Od początku lipca do końca września nad naszym kontynentem dominować będzie nietypowa pogoda, spowodowana tzw. blokadą wyżową. W północnych i środkowych regionach Europy utrzyma się sucha, słoneczna i bardzo upalna aura.
Rozległy wyż, rozciągający się od Wysp Brytyjskich i Francji przez Polskę aż po Ukrainę i Białoruś, zablokuje tradycyjną drogę niżom wędrującym znad Morza Bałtyckiego na wschód.
Układy niskiego ciśnienia będą zmuszone omijać antycyklon okrężną trasą - albo od północy przez Skandynawię, albo, co będzie znacznie częstsze, od południa, przez basen Morza Śródziemnego. Tam, zasilając się wilgocią z parującego morza, nabiorą większej aktywności.
W efekcie na mapach anomalii sum opadów według amerykańskiego modelu CFS kraje południowej Europy - najchętniej wybierane przez polskich turystów - oznaczone są kolorem zielonym, co oznacza częstsze i bardziej intensywne opady.
Od Portugalii i Hiszpanii, przez Włochy, po Grecję i Turcję możliwe są gwałtowne burze z ulewami, gradobiciami i silnymi wiatrami, zamiast typowej letniej, słonecznej i suchej pogody. Nie oznacza to, że aura będzie stale niesprzyjająca, lecz że częściej niż zwykle będzie kapryśna i nieprzewidywalna.
Dodatkowo prognozowane są fale upałów, które mogą znacznie utrudniać wypoczynek na świeżym powietrzu. Turyści powinni więc pamiętać o odpowiednim nawodnieniu, lekkim, przewiewnym ubraniu oraz unikaniu przebywania na otwartym słońcu w godzinach największego nasłonecznienia.
Anomalie sum opadów od lipca do września w Europie. Odcienie żółtego - opady poniżej normy, odcienie zielonego - opady powyżej normy. Fot. tropicaltidbits.comJeśli ktoś rozważa alternatywę w postaci wakacji w Polsce, warto wiedzieć, że również u nas, mimo dominującej słonecznej i suchej pogody, spodziewane są dotkliwe fale upałów - z upływem tygodni będą pojawiać się coraz częściej i przybierać na sile.
Źródło: TwojaPogoda.pl

