W Polsce mocniej się ochłodziło, wróciły nocne i poranne przymrozki, a w Karkonoszach i Tatrach spadło nawet do 12 centymetrów świeżego śniegu. Jednak to nic w porównaniu z tym, co dzieje się u naszych wschodnich i zachodnich sąsiadów, o których nagle przypomniała sobie prawdziwa zima.
W rosyjskim Nojabrsku nagłe i obfite opady śniegu sparaliżowały codzienne życie stutysięcznego miasta. Intensywne śnieżyce przyniosły zaspy sięgające nawet 60 centymetrów. Mróz sięgający 10 stopni w połączeniu z porywistym wiatrem stworzył ekstremalne warunki.
Lotnisko zostało zamknięte, a wiele dróg stało się nieprzejezdnych. Służby pracują non stop, wspomagane przez samych mieszkańców odśnieżających samochody i wejścia do bloków. Ze względu na ciężkie warunki, w tym łamiące się pod ciężarem śniegu gałęzie, w szkołach wprowadzono naukę zdalną.
Tysiące kilometrów na zachód Europa również doświadcza niespodziewanego powrotu zimy. W ostatnich dniach w południowych Niemczech spadło 20 centymetrów śniegu. Tymczasem nad Alpy nadciągają kolejne śnieżyce, które może przynieść nawet półtora metra śniegu w ciągu najbliższych dni.
Granica śniegu obniży się do około 1500 metrów, co oznacza białe krajobrazy także w popularnych kurortach narciarskich. Najsilniejsze opady spodziewane są w sobotę. Dotkną one obszary od Francji przez Szwajcarię i Włochy po Austrię i Niemcy, wpływając na ruch drogowy i bezpieczeństwo turystów.
Meteorolodzy podkreślają, że tak intensywne majowe śnieżyce w Alpach należą do rzadkości, choć w najwyższych partiach gór późne nawroty zimy się zdarzają. Kierowcy i turyści powinni przygotować się na utrudnienia na przełęczach i zmianę planów.
Tak wygląda majowa zima w Nojabrsku w Rosji.Obie sytuacje pokazują, jak nieprzewidywalna pozostaje pogoda w połowie maja. Rosyjskie miasto walczy z paraliżem komunikacyjnym, podczas gdy w Alpach przygotowują się na rekordowe opady. Dla wielu mieszkańców i turystów oznacza to powrót do zimowych realiów.
W Polsce druga połowa tygodnia też będzie daleka od ideału dla tej pory roku, ponieważ dominować będzie przeważające zachmurzenie i obfite opady połączone z burzami. Temperatura będzie niska, zwłaszcza nocami i o porankach. Na poprawę aury poczekamy do przyszłego tygodnia.
Źródło: TwojaPogoda.pl

