FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

Początek w niedzielę o 13:00. Meteorolodzy biją na alarm

Ostatnie weekendy popsuły nam deszcze i burze, a ten nadchodzący wcale nie będzie lepszy. Tym razem musimy się liczyć z powrotem upału, który będzie zaledwie przedsmakiem tego, co czeka nas później.

Nadchodzi kolejna duża zmiana aury. Fot. wxcharts.com
Nadchodzi kolejna duża zmiana aury. Fot. wxcharts.com

Pierwsza połowa tygodnia była wyjątkowo chłodna, deszczowa i wietrzna. Zupełnie nie przypominała nam pełni lata, lecz jesień. Niektórzy mówili, że wróciła aura z naszego dzieciństwa, ponieważ właśnie takie były wakacje jeszcze w latach 70., 80., i 90. ubiegłego wieku.

W środę (22.07) nad ranem w Łodzi temperatura spadła do zaledwie 6 stopni, a przy gruncie do 4 stopni. Tak zimno nie było tam w lipcu od 7 lat. Na tle ostatnich 26 lat równie zimno lub jeszcze zimniej było tylko trzykrotnie. To świadczy o skali tej anomalii.

Przyczyna to spływ arktycznego powietrza, które w drugiej połowie tygodnia zacznie być sukcesywnie wypierane przez coraz cieplejsze masy napływające z południa. Im bliżej weekendu, tym będzie goręcej, ale też słoneczniej i już bez opadów i burz.

W sobotę (25.07) termometry pokażą przeważnie od 25 do 27 stopni, a na zachodzie do 28-29 stopni. Jednak jeszcze cieplej ma być w niedzielę (26.07). Począwszy od godziny 13:00 na południu, wschodzie i w centrum termometry przekroczą 30 stopni, osiągając do godziny 17:00 maksymalnie do 32-33 stopni.

Chociaż skwarnie zrobi się tylko na kilka godzin, to jednak odpoczynek od żaru nie potrwa długo, raptem dwa dni. Od środy (29.07) upał wróci, tym razem na dłużej, w dodatku będzie znacznie intensywniejszy. W ciągu 2-3 dni niemal w całym kraju temperatura przekroczy 35 stopni w cieniu.

Przełom lipca i sierpnia może nam przynieść jak dotychczas największą falę skwaru od początku tego lata. Jeśli prognozy wiodących modeli numerycznych potwierdzą się, to ekstremalne temperatury utrzymają się przez ponad tydzień i mogą w najgorętszych dniach dochodzić do 40 stopni.

Prognoza pogody na 5 sierpnia.

Tym razem będzie to żar w wersji suchej i słonecznej, dlatego wilgotność względna powietrza będzie z każdym dniem coraz niższa, a odczuwalna temperatura dzięki temu będzie bardziej znośna, niż gdyby było wilgotno, a przez to parno i duszno.

Źródło: TwojaPogoda.pl

prognoza polsat news