FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

Mobilizacja w kilku regionach Polski. Służby są w gotowości

Mobilizacja strażaków w północnych i wschodnich regionach Polski, gdzie przechodzą wichury, które mogą nie tylko łamać gałęzie, uszkadzać dachy i wyłączać prąd, ale też paraliżować pracę lotnisk.

Niebezpieczne zjawiska nad Polską. Fot. Pixabay.
Niebezpieczne zjawiska nad Polską. Fot. Pixabay.

Polska w niedzielę (26.04) znajduje się między układem niżowym wędrującym znad Skandynawii w kierunku zachodniej Rosji a wyżem barycznym przemieszczającym się znad okolic Islandii ku wodom Morza Północnego.

Ma miejsce duża różnica ciśnienia między wschodnimi i zachodnimi krańcami naszego kraju. To zawsze odpowiada za gwałtowne nasilenie się przepływu powietrza, czyli niczego innego, jak wiatru, który wieje z kierunku północnego i północno-zachodniego.

W sobotę (25.04) najmocniej wiało w województwach północnych, gdzie porywy dochodziły do 70-80 km/h, na Pomorzu i nad samym morzem do 90 km/h. Strażacy wyjeżdżali, aby usuwać konary z dróg i chodników, ale też uszkodzonych samochodów. Zabezpieczali też naderwane dachy.

W niedzielę (26.04) wichura najbardziej da się we znaki we wschodniej połowie kraju. Na Pomorzu Gdańskim, Warmii, Mazurach, Podlasiu, Mazowszu, Lubelszczyźnie i Podkarpaciu porywy mogą osiągać 70-80 km/h. W pozostałych regionach podmuchy do 55-70 km/h, tylko na krańcach zachodnich do 50 km/h.

W niedzielę (26.04), jedynie poza regionami zachodnimi, możliwe są opady deszczu, a na północy i północnym wschodzie oraz w górach także deszczu ze śniegiem, śniegu i krupy śnieżnej. Drogi mogą być śliskie.

Służby cywilne są w pełnej gotowości. Strażacy od Warmii i Mazur aż po Podkarpacie wyjeżdżają niemal bez przerwy. W cały kraju interweniowali już ponad tysiąc razy. Na Lubelszczyźnie wichura uszkodziła dachy na 22 budynkach mieszkalnych i gospodarczych. Niestety, w miejscowości Adampol ranny został 46-letni kierowca, na którego auto upadła gałąź.

Zarówno wichura, jak i opady mieszane oraz oblodzenie mogą wpłynąć na ruch lotniczy. Największe ryzyko opóźnień, odwołań lub przekierowań lotów w niedzielę (26.04) obejmie lotniska: Gdańsk-Rębiechowo, Olsztyn-Mazury, Warszawa-Modlin, Warszawa-Okęcie, Warszawa-Radom, Lublin-Świdnik, Rzeszów-Jasionka.

Niebezpieczne porywy wiatru, zwłaszcza bocznego, zaczynają się już od około 60 km/h. Jak wynika z badań, na głównych portach lotniczych już podmuchy rzędu 40-50 km/h powodują przełożenia rejsów lub ich przekierowania na inne lotniska. Planując podróż w weekend, warto śledzić aktualne komunikaty portów lotniczych.

Źródło: TwojaPogoda.pl

prognoza polsat news