FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

Odliczamy godziny do nawałnic. Te regiony ucierpią najbardziej

W kilku regionach kraju możliwe są najwyższe stopnie alertu przed nawałnicami, które mogą powodować podtopienia domów i dróg, awarie prądu oraz uszkodzenia dachów i drzewostanu.

Możliwe są zalania dróg i samochodów. Fot. PSP.
Możliwe są zalania dróg i samochodów. Fot. PSP.

Nad Polskę płynie upalne, ale też bardzo wilgotne powietrze, które jest niestabilne i sprzyja formowaniu się rozległych obszarów burzowych. O tym, jak to się może skończyć, przekonaliśmy oglądając obrazki z kilku regionów, gdzie woda zalała ulice, samochody i domy.

W ciągu najbliższych 48 godzin sytuacja może się powtórzyć. W piątek (17.07) już od godzin południowych gwałtowne burze nadciągną nad zachodnie województwa. Szczególnie groźnie będzie w pasie od zachodniego i środkowego Pomorza przez Wielkopolskę po Dolny Śląsk.

Może spaść do 50 mm deszczu, przez co możliwe są lokalne podtopienia dróg i zabudowań. Grad może mieć średnicę do 5 cm i uszkadzać dachy zabudowań, karoserie samochodowe i uprawy. Porywisty wiatr, osiągający do 100 km/h, może dodatkowo zrywać linie energetyczne i łamać gałęzie.

To będzie bardzo męcząca pogoda, ponieważ nie dość, że w strefie opadów wzrośnie wilgotność powietrza, to jeszcze termometry w większości regionów kraju pokażą około 30-32 stopni w cieniu. Odczujemy parność i duchotę.

Prognoza pogody na piątek.

Późnym popołudniem i wieczorem strefa lokalnych nawałnic dotrze do wschodniego Pomorza, Kujaw, Ziemi Łódzkiej, Śląska i Małopolski. W nocy z piątku na sobotę (17/18.07) przesuwać się będzie w dalszym ciągu w głąb kraju, ale zanim sięgnie wschodnich województw, zdąży zaniknąć.

W sobotę (18.07) pochód burz i ulew na wschód będzie kontynuowany. Szczególnie silne zjawiska możliwe są we wschodniej połowie kraju. Tylko mieszkańcy zachodnich regionów odetchną z ulgą, ponieważ ryzyko burz będzie minimalne, mimo, że jeszcze może padać.

Prognoza pogody na sobotę.

Na wschodzie utrzyma się upalne i parne powietrze, które im dalej na zachód, tym szybciej ustąpi po przejściu frontu. Na zachodzie ochłodzi się do około 25 stopni, zrobi się nieco przyjemniej.

W niedzielę (19.07) zdecydowanie mniej opadów i burz, a więcej słońca. Jednak po południu i wieczorem kolejna fala gwałtownej pogody wkroczy nad południowo-zachodnie regiony i będzie się przemieszczać przez południowe i centralne województwa. Na termometrach od 22 do 27 stopni.

Źródło: TwojaPogoda.pl

prognoza polsat news