FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

W Kanadzie jak na spalonej żarem pustyni. Po raz pierwszy w historii odnotowano niemal 50 stopni

Zachodnie pogranicze Kanady i USA nawiedziła największa fala upałów w całej historii pomiarów. Każdego dnia bite są kolejne rekordy żaru. Po raz pierwszy odnotowano niemal 50 stopni w cieniu.

Mapa temperatury maksymalnej w Ameryce Północnej. Fot. Scott Duncan / Instagram @scottduncanwx.
Mapa temperatury maksymalnej w Ameryce Północnej. Fot. Scott Duncan / Instagram @scottduncanwx.

49,6 stopnia to nowy rekord ciepła w Kanadzie na tle całej historii pomiarów meteorologicznych. Tak skrajnie wysoką temperaturę, zwykle spotykaną na pustyniach, zmierzono po kilkudniowym biciu rekordów we wtorek (29.06) w miejscowości Lytton w prowincji Kolumbia Brytyjska.

Jednocześnie padł nowy rekord ciepła dla czerwca i dla prowincji Kolumbia Brytyjska. Dotychczasowy rekord rzędu 45,0 stopnia utrzymywał się od od 5 lipca 1937 roku, kiedy odnotowano go w miejscowościach Yellow Grass i Midale w prowincji Saskatchewan.

Co więcej, Lytton położone jest powyżej 50 stopnia szerokości geograficznej północnej (w Polsce położone są tak wszystkie miejscowości powyżej Krakowa), a to oznacza, że pierwszy raz powyżej tej szerokości geograficznej na półkuli północnej temperatura przekroczyła 45 stopni. Pobity został bardzo stary rekord wynoszący 44,4 stopnia z lipca 1941 roku.

O skali upałów świadczy fakt, że na znacznym obszarze północno-zachodniej części USA i południowo-zachodniej Kanady temperatura przekracza 40 stopni. Po raz pierwszy w historii taką właśnie wartość wskazały termometry w cieniu w zachodniej części Vancouver, trzeciego co do wielkości zespołu miejskiego Kanady, zamieszkiwanego przez 2,5 miliona mieszkańców.

Z kolei w amerykańskich stanach Oregon i Waszyngton notowano 40 stopni w Seattle, 44 stopnie w Portland i 45 stopni w Salem, a miejscami nawet do 48 stopni. Średnie temperatury powietrza w całym regionie są nawet o 15-20 stopni wyższe od tych zwykle notowanych na tle wielu poprzednich lat. To obecnie największa anomalie temperatury w skali światowej, odnotowane poza Antarktydą.

Piekielny żar bił rekordy wszech czasów jeszcze we wtorek (29.06), natomiast od środy (30.06) zacznie się bardzo powoli ochładzać. Mimo to w najcieplejszych regionach 38-39 stopni utrzyma się popołudniami nawet przez następny tydzień.

Anomalie temperatury powietrza 28 czerwca 2021. Kolor czerwony oznacza ekstremalne upały, a kolor niebieskie wyjątkowe chłody. Fot. ClimateReanalyzer.org

Służby cywilne proszą mieszkańców o ograniczenie do minimum przebywanie w pełnym słońcu i przemęczanie się. Należy też zrezygnować ze sportów na wolnym powietrzu ze względu na intensywny smog spowodowany ozonem przygruntowym. Fala upałów może przynieść wiele zgonów.

Nie we wszystkich regionach Ameryki Północnej jest tak gorąco. Nietypowe chłody panują na Wielkich Równinach, gdzie doroczny szczyt sezonu tornad szybciej niż zwykle dobiega końca. Jest tam nawet o 15 stopni zimniej niż zwykle.

Źródło: TwojaPogoda.pl / NWS / NOAA / Environment Canada.

prognoza polsat news