FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

Znaleźli największy polski meteoryt, który może kosztować nawet pół miliona złotych

5 tysięcy lat temu nad obszarem dzisiejszego Poznania miał miejsce prawdziwy deszcz meteorytów. Tysiące fragmentów kosmicznej skały wbiły się w ziemię w okolicach Moraska. Właśnie znaleziono największy z nich, warty pół miliona złotych.

Fot. Pxhere.
Fot. Pxhere.

Wielokrotnie widzieliście nagrania przecinających nocne niebo bolidów, niektórych jaśniejszych od Księżyca w pełni. Zdecydowana większość kosmicznych kamieni jest na tyle mała, że spala się w ziemskiej atmosferze, zanim spadnie na ziemię.

Od czasu do czasu zdarza się, że taka skała jest na tyle duża, że w całości nie spala się i spada na ziemię. Zazwyczaj są to niewielkie fragmenty. Jednak 5 tysięcy lat temu w rejonie dzisiejszego Poznania doszło do zjawiska niezwykłego.

Na ziemię z prędkością 20 tysięcy kilometrów na godzinę spadło tysiące fragmentów dużej skały, które są aż po dziś dzień znajdowane w pasie od Suchego Lasu, przez Morasko, po Radojewo i Umultowo przez tzw. łowców meteorytów. Należą do nich Andrzej Owczarzak i Michał Nebelski, którzy w ubiegłym roku odnaleźli jak dotąd największy fragment meteorytu, ważący aż 271 kilogramów.

Jako że odkrycia dokonano poza obszarem Rezerwatu Morasko, skupiającego największą ilość kraterów uderzeniowych, dysponują prawem własności do kosmicznej skały. Meteoryt żelazny ujrzał światło dzienne dopiero w ostatnich tygodniach.

Każdy może go zobaczyć na własne oczy w poznańskiej Pracowni Muzeum Ziemi Uniwersytetu Adama Mickiewicza. Trzeba się spieszyć, bo meteoryt, nazwany "Kruszynką", będzie można podziwiać tylko do 23 marca. Wśród eksponatów możecie zobaczyć także poprzedni największy fragment, o wadze 261 kg, odkryty jesienią 2012 roku.

Co się później stanie z tym największym okazem w Polsce i w tej części Europy? Może zostać sprzedany za około pół miliona złotych. Niestety, władze Uniwersytetu Adama Mickiewicza nie dysponują taką kwotą. Możliwe, że zakupem meteorytu zainteresują się władze Poznania. W przeciwnym razie meteoryt opuści stolicę Wielkopolski, a to nie jest dobre rozwiązanie.

Chętnych nie brakuje, bo zagraniczni kolekcjonerzy i placówki muzealne lub badawcze mają fundusze, aby takie perełki kupować. Najlepszym pomysłem na zatrzymanie "Kruszynki" w Poznaniu jest zbiórka pieniędzy na wykup meteorytu na serwisach crowdfundingowych.

Meteoryty wciąż dostarczają nam wiedzy o naszej własnej planecie, mimo, że pochodzą z dalekich odmętów Układu Słonecznego. Na przykład na meteorycie Morasko udało się odkryć dwa dotąd nieznane nieorganiczne związki chemiczne: moraskoit i czochralskiit, jeden od nazwy Morasko, a drugi od nazwiska polskiego chemika Jana Czochralskiego.

Dodajmy, że łącznie do kolekcji muzeów oraz zbieraczy dotychczas trafiła więcej niż tona meteorytów Morasko. Niewykluczone, że największy okaz wciąż spoczywa w północnym Poznaniu i okolicach, czekając na odkrycie. Póki co zapraszamy Was do odwiedzenia Rezerwatu Morasko i zobaczenia na własne oczy kraterów uderzeniowych.

Źródło: TwojaPogoda.pl / Pracownia Muzeum Ziemi UAM.

Komentarze

prognoza polsat news