Ostatnia zmiana czasu z letniego na zimowy miała miejsce pod koniec marca. O godzinie 2:00 przestawiliśmy wskazówki zegara na 3:00. Chyba wszyscy mamy już dość dwukrotnego w ciągu roku przestawiania zegarków o godzinę wprzód i w tył.
Dotychczas zaprzestanie tego męczącego obowiązku blokował Parlament Europejski, ponieważ poszczególne państwa członkowskie nie mogły się porozumieć, w którym czasie zamierzają pozostać na stałe. Ostatecznie zdecydowano, że każdy kraj musi podjąć decyzję do końca 2026 roku.
Najnowsza informacja jest taka, że Komisja Europejska zdecydowała się zlecić przygotowanie szczegółowej analizy dotyczącej zasadności zmian czasu. Ma być ona gotowa najpóźniej do końca 2026 roku, choć niektóre źródła mówią o możliwości wcześniejszej jej publikacji pod cypryjską prezydencją, która kończy się 30 czerwca.
Przeprowadzone powszechne konsultacje społeczne z udziałem aż 4,6 miliona obywateli UE wykazało, że aż 84 procent respondentów chce zniesienia zmian czasu. Polacy nie mają wątpliwości, bo aż 74,2 procent pytanych wskazało, że chciałoby pozostać na stałe w czasie letnim.
Jeśli ostateczna decyzja o zaprzestaniu zmian czasu zostanie podjęta do końca roku, to następnie wprowadzony zostanie okres przejściowy, aby państwa mogły przygotować się na zmiany pod względem technologicznym. Trzeba będzie przeprogramować wszelką elektronikę.
Jest jednak spora szansa, że po raz ostatni przejdziemy na czas letni w nocy z 27 na 28 marca 2027 roku i w nim już pozostaniemy na stałe. Jednak, jeśli proces dostosowawczy przedłuży się, to bardziej prawdopodobna data to koniec października 2027 roku lub koniec marca 2028 roku.

Zacznie się w połowie czerwca. Polacy powinni się szykować
W ostatnim czasie pojawiły się też propozycje pozostawienia zmian czasu, jednak przestawienia zegarków nie o godzinę w przód lub w tył, lecz o 30 minut, aby pogodzić strony opowiadające się za całym czasem letnim i zimowym, jednak póki co zainteresowanie nimi jest niewielkie.
Źródło: TwojaPogoda.pl

