Zarówno amerykański model pogodowy GFS, jak i jego europejski odpowiednik ECMWF, cały czas pokazują nadchodzące zmiany, które z wiosennych temperatur przeniosą nas do zimowych krajobrazów, ponieważ nie dość, że ściśnie mróz, to jeszcze spadnie śnieg.
Mimo, że nie chcemy powrotu zimy, to jednak pogoda rządzi się swoimi prawami i w żadnym razie nie będzie słuchać naszych próśb i narzekań. Dlatego zamiast liczyć na jej litość, warto się przygotować na najgorsze i nie być zaskoczonym w ostatniej chwili.
Powrót zimy nie nastąpi nagle, lecz będzie się odbywać etapami. Już w nadchodzący weekend (14-15.03) miejscami deszcz może przechodzić w deszcz ze śniegiem i w krupę śnieżną. Będzie jednak jeszcze zbyt ciepło, aby zabieliło się na dłużej. Inaczej będzie w górach, gdzie spadnie trochę śniegu.
W przyszłym tygodniu wkroczymy w kolejny etap, który objawi się nocnymi i porannymi spadkami temperatury poniżej zera. Z każdym kolejnym dniem mróz będzie rozprzestrzeniać się na coraz większym obszarze kraju, w dodatku będzie się nasilać.
Nie trzeba się jednak jeszcze obawiać siarczystych mrozów, ponieważ przeważnie termometry pokażą od -1 do -5 stopni, tylko miejscami nieco poniżej -5 stopni. Spodziewamy się też opadów deszczu, a w chłodnej części doby także deszczu ze śniegiem i śniegu.
To oznacza, że nocami i o porankach gdzieniegdzie może się zabielić, ale chwilowo. Ponownie znacznie więcej śniegu spadnie na terenach górzystych, gdzie możliwe są śnieżyce z prawdziwego zdarzenia, paraliżujące ruch drogowy. Przyrost pokrywy śnieżnej może sięgać nawet 20-30 centymetrów.
Zasięg pokrywy śnieżnej prognozowany na koniec marca. Fot. wxcharts.comW całej Polsce, nie tylko w górach, lecz także na nizinach, bardziej zimowo zrobi się w ostatniej dekadzie marca. Im bliżej końca miesiąca, tym będzie zimniej, a śnieg sypać będzie na większym obszarze, tym razem już zmieniając widoki na kolor biały.
Jeśli prognozy modeli GFS i ECMWF się nie mylą, to pod znakiem mrozu i opadów śniegu minie nie tylko przełom marca i kwietnia, ale też prawie cała pierwsza połowa kwietnia. Ryzyko, że Wielkanoc będzie bardziej zimowa niż wiosenna, jest tym samym podwyższone.
Źródło: TwojaPogoda.pl

