Tuż przed zeszłym weekendem (25-26.07), na skutek wyjątkowego ochłodzenia związanego ze spływem powietrza arktycznego, temperatura powyżej wysokości 2300 metrów nad poziomem morza spadła poniżej zera, a deszcz zaczął przechodzić w śnieg.
Na najwyższych tatrzańskich szczytach i graniach spadło do nawet 6 centymetrów śniegu, który został oficjalnie zmierzony na słowackiej Łomnicy. Miejscami porywisty wiatr nawiał zaspy o wysokości 10 centymetrów.
Jeszcze przed końcem tygodnia doszło do stopniowego ocieplenia, jednak biała kołderka roztapiała się dość powoli i dopiero w poniedziałek (27.07) utrzymała się jedynie w niewielkich płatach. Ratownicy górscy ostrzegali turystów, że wyżej w Tatrach jest bardzo ślisko.
Niestety, nie wszyscy wzięli sobie ich ostrzeżenia do serca, dlatego nie obyło się bez interwencji. Do najtragiczniejszego wypadku doszło w rejonie grani Kogutek. Dwaj polscy taternicy chcieli wejść na szczyt Wysokiej, ale ze względu na to, że było zbyt ślisko, postanowili zawrócić.
Niestety, jeden z nich poślizgnął się i spadł z wysokości 150 metrów. 21-latek zginął na miejscu. Drugi turysta nie odniósł żadnych obrażeń. Ten dramat uświadamia nam, że nawet w środku lata w górach warunki turystyczne mogą być skrajnie niebezpieczne i nie należy ich ignorować.
Chociaż dawniej śnieg w Tatrach nawet w lipcu nie był niczym nadzwyczajnym, ponieważ sypał prawie corocznie, to jednak od początku tego wieku staje się rzadkością. Ostatni raz na Kasprowym Wierchu białe krajobrazy panowały w tym miesiącu w 2011 roku.

Zakazana wyspa otwiera się po stuletniej izolacji
Nadchodzące dni przyniosą wyczekiwaną przez turystów poprawę pogody. Będzie słonecznie, sucho i coraz cieplej. Pod koniec tygodnia na wysokości 2000 metrów temperatura sięgnie nawet 20 stopni w cieniu. Dopiero wtedy mogą się pojawiać lokalne burze i deszcze.
Źródło: TwojaPogoda.pl

