FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

Cyklon Imelda, jeden z najbardziej mokrych w historii USA, przyniósł katastrofalne powodzie w Teksasie

Meteorolodzy mówią, że coś takiego zdarza się raz na sto, a może nawet tysiąc lat. Nad Teksasem niespodziewanie narodził się cyklon Imelda, który zapisał się jako jeden z najbardziej deszczowych w historii amerykańskiej meteorologii. Przyniósł katastrofalne powodzie.

Zdjęcie satelitarne cyklonu Imelda nad Teksasem. Fot. NASA.
Zdjęcie satelitarne cyklonu Imelda nad Teksasem. Fot. NASA.

Podczas, gdy oczy meteorologów były zwrócone ku huraganowi Humberto, który opuszczał Bahamy i pędził w kierunku Bermudów, a także formującemu się kolejnemu cyklonowi Jerry, który zmierza w kierunku Karaibów, nieoczekiwanie w Zatoce Meksykańskiej, tuż pod nosem Amerykanów, narodziła się Imelda.

Olbrzymi biały kłębek widoczny na zdjęciach satelitarnych, znad gorących wód zatoki, z których pobrał potrzebną do rozwoju parę wodną, przesunął się nad południowo-wschodni Teksas. Zaczął przynosić potężne ulewy między wybrzeżem a Houston, które zamieszkuje prawie 7 milionów ludzi.

Okolice czwartego co do wielkości miasta w Stanach Zjednoczonych zaczęły być zalewane hektolitrami wody. Mieszkańcy nie mieli czasu na zabezpieczenie swojego dobytku i ewakuację. Jak zaczęło lać, tak nie chciało przestać, ponieważ cyklon ani myślał się przesunąć.

W ciągu ostatnich 3 dni na region spadło aż 1100 litrów deszczu na metr kwadratowy ziemi (na nasze miejscowości tyle spada przez 2 lata), co oznacza, że Imelda zapisała się już jako piąty najbardziej mokry cyklon w dziejach amerykańskiej meteorologii. Bardziej deszczowe były cyklony: Harvey (2017), Amelia (1978), Easy (1950) i Claudette (1979).

W 18 teksańskich hrabstwach ogłoszono stan wyjątkowy, ponieważ doszło do katastrofalnych powodzi, w których zginęły już 2 osoby. Pod wodą znalazły się całe miejscowości, drogi, szlaki kolejowe i pola uprawne. Jakby tego było mało, to jeszcze zaczęły przechodzić tornada.

Amerykańskie stacje telewizyjne pokazują zalane autostrady, na których w wodzie stoją porzucone samochody. Z niektórych ratownicy musieli ewakuować kierowców, ponieważ groziło im utopienie. Z ogrodów zoologicznych uciekły groźne zwierzęta, w tym krokodyle, które zauważono, jak pływały w wodach powodziowych, zagrażając ludziom.

Imelda to już drugi tak deszczowy cyklon w tej części Teksasu na tle zaledwie ostatnich 2 lat. Poprzedni, imieniem Harvey, przyniósł aż 1300 litrów wody na metr kwadratowy. Wówczas powódź osiągnęła zasięg, jaki zdarza się tam zaledwie raz na 500 tysięcy lat!

Źródło: TwojaPogoda.pl / NWS / NOAA.

prognoza polsat news