FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

Nikt tego nie wytrzyma. 45 stopni w Polsce. Podano datę

Jeszcze niedawno jedna z prognoz amerykańskiego modelu GFS zapowiadała coś, co wydawało się wręcz niemożliwe. A jednak to, co do niedawna nie mieściło się w głowie, właśnie stało się faktem.

Nikt tego nie wytrzyma. 45 stopni w Polsce. Podano datę

Wiodące modele pogodowe zgodnie wskazują na kolejną falę letniego skwaru, która nadejdzie wkrótce po okresie nietypowych chłodów, intensywnych opadów i silnych wiatrów. Według prognoz upały mają rozpocząć się około połowy lipca i potrwać co najmniej kilka dni.

Nie jest jeszcze w pełni jasne, jak wysokich temperatur należy się spodziewać - europejski i amerykański model różnią się w szczegółach. Model europejski prognozuje, że żar poleje się z nieba w okresie od 16 do 20 lipca, z temperaturami przekraczającymi 30 stopni w całym kraju.

Najgoręcej ma być w okolicach 19-20 lipca, kiedy na zachodzie, południu i w centrum termometry mogą wskazać od 35 do 38 stopni w cieniu. Nie można więc wykluczyć, że miejscami temperatura zbliży się do 40 stopni.

Jeszcze bardziej niepokojące są prognozy modelu amerykańskiego GFS. Według niego upał powróci już 15 lipca i utrzyma się aż do 23 lipca, czyli do końca okresu prognozy długoterminowej. Oznaczałoby to falę skwaru trwającą ponad tydzień - a to nie wszystko.

Model ten wskazuje, że najintensywniejsze upały rozpoczną się od 18 lipca. W większości regionów kraju popołudniowe temperatury w cieniu miałyby wówczas przekraczać 35 stopni, a w dniach 21-22 lipca miejscami sięgać nawet 40-43 stopni. Lokalnie nie wyklucza się wartości rzędu 45 stopni.

Jeszcze niedawno tak ekstremalnie wysokie temperatury traktowano raczej w kategoriach żartu. Sytuacja zmieniła się jednak diametralnie, gdy prognozy powyżej 40 stopni sprawdziły się w rzeczywistości. 28 czerwca w Słubicach zanotowano aż 40,5 stopnia - nowy rekord ciepła dla Polski.

W wielu regionach kraju padły wówczas rekordy wszech czasów. Po raz pierwszy w historii pomiarów 38 stopni odnotowano w Warszawie, Łodzi, Lublinie i Rzeszowie. W Poznaniu, Gorzowie Wielkopolskim i Zielonej Górze termometry pokazały 39 stopni, a w Toruniu aż 40 stopni.

W tej sytuacji nie można wykluczyć, że przed nami kolejna fala ekstremalnych upałów, a być może padnie kolejny, jeszcze wyższy rekord temperatury. Ryzyko takiego scenariusza jest obecnie podwyższone. Warto więc na bieżąco śledzić prognozy i odpowiednio reagować na rozwój sytuacji atmosferycznej.

Źródło: TwojaPogoda.pl

prognoza polsat news