5 września 2017, 09:25

Sezon grypowy zaczął się rekordową liczbą zachorowań

Minione lata przyniosły najwięcej zachorowań na grypę od ponad 40 lat. Na chorobę zapadały rocznie aż 4 miliony Polaków. W tym sezonie może być gorzej, bo rozpoczyna się on największą liczbą zachorowań od lat. Lekarze biją na alarm, grozi nam epidemia.


Fot. Pexels.com

W drugiej połowie sierpnia rozpoczął się nowy sezon grypowy w Polsce. Poprzedni zakończył się rekordową liczbą zachorowań na tle całej historii prowadzenia statystyki medycznej. Odnotowano ponad 4 miliony zachorowań lub podejrzeń zachorowań na grypę i choroby grypopodobne. To aż o 25 procent więcej niż w poprzednim sezonie.

Statystyka objęła tylko tych chorych, którzy zgłosili się do lekarza, a nie tych, którzy postanowili z grypą zmierzyć się domowymi sposobami. Szacuje się, że takich przypadków mogło być nawet drugie tyle.

Co więcej, aż do ponad 14 tysięcy wzrosła liczba hospitalizacji, a więc było ich o 16 procent więcej niż w poprzednim sezonie. Dla porównania jeszcze 5 lata temu hospitalizacji było o połowę mniej.

Szczyt zachorowań przypadł na końcówkę stycznia, gdy w ciągu jednego tygodnia zachorowało 363 tysiące Polaków, a zapadalność osiągnęła 105 osób na 100 tysięcy mieszkańców, co jest poziomem epidemicznym. Najwięcej zachorowań odnotowano w woj. mazowieckim, wielkopolskim i pomorskim.


Liczba zachorowań na grypę w bieżącym i w poprzednich sezonach. Dane: NIZP.

Nie tylko u nas grypa przybrała rozmiary epidemii. Znacznie gorzej było na zachodzie Europy. We Francji i Hiszpanii liczba chorych przekroczyła milion. Francuzów atakowała dość zjadliwa odmiana wirusa H3N2, która charakteryzowała się ciężkimi objawami, najbardziej niebezpiecznymi dla osób starszych z osłabioną odpornością.

Wiosną i latem liczba chorych na grypę tradycyjnie spadała, ale skończyło się to w połowie sierpnia, gdy znów zaczęła rosnąć. W nowym sezonie grypowym, który potrwa przez kolejny rok zachorowań może nawet ponad 5 milionów Polaków, z czego nawet 20 tysięcy trafi do szpitali. Najtrudniejszą sytuację będziemy mieć, jak zwykle podczas ferii zimowych, bo właśnie wtedy zachorowań zazwyczaj jest najwięcej.

Rosyjscy lekarze biją na alarm

Wzrost liczby zachorowań na grypę, i to lawinowo z roku na rok, niepokoi lekarzy z całej Europy. Rosyjscy lekarze już ostrzegli, że zimą i wczesną wiosną czeka nas epidemia grypy, jakiej nie było od wielu lat. Co więcej, odnotowanych zostanie również dużo więcej powikłań pogrypowych niż kiedykolwiek wcześniej.

Niepokojące dane pochodzą z półkuli południowej, gdzie trwa właśnie doroczny szczyt zachorowań na grypę. Tam najczęściej atakującym szczepem jest H1N1, który w 2009 roku wywołał epidemię. W związku w tym w Rosji rozpoczęła się masowa akcja szczepień. Za darmo można zaszczepić się na stacjach metra w Petersburgu. Dotychczas skorzystało z tego już prawie 125 tysięcy mieszkańców i turystów.


Tak wygląda wirus grypy w powiększeniu. Fot. Wikipedia.

Jak podaje Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego (NIZP) w okresie od 23 do 31 sierpnia zarejestrowano w Polsce ogółem niemal 37 tysięcy zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę. Średnia dzienna zapadalność wynosiła 11 osób na 100 tysięcy ludności. Najwięcej chorych było w woj. pomorskim, mazowieckim i wielkopolskim. Obecnie najwięcej zachorowań przybywa na Pomorzu Gdańskim.

