W Polsce w nadchodzących dniach temperatura będzie z łatwością przekraczać 30 stopni, a na południu, wschodzie i w centrum trzeba się liczyć z tym, że termometry w cieniu pokażą od 35 do niemal 40 stopni. Mogą tym samym paść historyczne rekordy żaru.
W tym samym czasie, na południowej półkuli, gdzie panuje środek astronomicznej zimy, mieszkańcy zmagają się z niewidzianymi od wielu lat mrozami i śnieżycami, które paraliżują ich codzienne życie oraz powodują coraz poważniejsze szkody w rolnictwie, gospodarce i infrastrukturze.
Bardzo rzadkie opady śniegu nawiedziły ostatnio południe Afryki, gdzie na wyżej położonych obszarach Republiki Południowej Afryki oraz Lesotho wiele górskich dróg stało się nieprzejezdnych. Ratownicy musieli pomagać kierowcom i pasażerom, którzy utknęli w zaspach.
Z kolei w południowo-wschodniej Australii chwyciły antarktyczne mrozy. W Nowej Południowej Walii temperatury spadły do minus 10 stopni, a w niektórych regionach stanu Queensland do minus 5 stopni. Nie wszyscy mieszkańcy mają w domach ogrzewanie, dlatego marzli na potęgę.
W popularnych ośrodkach narciarskich spadło w minionych dniach od 10 do 20 centymetrów świeżego śniegu. Gdy na nizinach biały puch jest przeklinany przez kierowców, to na stokach narciarskich witany jest z otwartymi ramionami, bo zwykle sezon trwa tam bardzo krótko.
Opady śniegu poprzedzają wyjątkowe ochłodzenia. W drugiej połowie tego tygodnia region czeka kolejny duży spadek temperatury i napływ mroźnego powietrza z dalekiego południa. W Canberrze temperatura w nocy i rano spadać będzie do minus 3 stopni, a za dnia nie przekroczy 10 stopni.

Nadchodzi epoka lodowcowa. Zacznie się od wielkiej burzy ogniowej
Jednak zdecydowanie największe uderzenie zimy przeżywają mieszkańcy Argentyny i Chile, gdzie w zeszły weekend (1-2.08) po raz kolejny w górskich kurortach spadło od 50 do 100 centymetrów świeżego śniegu. Niektóre wioski zostały odcięte od świata.
Od początku sezonu fale chłodów docierały aż do północnej Argentyny. W Mar de Plata spadł pierwszy śnieg od 22 lat. Z kolei w brazylijskim São Paulo temperatura maksymalna, pierwszy raz od 30 lat, nie przekroczyła 13,5 stopnia. Wyjątkowe chłody zniszczyły hektary upraw.
Źródło: TwojaPogoda.pl

