Astronomiczne lato na półkuli północnej rozpocznie się 21 czerwca o godzinie 10:26. Moment ten wyznacza letnie przesilenie, podczas którego Słońce osiąga najwyższe położenie na niebie w całym roku. Tym samym zaczyna się najcieplejsza astronomiczna pora roku.
Zjawisko to wynika z nachylenia osi obrotu Ziemi pod kątem 23,5 stopnia względem płaszczyzny jej orbity wokół Słońca. W dniu przesilenia półkula północna jest zwrócona maksymalnie ku naszej gwieździe, dzięki czemu otrzymuje najwięcej bezpośredniego promieniowania słonecznego.
Do tego dochodzi w wyniku rocznego ruchu Ziemi po orbicie eliptycznej. W momencie letniego przesilenia promienie słoneczne padają prostopadle na zwrotnik Raka. Od tego dnia długość dnia na półkuli północnej zaczyna się stopniowo zmniejszać, choć lato dopiero się rozpocznie.
Astronomiczne lato potrwa tradycyjnie aż do jesiennej równonocy, która w tym roku przypadnie 23 września o godzinie 2:05 nad ranem. Cały ten okres obejmie około 94 dni. W tym czasie dni będą się systematycznie skracać, a noce wydłużać aż do ich zrównania.
Jedną z najbardziej charakterystycznych cech tego okresu jest najdłuższy dzień w roku, przypadający właśnie 21 czerwca. W Polsce Słońce będzie wtedy świecić ponad 16 godzin. To doskonała okazja, by cieszyć się długimi, jasnymi wieczorami, a po zmroku celebrować krótką Noc Świętojańską.
W obszarach położonych za północnym kołem podbiegunowym podczas astronomicznego lata występuje zjawisko polarnego dnia. Słońce nie zachodzi wtedy, w zależności od lokalizacji, przez wiele dni, a nawet tygodni. Ten spektakularny efekt przyciąga turystów spragnionych widoku słońca świecącego na niebie o północy.

Słońce nagle zgaśnie. Na kilka minut zapadnie ciemność
Warto odróżnić lato astronomiczne od meteorologicznego, które zawsze trwa od 1 czerwca do 31 sierpnia. To pierwsze zależy bezpośrednio od położenia Ziemi względem Słońca i może rozpoczynać się 20, 21 lub 22 czerwca. Jest więc ściślej powiązane z naturalnymi cyklami astronomicznymi.
Co ciekawe, najcieplejsze dni roku nadejdą jak zwykle dopiero między połową lipca a połową sierpnia. Stanie się tak dlatego, że powierzchnia ziemi i oceany nagrzewają się powoli, a ciepło kumuluje się w nich z pewnym opóźnieniem jeszcze przez kilka tygodni.
Źródło: TwojaPogoda.pl

