Nadchodzące noce i wczesne poranki w dalszym ciągu będą przynosić przymrozki. W sobotę (2.05) poniżej zera przy gruncie było miejscami na północy, wschodzie i krańcach południowych. W niedzielę i poniedziałek (3-4.05) nad ranem na minusie będzie na południu i wschodzie, a we wtorek i w środę (5-6.05) w północnej połowie kraju i na krańcach południowych.
To oznacza, że szkody mogą objąć nie tylko uprawy przyziemne, ale też krzewy i drzewa owocowe. Ostatnia fala przymrozków spowodowała spore straty materialne, które w kolejnych dniach będą się powiększać w wielu regionach kraju.
Przymrozki w maju nie należą do rzadkości, nawet w połowie miesiąca, gdy wspominamy świętych: Pankracego, Serwacego i Bonifacego oraz Zofię, którzy zwani są zimnymi ogrodnikami, a ich koleżanką jest zimna Zośka.
Wszyscy mają nadzieję, że przymrozki nie pobiją historycznego rekordu. Ten odnotowany został 10 maja 1941 roku w Mławie, na północnym krańcu województwa mazowieckiego, gdzie temperatura spadła o poranku aż do minus 8,5 stopnia. Przy gruncie musiało być przeszło minus 10 stopni.
Oczywiście pomiaru dokonano na stacji meteorologicznej, a przecież na tzw. mrozowiskach, poza stacjami, mogło być jeszcze zimniej, nawet przeszło minus 10 stopni. W ostatnich latach tak zimno na szczęście już nie było.

Amerykanie mówią o katastrofie w Polsce. Wskazują te regiony
Z danych IMGW wynika, że w całej serii pomiarowej najniższą temperaturę powietrza podczas zimnych ogrodników odnotowano 12 maja 1978 roku, podczas imienin Pankracego. Termometr pokazał wtedy w Krzyżu Wielkopolskim minus 7 stopni.
Źródło: TwojaPogoda.pl

