FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

100 lat temu, gdy Polska odzyskała niepodległość, pogoda była wyjątkowo zaskakująca

Ostatnie chwile pierwszej wojny światowej minęły pod znakiem wyjątkowo nietypowej pogody, jak na zaawansowaną jesień. Gdy Polska odzyskała niepodległość aura zaczęła się załamywać, co było zapowiedzią nieuchronnego zbliżania się zimy.

Fot. Max Pixel.
Fot. Max Pixel.

Pomiary meteorologiczne na ziemiach polskich prowadzone są niemal nieustannie od końca osiemnastego wieku. Dzięki temu, że naukowcy z Europejskiego Centrum Prognoz Średnioterminowych (ECMWF) dokonali ponownej analizy wszelkich danych pomiarowych z Europy, wiemy, jaka pogoda panowała każdego dnia stulecie temu.

Odzyskiwanie niepodległości przez Polskę odbywało się krok po kroku. Pierwsze oznaki końca wyjątkowo wyniszczającej pierwszej wojny światowej zaczęły być widoczne jeszcze w październiku, gdy na początku tego miesiąca Rada Regencyjna ogłosiła manifest o odbudowie państwa polskiego.

Październik okazał się wyjątkowo ciepły, słoneczny i suchy. Przypominał tegoroczny, choć stulecie temu tak wysokie temperatury, jak w dzisiejszych czasach, były czymś niezwykłym. Był to nie tylko najcieplejszy okres późnego babiego lata od 9 lat, ale także najbardziej odbiegający od normy miesiąc w całym 1918 roku.

Słoneczna pogoda podczas pochodu narodowego w Warszawie w listopadzie 1918 roku. Fot. PAP / CAF-Archiwum / AW.

Wszyscy z wytęsknieniem wyczekiwali końca wojny patrząc na błękitne niebo i ciesząc się przyjemnym ciepłem. Jeszcze wtedy żaden Polak nie spodziewał się, że początek listopada będzie wręcz gorący. Za sprawą potężnego wyżu ze wschodu i głębokiego niżu z północnego zachodu napływało powietrze aż znad północnej Afryki.

Dzięki temu 5 i 6 listopada na przeważającym obszarze Polski, mającej lada chwila odzyskać niepodległość po 123 latach niewoli, termometry pokazywały około 15 stopni, a lokalnie jeszcze więcej. Na czarno-białych zdjęciach z tych dni widoczne są wyraźne cienie, budynki oświetlone przez promienie słoneczne, a także ludzie ubrani nieco lżej niż zwykle o tej porze roku.

Józef Piłsudski, jeden z ojców niepodległości Polski. Fot. YouTube / MuzHPtv.

Jednak tuż przed powrotem Józefa Piłsudskiego z więzienia w Magdeburgu, pogoda zaczęła się zmieniać. Nad ziemiami polskimi zaczęły powstawać tzw. zgniłe wyże, które przyniosły ze sobą pochmurne niebo, gęste mgły i opady mżawki. Promienie słoneczne miały utrudniony dostęp do powierzchni ziemi, więc temperatura systematycznie spadała.

Aura przypominała to, co właśnie obserwujemy za oknami swoich domów. Dominowało przeważające zachmurzenie, choć miejscami słoneczko zdołało się przedrzeć przez niskie chmury i pogoda poprawiała się.

Rozbrajanie Niemców przez studentów w Warszawie. Fot. NAC.

11 listopada 1918 roku, gdy w lasku Compiégne pod Paryżem podpisywano porozumienie pokojowe, tym samym kończąc pierwszą wojnę światową, a Józef Piłsudski w Warszawie przejął od Rady Regencyjnej władzę nad wojskiem, na wschodzie formującej się II Rzeczpospolitej dominowała pochmurna pogoda, zaś na zachodzie było całkiem ładnie.

Temperatura wahała się od około zera na wschodzie do 2-4 stopni na zachodzie. W ciągu dnia ociepliło się do 5-6 stopni na wschodzie i 7-8 stopni na zachodzie. Po porannym zachmurzeniu, a miejscami także mgłach, popołudnie przyniosło w Warszawie przejaśnienia, a nawet rozpogodzenia.

Jednak do czasu, bo późnym popołudniem i wieczorem nad zachodnie i północno-zachodnie rubieże niepodległej Polski wkroczył front atmosferyczny, który zaczął przynosić deszcze i nasilający się wiatr. Był on zwiastunem końca późnego babiego lata, a także oznaką zbliżającej się zimy.

Z każdym kolejnym dniem było coraz zimniej i zimniej, aż 15 listopada temperatura na przeważającym obszarze Polski na minusie oscylowała przez niemal całą dobę. Miejscami zaczął prószyć śnieg, a krajobrazy zabieliły się.

To była zapowiedź zimowej dalszej części listopada, który ostatecznie zapisał się jako bardzo zimny, kompletnie odmienny od nietypowo ciepłego października. Jednak rozpoczynająca się zima nie miała być szczególnie sroga, raczej oscylująca we współczesnej normie, więc jak na tamte czasy stosunkowo łagodna.

Źródło: TwojaPogoda.pl / ECMWF.

Komentarze

prognoza polsat news