Marzec wyjątkowo nas rozochocił, ponieważ zapisał się bardzo ciepło i słonecznie. Gdy wszyscy cieszyli się z nadzwyczaj szybkiego nadejścia wiosny, nagle w kwietniu pogoda się załamała i tak jest aż po dziś dzień. Noce i poranki przynoszą przymrozki, a silny wiatr nasila przenikliwy ziąb.
Kolejne pogorszenie się pogody nastąpi w niedzielę (26.04), gdy przemknie układ niżowy, a wraz z nim zacznie padać deszcz, deszcz ze śniegiem, śnieg i krupa śnieżna, wrócą ogólnokrajowe przymrozki nawet do -10 stopni przy gruncie, a wichura będzie łamać gałęzie i wyłączać prąd.
Również w przyszłym tygodniu na poprawę pogody nie ma co liczyć. Wciąż będzie zimno, zwłaszcza o porankach, bo codziennie będą nam dokuczać przymrozki, miejscami intensywne. W drugiej połowie tygodnia dodatkowo będzie padać, zarówno deszcz, jak i deszcz ze śniegiem. Nie zabraknie też silnego wiatru.
Amerykański model sezonowy CFS oraz jego europejski odpowiednik ECMWF wskazują, że na stopniową poprawę pogody poczekamy do pierwszego tygodnia maja. Zaraz po majówce zacznie się ocieplać do 15-20 stopni, ale nie będzie to jeszcze pogodowa sielanka, bo często będzie padać deszcz.
Taka wilgotna, ale już cieplejsza aura, potrwa mniej więcej do około 10 maja. Dopiero wraz z nadejściem drugiej dekady przyszłego miesiąca zmiany pogłębią się i zrobi się nie tylko bardzo ciepło, ale też sucho, a przez to słonecznie.
Jednak maj nie będzie miesiącem suchym, wręcz przeciwnie. Modele długoterminowe wieszczą, że padać będzie często, miejscami obficie. To zła wiadomość dla tych, którzy planują wypoczynek, ale świetna i wyczekiwana dla rolników i leśników. Wreszcie gleba i uprawy zostaną nawodnione.

Przyleciał właśnie do Polski. Można go spotkać nad Wisłą
Najprzyjemniej zapowiada się druga połowa maja, która będzie gorąca, z mnóstwem słońca, jednak od czasu do czasu musimy się liczyć z opadami, a także pierwszymi większymi burzami. To będzie wstęp do gorącego, a następnie upalnego lata, które zacznie się wraz z nadejściem czerwca.
Źródło: TwojaPogoda.pl

