Naukowcy ostrzegają, że wody w równikowej strefie Pacyfiku bardzo szybko się ogrzewają i już wczesnym latem mogą wywołać poważne anomalie pogodowe w najróżniejszych regionach świata, także w Polsce. Rodzi się bowiem tak silne El Niño, jakiego jeszcze nigdy nie widziano.
Prognozy NOAA i ECMWF wyszły poza dotychczas przyjętą skalę, którą trzeba było w pośpiechu rozszerzyć do 4 stopni. Wskazują one jednoznacznie, że chociaż pierwsze skutki tego zjawiska będą odczuwane przez nas już między czerwcem a lipcem, to jednak apogeum nastąpi jesienią i wczesną zimą. To właśnie wtedy kataklizmy naturalne mogą przybrać ogromną skalę.
Średnia temperatura wody będzie nawet o 3 stopnie wyższa od normy. Jeśli tak się stanie, to staniemy twarzą w twarz z jednym z najpotężniejszych El Niño w historii, a nawet rekordowo silnym, jakie kiedykolwiek obserwowano.
Nazwę „El Niño” peruwiańscy rybacy nadali zjawisku setki lat temu. To jeden z najstarszych znanych cykli klimatycznych, który co kilka lat odmienia pogodę w najróżniejszych regionach świata, nie tylko w Ameryce Południowej.
Silna faza fenomenu rozgrzewa wody równikowego Pacyfiku, zmieniając globalną cyrkulację atmosferyczną. Powstają fale Rossby’ego, które docierają nawet do Europy. W efekcie zwiększa się ryzyko rekordowych upałów, susz i gwałtownych burz, zwłaszcza w okresie letnio-jesiennym.
W historii najsilniejsze epizody z lat 1997-1998 i 2015-2016 spowodowały katastrofy warte miliardy dolarów. Powodzie w Peru, susze w Australii i rekordowe temperatury na całym świecie. Teraz prognozy mówią o podobnej skali, a nawet większej.

Oto najpiękniejsza plaża w Polsce. Bez tłumów i parawanów
W Polsce lato i jesień upłyną pod znakiem wyjątkowo zmiennej pogody. Silne El Niño wpłynie pośrednio na nasz region, przynosząc fale intensywnych i długich upałów, w towarzystwie nasilającej się suszy. Temperatury mogą bić historyczne rekordy, a gleba wyschnie na wiór.
Jednak upały nie będą trwały bez przerwy. Co jakiś czas będą przechodzić gwałtowne burze i ulewy z gradem. Intensywne opady mogą powodować podtopienia i powodzie. Eksperci podkreślają, że susze uderzą w rolnictwo, a upały, burze i ulewy w infrastrukturę.
Źródło: TwojaPogoda.pl

