FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

Szykuj świeczki i powerbanki. Nawałnica nadciąga nad Polskę

Początek weekendu zapowiada się niespokojnie w pogodzie. Front przyniesie gwałtowne burze, ulewne deszcze z gradem i porywisty wiatr, które mogą powodować lokalne szkody.

W sobotę możliwe gwałtowne burze. Fot. Pixabay.
W sobotę możliwe gwałtowne burze. Fot. Pixabay.

W sobotę (30.05) już od samego poranka z północnego zachodu na południowy wschód kraju będzie przemieszczać się chłodny front atmosferyczny poprzedzony linią zbieżności wiatru. Oddziela on gorącą masę polarno-morską od nieco chłodniejszego powietrza.

Padać nie powinno jedynie na północnym zachodzie i krańcach wschodnich. Na pozostałym, przeważającym obszarze kraju, praktycznie przez cały dzień mogą występować przelotne opady deszczu, miejscami kilkugodzinne, połączone z burzami, które będą się wzmagać po południu.

Przeważnie nie będą intensywne, jednak w województwach południowych i centralnych ich natężenie może być umiarkowane, a to oznacza, że mogą punktowo powodować szkody materialne oraz stwarzać zagrożenie dla osób przebywających na otwartej przestrzeni.

W ciągu jednej godziny może spaść do 30 mm deszczu, przez co możliwe są lokalne podtopienia dróg i zabudowań. Grad może mieć średnicę do 2 cm i uszkadzać dachy zabudowań, karoserie samochodowe i uprawy. Porywisty wiatr, osiągający do 80 km/h, może dodatkowo zrywać linie energetyczne i łamać gałęzie.

Prognoza pogody na sobotę.

W najcieplejszym momencie dnia temperatura sięgnie od 15-17 stopni nad samym morzem przez 19-21 stopni na wschodzie przez 21-23 stopnie na większym obszarze do 25 stopni na południowym zachodzie. W trakcie burz temperatura może obniżać się, ale tylko przejściowo.

Wieczorem i w nocy z soboty na niedzielę (30/31.05) strefa opadów i słabnących burz przesunie się nad wschodnie regiony kraju, ustępując miejsca na pozostałym obszarze większym przejaśnieniom i rozpogodzeniom.

Prognoza pogody na niedzielę.

W niedzielę (31.05) będzie się chmurzyć i padać. Deszczy spodziewamy się głównie we wschodniej połowie kraju, a na południowym wschodzie nie można wykluczyć jeszcze słabych burz z silniejszym wiatrem. Na zachodzie ryzyko opadów najmniejsze, tam też przejaśnienia, ale bez rozpogodzeń.

Ochłodzi się na północy do zaledwie 16 stopni, na pozostałym obszarze przeważnie do 19-20 stopni, a na zachodzie i częściowo na południu nadal będzie bardzo ciepło, do 23-25 stopni. Deszcze i burze nie odpuszczą nam także w poniedziałek (1.06), głównie na południu, wschodzie i w centrum.

Źródło: TwojaPogoda.pl

prognoza polsat news