Coraz rzadziej się szczepimy

Lekarze są zdania, że rekordowej liczbie zachorowań na grypę w Polsce winne są akcje antyszczepionkowe. Sprawiają one, że coraz mniej Polaków postanawia się zaszczepić przeciwko grypie. Skutki tego są bardzo poważne. W ubiegłym sezonie zaszczepiło się tylko 3,4 procenta Polaków. Odnotowano spadek tej liczby o połowę w ciągu ostatnich 8 lat. Tymczasem z powodu powikłań pogrypowych zmarło kilkadziesiąt osób.

Nowe szczepionki przeciwko grypie sezonowej są już dostępne w aptekach i ośrodkach zdrowia. Co ciekawe, w tym roku po raz pierwszy w Polsce oferowany jest preparat o szerszym spektrum działania. Dostępne są dwa rodzaje szczepionek: jedna z nich jest tzw. trójwalentna i zawiera antygeny dwóch szczepów grupy typu A (Michigan/45/2015 (H1N1) i Hong Kong/4801/2014 (H3N2) oraz jednego typu B (Brisbane/60/2008 Victoria).

W drugiej szczepionce (czterowalentnej) znajdują się cztery antygeny: poza tymi, które są w szczepionce trójwalentnej, jest w niej jeszcze jeden antygen Phuket/3073/2013 (Yamagata). W ostatnich sezonach dominowały wirusy grypy typu B, więc ta druga szczepionka (czterowalentna) powinna się okazać skuteczna, zwłaszcza, że zawiera też antygeny szczepu H1N1, czyli tego, który atakuje właśnie mieszkańców Ameryki Południowej, Afryki i Australii.

Szczepionka, jeśli nawet całkowicie nie uchroni nas przed zachorowaniem, to powinna zdecydowanie złagodzić przebieg choroby i zmniejszyć ryzyko powikłań. Najlepiej zaszczepić się jeszcze przed nadejściem jesieni, bo pierwsze wirusy już zaczęły się pojawiać, aura jest niesprzyjająca, osłabia nasz organizm i sprawia, że stajemy się bardziej podatni na infekcję.

Wzrost zachorowań na grypę dotyczy nie tylko Polski i Europy, ale całego świata. Nic więc dziwnego, że pojawiają się opinie, i to również lekarzy, że znajdujemy się u progu globalnej pandemii, która podobnie, jak niemal równo 100 lat temu, może zdziesiątkować populację naszej planety. Dzisiaj w dobie szybkiego i masowego przemieszczania się transportem lotniczym w najdalsze zakątki świata, rozprzestrzeniania się wirusa możemy nie powstrzymać.

Ostatni raz ze znacznymi liczbami zachorowań mieliśmy do czynienia w latach 90. Były to największe ataki grypy od początku zbierania informacji na temat zachorowań w wyjątkowo grypowym sezonie 1974-75, gdy zachorowało prawie 5 milionów ludzi, z czego zmarło około 1,4 tysiąca. Grypa najczęściej dotyka dzieci do 4. roku życia, a wraz z rosnącym wiekiem prawdopodobieństwo zarażenia spada.

Jak się zabezpieczyć przed grypą? Poniżej zamieszczamy 9 rad:

1. Często myć ręce, zwłaszcza po wizycie w miejscach publicznych.

2. Nie dotykać oczu, ust i nosa brudnymi rękami.

3. Dokładnie sprzątać mieszkanie, zwłaszcza, gdy domownik jest chory.

4. Często wietrzyć pomieszczenia w których przebywamy.

5. Nie używać tych samych sztućców i naczyń z których korzysta chory.

6. Zażywać preparaty zwierające witaminę C i rutynę.

7. Ograniczać przebywanie w pobliżu chorego do minimum.

8. Nie ubierać się zbyt ciepło i zbyt lekko, zgodnie z panującą temperaturą.

9. Jeść dużo warzyw i owoców, w tym czosnek, który chroni przed infekcjami.

A jeśli już stwierdzimy u siebie objawy grypy, to powinniśmy jak najszybciej zgłosić się do lekarza i w żadnym razie nie chodzić do szkoły lub pracy, aby nie zarazić innych i nie nasilać epidemii.

