnieżyce i mrozy na południu

Gdy u nas temperatura rośnie z każdym dniem, a żar staje się nie do wytrzymania, na południowej półkuli trzyma sroga zima. W Ameryce Południowej, Afryce i Australii szaleją niewidziane od lat śnieżyce i mrozy.

Paraliżująca zima na drogach. Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Pixabay.
Paraliżująca zima na drogach. Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Pixabay.

W Polsce w nadchodzących dniach temperatura będzie z łatwością przekraczać 30 stopni, a na południu, wschodzie i w centrum trzeba się liczyć z tym, że termometry w cieniu pokażą od 35 do niemal 40 stopni. Mogą tym samym paść historyczne rekordy żaru.

W tym samym czasie, na południowej półkuli, gdzie panuje środek astronomicznej zimy, mieszkańcy zmagają się z niewidzianymi od wielu lat mrozami i śnieżycami, które paraliżują ich codzienne życie oraz powodują coraz poważniejsze szkody w rolnictwie, gospodarce i infrastrukturze.

Bardzo rzadkie opady śniegu nawiedziły ostatnio południe Afryki, gdzie na wyżej położonych obszarach Republiki Południowej Afryki oraz Lesotho wiele górskich dróg stało się nieprzejezdnych. Ratownicy musieli pomagać kierowcom i pasażerom, którzy utknęli w zaspach.

Z kolei w południowo-wschodniej Australii chwyciły antarktyczne mrozy. W Nowej Południowej Walii temperatury spadły do minus 10 stopni, a w niektórych regionach stanu Queensland do minus 5 stopni. Nie wszyscy mieszkańcy mają w domach ogrzewanie, dlatego marzli na potęgę.

W popularnych ośrodkach narciarskich spadło w minionych dniach od 10 do 20 centymetrów świeżego śniegu. Gdy na nizinach biały puch jest przeklinany przez kierowców, to na stokach narciarskich witany jest z otwartymi ramionami, bo zwykle sezon trwa tam bardzo krótko.

Opady śniegu poprzedzają wyjątkowe ochłodzenia. W drugiej połowie tego tygodnia region czeka kolejny duży spadek temperatury i napływ mroźnego powietrza z dalekiego południa. W Canberrze temperatura w nocy i rano spadać będzie do minus 3 stopni, a za dnia nie przekroczy 10 stopni.

Jednak zdecydowanie największe uderzenie zimy przeżywają mieszkańcy Argentyny i Chile, gdzie w zeszły weekend (1-2.08) po raz kolejny w górskich kurortach spadło od 50 do 100 centymetrów świeżego śniegu. Niektóre wioski zostały odcięte od świata.

Od początku sezonu fale chłodów docierały aż do północnej Argentyny. W Mar de Plata spadł pierwszy śnieg od 22 lat. Z kolei w brazylijskim São Paulo temperatura maksymalna, pierwszy raz od 30 lat, nie przekroczyła 13,5 stopnia. Wyjątkowe chłody zniszczyły hektary upraw.

Źródło: TwojaPogoda.pl

prognoza polsat news