16 lipca 2007, 02:01

Miniony tydzień chłodny i bardzo mokry

(16.07/02:01) - Ostatni tydzień był zarówno w Polsce, jak i w niemal całej Europie bardzo chłodny i mokry. Temperatura przeważnie była niższa od tej jaka normalnie panuje o te

(16.07/02:01) - Ostatni tydzień był zarówno w Polsce, jak i w niemal całej Europie bardzo chłodny i mokry. Temperatura przeważnie była niższa od tej jaka normalnie panuje o tej porze roku o około 1-3 stopnie. Nieco lepiej sytuacja wyglądała na zachodzie Skandynawii, na południu Hiszpanii i Portugalii oraz na Bałkanach, gdzie było cieplej niż zwykle w lipcu o 1-2 stopnie. Tam, gdzie temperatura była niska pojawiały się obfite opady deszczu. Podczas nich spadało przeważnie do 50 litrów deszczu na metr kwadratowy ziemi, ale były miejsca, gdzie padało jeszcze mocniej. Tak było w rejonie Alp, w górach Norwegii, na Ukrainie i w Irlandii. W Polsce w minionym tygodniu wszędzie, poza Pomorzem, Podkarpaciem i Lubelszczyzną, temperatura była niższa aniżeli zwykle w lipcu. Chociaż mogło się wydawać, że było dużo za zimno, to jednak w rzeczywistości odchylenie od normy nie było wielkie. Wszystko dlatego iż przyzwyczailiśmy się do bardzo gorących lipców i nawet normalna temperatura, która panowała na przykład na Pomorzu, była odbierana jako wyjątkowo niska. Oczywiście na obraz ostatniego tygodnia złożył się także deszcz, który przy pochmurnym niebie obniżał jeszcze temperaturę. Najwięcej spadło go w środkowej i południowej części Polski, natomiast najmniej na Pomorzu, Mazowszu, Mazurach i Lubelszczyźnie. Różnica w wielkości opadów była znaczna, gdyż wahała się od 10 litrów w najbardziej suchych miastach do nawet ponad 50 litrów w najbardziej mokrych. Tymczasem w ciągu najbliższego tygodnia po początkowo suchych dniach nadejdą bardzo deszczowe i burzowe. Oznacza to, że miejscami znów będzie solidnie lać i może spaść ponad 50 litrów wody na metr kwadratowy ziemi w ciągu tylko jednej burzy. Musimy się więc liczyć z miejscowymi podtopieniami, zwłaszcza wtedy, kiedy burze będą bardzo silne. Wszystko wskazuje na to, że najbardziej powinny one oszczędzić województwa południowe. Temperatura utrzyma się na bardzo wysokim poziomie 30-35 stopni, a to jak na lipiec dość dużo i powyżej normy wieloletniej. Najdłużej upał utrzyma się na południowym wschodzie Polski. Norma temperaturowa jedynie na krańcu północnym. ww
autopromocja

Pozostałe wiadomości

thumbnail

Pogoda na żywo: Najnowsze wieści przez całą dobę

Dzisiaj, 22:01

Przez całą dobę, na żywo, monitorujemy to, co dzieje się w pogodzie w Polsce i na całym świecie. Jeśli w Waszej okolicy zdarzyło się coś ciekawego, czym chcecie się podzielić z innymi, to wysyłajcie do nas zdjęcia, filmiki i informacje. Z nami będziecie na bieżąco!

thumbnail

W weekend spadło 15 cm śniegu. Zbliżają się kolejne śnieżyce

Dzisiaj, 09:14

Za nami dwa dni śnieżyc, które miejscami na południu i w centrum kraju przyniosły nawet 15-centymetrową warstwę białego puchu. W których miejscowościach jest najbardziej śnieżnie, czy jeszcze przybędzie białego puchu i kiedy się on roztopi?

thumbnail

Rekordowa śnieżyca? Na Manhattanie może spaść metr śniegu

Dzisiaj, 08:02

Burmistrz Nowego Jorku ostrzegł mieszkańców, aby przygotowali się na jedną z największych śnieżyc w historii tego miasta. Rekordowe opady śniegu spodziewane są w pasie od Waszyngtonu aż po Boston. Miejscami może spaść nawet metr śniegu.

thumbnail

Prognoza 16-dniowa: Prawdziwa zima, a może przedwiośnie?

Wczoraj, 12:10

W części kraju zrobiło się biało, choć mróz jest niewielki. Dla jednych to już prawdziwa zima, a dla innych jedynie jej namiastka. Jak będzie wyglądać końcówka stycznia i początek lutego? Będą one jeszcze bardziej zimowe, a może powieje przedwiośniem?

thumbnail

O ile przybyło nam już dnia? Najwięcej rano czy wieczorem?

Wczoraj, 10:25

Minął miesiąc od początku astronomicznej zimy. Przez ten cały czas, ku uciesze większości z nas, dzień systematycznie się wydłużał, a noc skracała. Czy zyskaliśmy więcej dnia rano czy wieczorem? I o ile dokładnie przybyło nam chwil ze Słońcem?

Komentarze

Dodaj komentarz