W przyrodzie zawsze występuje pewna równowaga - gdy w jednych częściach świata panują rekordowe upały, tak jak obecnie w Europie, w tym także w Polsce, w innych regionach daje o sobie znać nietypowe ochłodzenie. Z najsilniejszym od 30 lat atakiem zimy zmagają się obecnie mieszkańcy Ameryki Południowej.
Szerokim strumieniem napływa tam lodowate powietrze znad Antarktydy. Im dalej w głąb kontynentu docierają chłody, tym bardziej odbiegają od klimatycznej normy. W północnej Argentynie, południowej Brazylii, a także w Urugwaju i Paragwaju średnie temperatury są nawet o kilkanaście stopni niższe od wieloletniej średniej.
Noce i wczesne poranki przynoszą spadki poniżej zera. Nawet w tych rejonach, gdzie przymrozki zdarzają się niezwykle rzadko, odnotowano je w ostatnich dniach, powodując poważne straty w uprawach rolnych.
Jednym z najchłodniejszych miast w regionie stało się brazylijskie São Paulo. W czwartek (25.06) temperatura w najcieplejszym momencie dnia nie przekroczyła 13,5 stopnia - tak zimno nie było tam od 30 lat. Mieszkańcy musieli sięgnąć po cieplejsze ubrania.
Dla porównania: zwykle w czerwcu temperatura popołudniowa w São Paulo utrzymuje się na poziomie około 23 stopni. Jeszcze chłodniej jest w argentyńskim Buenos Aires, gdzie o świcie termometry wskazują około zera, a lokalnie występują przymrozki.
Na wyżej położonych obszarach w ostatnich dniach spadło nawet 20–30 centymetrów śniegu. W Chile z powodu wczesnych śnieżyc ucieszyli się amatorzy sportów zimowych - trasy narciarskie otworzyły się wcześniej niż w poprzednich latach.

Tutaj padł polski rekord ciepła. Odnotowano aż 40 stopni
Atak zimy dał się jednak we znaki w transporcie. Niektóre odcinki dróg prowadzących przez przełęcze stały się nieprzejezdne. Służby dostarczają kierowcom gorące napoje, żywność i koce. We wsi Visviri w północnym Chile temperatura spadła do minus 20 stopni.
Nietypowo niskie temperatury oraz częstsze niż zwykle opady śniegu utrzymają się w krajach Ameryki Południowej nie tylko w tym, lecz także w przyszłym tygodniu, a miejscami mogą się nawet nasilać. Oznacza to, że początek astronomicznej zimy będzie tym razem wyjątkowo problematyczny.
Źródło: TwojaPogoda.pl

