FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

Wtargnie od zachodu. W tych województwach zachowaj czujność

Polska podzielona zostanie na pół przez wędrujący od zachodu front atmosferyczny. W jednych województwach będzie pochmurno, deszczowo i chłodno, a w innych burzowo, gorąco i duszno.

Na wschodzie zalegać będzie gorące powietrze, na zachodzie wyraźnie się ochłodzi. Fot. wxcharts.com
Na wschodzie zalegać będzie gorące powietrze, na zachodzie wyraźnie się ochłodzi. Fot. wxcharts.com

Piątek (5.06) przyniesie nam spore zróżnicowanie w pogodzie. Wszystko przez front atmosferyczny, który znad Niemiec wtargnie nad zachodnie województwa i z każdą godziną będzie przemieszczać się coraz dalej w kierunku wschodnim.

Zalegające nad naszym krajem gorące powietrze pochodzenia zwrotnikowego zacznie być stopniowo wypierane przez znacznie chłodniejszą masę polarno-morską. O tej porze roku nagłe ochłodzenie prawie zawsze jest poprzedzone gwałtownymi zjawiskami, nie inaczej będzie i tym razem.

Już od samego poranka ciągłych opadów deszczu spodziewamy się w zachodnich regionach. To będą opady o natężeniu małym i umiarkowanym, jedynie lokalnie silnym, o sumie dochodzącej do 20-30 litrów na metr kwadratowy. Nie można wykluczyć burz, jednak nie będą one zbyt gwałtowne.

Deszcze, lokalne burze, utrzymają się nad zachodnią połową kraju do późnych godzin popołudniowych. W tym czasie niskie zachmurzenie i opady nie pozwolą temperaturze na szybki wzrost. Dlatego w najcieplejszym momencie dnia będzie dość chłodno, zaledwie od 15 do 18 stopni.

Innej aury spodziewamy się na pozostałym obszarze kraju, zwłaszcza na południu, wschodzie i w centrum, gdzie po raczej suchym poranku, jeszcze przed południem zaczną się pojawiać słabe opady, które po południu, zwłaszcza późnym popołudniem, będą się gwałtownie nasilać wraz ze zbliżaniem się frontu.

Prognoza pogody na sobotę.

W gorącym i wilgotnym powietrzu, o temperaturze od 22 do 25 stopni, wypiętrzą się rozbudowane chmury burzowe, które przyniosą nie tylko ulewne deszcze i liczne wyładowania atmosferyczne, lecz również gradobicia i porywisty wiatr, które miejscami mogą powodować szkody i stwarzać zagrożenie dla ludności.

W ciągu jednej godziny może spaść do 50 mm deszczu, przez co możliwe są lokalne podtopienia dróg i zabudowań. Grad może mieć średnicę do 5 cm i uszkadzać dachy zabudowań, karoserie samochodowe i uprawy. Porywisty wiatr, osiągający do 100 km/h, może dodatkowo zrywać linie energetyczne i łamać gałęzie. Tych najbardziej intensywnych zjawisk spodziewamy się w pasie od Mazur i Podlasia przez Mazowsze po Lubelszczyznę.

W sobotę (6.06) aura wreszcie się uspokoi. Będzie słonecznie, sucho i ciepło, od 22 do 25 stopni, tylko na północy nieco chłodniej, od 18 do 20 stopni. Niestety, w niedzielę (7.06) deszcze i burze wrócą, i znów mogą być gwałtowne.

Źródło: TwojaPogoda.pl

prognoza polsat news