FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

Wielka niebieska plama na Atlantyku. Europa bije na alarm

Wreszcie rozwiązano zagadkę, która od dekad nurtowała klimatologów: dlaczego jeden fragment Atlantyku uparcie się ochładza, podczas gdy reszta oceanów się ogrzewa. Przyczyna znajduje się na Grenlandii.

Niebieska plama oznacza wyjątkowo chłodną wodę w Atlantyku. Fot. NASA.
Niebieska plama oznacza wyjątkowo chłodną wodę w Atlantyku. Fot. NASA.

W północnym Atlantyku, tuż na południe od Grenlandii, od ponad 150 lat utrzymuje się wyraźna zimna plama, na mapie anomalii średniej temperatury powietrza ma ona kolor niebieski. Podczas gdy większość oceanów na świecie się ogrzewa, temperatura wody w tym obszarze spadła o około jeden stopień. Jest to jedyne większe miejsce na Ziemi, które konsekwentnie się ochładza.

Klucz do zrozumienia tego zjawiska leży w Prądzie Zatokowym. Płynie on z ciepłych wód Zatoki Meksykańskiej wzdłuż wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych, a następnie kieruje się przez Atlantyk w stronę Europy Zachodniej. Niesie ze sobą ogromne ilości ciepła, które znacząco łagodzą klimat na naszym kontynencie. Bez tego prądu zimy byłyby znacznie zimniejsze.

Gdy Prąd Zatokowy dociera w okolice Grenlandii, woda mocno się ochładza i staje się gęstsza dzięki wysokiej zawartości soli. Cięższa woda opada wtedy w głąb oceanu i wraca na południe jako głęboki, zimny prąd. Tworzy się w ten sposób zamknięty obieg, który transportuje ciepło z południa na północ. Ten mechanizm jest częścią większego systemu atlantyckiej cyrkulacji.

W ostatnich dekadach cały ten system wyraźnie zwalnia. Główną przyczyną jest intensywne topnienie lądolodu Grenlandii. Do oceanu napływa coraz więcej słodkiej wody z roztopionego lodu. Rozcieńcza ona słoną wodę morską, zmniejszając jej gęstość. Woda staje się lżejsza i trudniej opada w głąb, co zaburza cały obieg i osłabia Prąd Zatokowy.

Naukowcy przeanalizowali dane o temperaturze i zasoleniu oceanu z ostatniego stulecia. Porównali je z wynikami wielu symulacji komputerowych. Tylko te modele, które uwzględniały spowolnienie cyrkulacji przez słodką wodę z Grenlandii, dokładnie odtworzyły obserwowaną zimną plamę. Inne wyjaśnienia nie pasowały do rzeczywistych pomiarów.

Zimna plama nie dotyczy tylko powierzchni wody, ale też temperatury powietrza. Co więcej ochłodzenie sięga nawet na głębokość ponad 800 metrów. Od połowy ubiegłego wieku cały system atlantyckiej cyrkulacji osłabł o około 15 procent. Pokazuje to skalę wpływu topniejącego lodu na oceany i ich prądy.

Spowolnienie Prądu Zatokowego może wpływać na pogodę w Europie. Zmniejszony transport ciepła oddziałuje na wzorce opadów oraz na położenie i siłę prądu strumieniowego w atmosferze. W przeszłości podobne osłabienia wiązały się ze srogimi zimami i większą zmiennością pogody, zwłaszcza od Wysp Brytyjskich po Skandynawię i Islandię. Ten ostatni kraj, po publikacji raportu naukowego, uznał to za kluczowe zagrożenie dla swojego bezpieczeństwa.

Choć nagłe zatrzymanie Prądu Zatokowego jest mało prawdopodobne w najbliższych dziesięcioleciach, dalsze spowolnienie niesie realne ryzyko. Może prowadzić do większej niestabilności klimatycznej na naszym kontynencie. Lepsze zrozumienie tego mechanizmu pomaga przewidywać przyszłe zmiany i podkreśla znaczenie ograniczenia ocieplania się klimatu.

Źródło: TwojaPogoda.pl

prognoza polsat news