Aura w ostatnim czasie wyjątkowo kaprysi krzyżując plany spokojnego wypoczynku. Przez wiele tygodni było słonecznie i sucho, a gdy zaczęło już padać, nie chce przestać, w dodatku jest przenikliwie chłodno.
Niestety, w prognozach do końca tego tygodnia nie widać żadnych większych zmian. Nadal będziemy się znajdować w zasięgu kolejnych układów niżowych, które będą sprowadzać nie tylko bardzo duże ilości deszczu, często połączone z burzami i gradem, ale też wyjątkowo chłodne powietrze.
Jeden z najgłębszych i najbardziej rozbudowanych układów barycznych znajdzie się nad rejonem Morza Bałtyckiego w nadchodzący weekend (13-14.06). Będzie się rozciągać na dystansie ponad 2 tysięcy kilometrów, od Polski na południu po Arktykę na północy.
Dlatego też powinniśmy się spodziewać temperatur sięgających popołudniami od 15 do 20 stopni i prawie codziennych opadów i burz. Szczególnie nieprzyjemnie zapowiada się niedziela (14.06), która będzie najzimniejsza, z temperaturą od 14 do 17 stopni, a odczuwalnie poniżej 15 stopni.
Pierwsze oznaki zmian w pogodzie odczujemy dopiero na początku przyszłego tygodnia. Chociaż jeszcze się nie zacznie ocieplać, to jednak opady będą występować coraz rzadziej, w zamian pojawi się więcej przejaśnień, ale póki co bez większych rozpogodzeń.
Przełom nastąpi w środę (17.06). Wtedy układ niżowy odpuści na dobre, a jego miejsce niemal od razu zajmie wyż baryczny. To będzie wyglądać jak nagłe przestawienie zwrotnicy na torach. Wjedziemy w zupełnie inne warunki atmosferyczne.
Prognoza maksymalnych temperatur. Fot. IMGW-PIB.Nad Polskę szerokim strumieniem zacznie docierać gorące powietrze zwrotnikowe. W drugiej połowie przyszłego tygodnia najpierw temperatura przekroczy 25 stopni, a jeszcze przed weekendem (20-21.06) rozpocznie się pierwsza tegoroczna fala upałów.
Temperatury od 30 do 35 stopni w cieniu będą się utrzymywać na zachodzie, południu i w centrum kraju, a przejściowo także w pozostałych regionach, nawet do 26 czerwca, czyli przez niecały tydzień. Będzie też słonecznie i sucho, a deszcze i burze pojawią się tylko na moment.
Źródło: TwojaPogoda.pl

