Chociaż zbliżamy się do końca kwietnia, to jednak ostatnie akcenty zimowe w postaci nocnych i porannych przymrozów ani myślą ustąpić. Od poniedziałku aż do czwartku (27-30.04) temperatura w całym kraju będzie spadać nocami i o porankach poniżej zera.
Na wysokości 2 metrów nad powierzchnią ziemi spodziewamy się od -1 do -5 stopni, jednak przy gruncie trzeba się liczyć z tym, że temperatura spadnie od -1 do -8 stopni. Tymczasem na tzw. mrozowiskach nie można wykluczyć nawet -10 stopni.
Najzimniej będzie w okolicach wschodu słońca miejscami na północy, wschodzie i w centrum kraju oraz na terenach górzystych, gdzie przez całą noc niebo będzie wolne od chmur, a wiatr ucichnie. Tam warunki do uciekania ciepła w przestrzeń kosmiczną oraz wychładzania się powierzchni ziemi będą najlepsze.
Ze względu na wyjątkowo wczesny start tegorocznej wegetacji znacznie więcej upraw wymaga ochrony przed znaczącymi spadkami temperatury. W niektórych przypadkach konieczne może się okazać okrywanie warzyw specjalną agrowłókniną lub zastosowanie zraszaczy.
Mimo, że przymrozki będą jeszcze w tym miesiącu wracać, to jednak nie spodziewamy się takich mrozów, z jakimi przyszło się zmierzyć naszym przodkom na tle ostatniego stulecia, a które wywołują ciarki na plecach.
Najdłużej na nadejście prawdziwej wiosny trzeba było czekać w 1817 roku, kiedy kwiecień zapisał się najzimniej w całej blisko 245-letniej serii pomiarowej na ziemiach polskich. Średnia miesięczna temperatura była aż o 6 stopni niższa od aktualnie obowiązującej normy z lat 1991-2020.

Jest przepiękny i opuszcza Polskę. Tu zobaczysz go ostatni raz
Dla porównania od początku dwudziestego wieku nie zdarzyło się, aby kwiecień był zimniejszy niż 3 stopnie poniżej normy. Najzimniejszym kwietniom towarzyszyły siarczyste mrozy, które w dzisiejszych czasach wydają się być czymś nieprawdopodobnym, a jednak się zdarzyły.
Jak czytamy na łamach Roczników Meteorologicznych, 5 kwietnia 1929 roku w Siedlcach na Mazowszu temperatura spadła o poranku do -19 stopni, a w Białowieży na Podlasiu do -20 stopni. Jeszcze większy mróz panował 3 kwietnia 1931 roku w Siankach na Podkarpaciu, aż -22 stopnie.
Źródło: TwojaPogoda.pl

