Właśnie rozpoczyna się kolejny bardzo wilgotny okres, który początkowo będzie się objawiać w postaci przelotnych, ale chwilami intensywnych opadów deszczu, często połączonych z burzami, gradem i porywistym wiatrem.
W niedzielę (7.06) padać i grzmieć może na przeważającym obszarze kraju, jednak tych najbardziej gwałtownych zjawisk spodziewamy się w województwach północnych. Także w poniedziałek (8.06) będzie padać, jednak przede wszystkim w północnej połowie kraju. Tam też przejdą silne burze.
Ostatnim dniem z krótkotrwałymi, chwilami silnymi opadami i burzami, będzie wtorek (9.06). W połowie tygodnia charakter opadów zupełnie się zmieni, ponieważ znad Włoch dotrze do Polski układ niżowy, który przyniesie ze sobą już nie przelotne, lecz ciągłe, a przy tym obfite deszcze.
Przez całą drugą połowę tygodnia padać będzie nieustannie, szczególnie w województwach południowych, wschodnich i centralnych, częściowo też na północy. Sumy opadów, zgodnie z amerykańskim modelem prognostycznym GFS, mogą sięgać nawet 100 litrów na metr kwadratowy.
Są to bardzo ostrożne przewidywania, ponieważ tego typu układy, które docierają do nas z południa kontynentu, są bardzo wilgotne, a wędrując nad Sudetami i Karpatami na skutek orografii dodatkowo się uaktywniają. To oznacza, że na wyżej położonych obszarach opady mogą być znacznie większe i sięgać 150-200 litrów.
Już przy 50 litrach na metr kwadratowy w krótkim czasie możliwe są lokalne gwałtowne wezbrania mniejszych rzek i potoków, zwłaszcza na terenach górzystych. W przypadku opadów na poziomie 100 litrów i powyżej ryzyko zwiększa się wielokrotnie.

Wypuścili je na wolność w Warszawie. Skradły serca Polaków
Od tego, jaką drogą będzie podążać układ niżowy i gdzie dokładnie się znajdzie, zależy to jak dużo deszczu przyniesie i czy będzie on niebezpieczny, stwarzając zagrożenie podtopieniami dróg, zabudowań, posesji i pól uprawnych.
Wystarczy, że system baryczny przesunie się tylko kilkadziesiąt kilometrów na zachód lub wschód, aby jedne regiony uniknęły podtopień i powodzi, a inne znalazły się w strefie ryzyka. Dlatego warto śledzić prognozy na drugą połowę tygodnia i na bieżąco na nie reagować.
Źródło: TwojaPogoda.pl