Źródło: TwojaPogoda.pl / Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego.

autopromocja

Pozostałe wiadomości

miniatura

Potężne trzęsienie ziemi w Meksyku. Wszędzie gruzy, ponad 250 ofiar

Dzisiaj, 10:00

Potężne trzęsienie ziemi o sile M7.1 nawiedziło wczoraj wieczorem środkowy Meksyk. Epicentrum wstrząsu znajdowało się blisko miast Mexico City i Puebla, które zamieszkuje ponad 20 milionów ludzi. Zniszczenia są poważne, zginęły co najmniej 250 osób.

miniatura

Dym z rekordowych pożarów lasów w USA i Kanadzie dotarł nad Polskę

Dzisiaj, 09:45

Pod koniec sierpnia północne regiony USA i Kanadę nawiedziły gigantyczne pożary lasów, które uznane zostały za największe w historii. Kłęby dymu gnane wiatrami dotarły aż nad Polskę, przynosząc nam bardziej intensywne niż zwykle barwy zachodu Słońca.

miniatura

Pogoda na żywo: Najnowsze wieści przez całą dobę

Dzisiaj, 00:00

Przez całą dobę, na żywo, monitorujemy to, co dzieje się w pogodzie w Polsce i na całym świecie. Jeśli w Waszej okolicy zdarzyło się coś ciekawego, czym chcecie się podzielić z innymi, to wysyłajcie do nas zdjęcia, filmiki i informacje. Z nami będziecie na bieżąco!

miniatura

Coraz zimniejsze noce. W przyszłym tygodniu pierwsze przymrozki?

Wczoraj, 10:00

Napływ powietrza polarno-morskiego i większe rozpogodzenia sprawiły, że miniona noc przyniosła nam najniższe temperatury w tym sezonie. Miejscami temperatura spadła w pobliże zera, a trawy i szyby aut pokrył szron. Wkrótce może być jeszcze zimniej.

miniatura

Niż Tomasz przyniósł potężne ulewy, podtopienia i wichury

Wczoraj, 09:10

W ciągu ostatnich kilkudziesięciu godzin niż Tomasz wędrujący nad wschodnią Polską, przyniósł wyjątkowo ulewne deszcze. W jedną dobę spadło tyle deszczu, ile powinno przez cały miesiąc. W efekcie doszło do licznych podtopień, z którymi strażacy walczą do tej pory.

Komentarze

Dodaj komentarz

Paweł | 2017-09-06, 07:56

to tylko biznes

To wszystko ściema. Szczepieni chorują tak samo jak nie szczepieni. W dodatku w kilka dni po szczepieniu taki gość rozsiewa wirusy na lewo i prawo. Szczepienie to nie zapobieganie epidemii tylko jej wywoływanie. Chory człowiek to zysk. Prawdziwą przyczyną zachorowań jest przetworzone i zatrute jedzenie, które powoduje spadek naturalnej odporności człowieka.

Pro | 2017-09-06, 13:46

Odp: to tylko biznes

Życzę Tobie i sobie, żebyś zamieszkał na wyspie z samymi antyszczepionkowcami.

Farmaceuta | 2017-09-06, 19:24

Odp: to tylko biznes

Jeśli na tej wyspie jest dużo słońca to tam na pewno nie ma grypy ;) . Ja chętnie się na taką wyspę wybiorę i będę z radością wytwarzała witaminę D ;P

Daniel | 2017-09-05, 20:50

Toksyczne szczepienia

Wirusów grypy jest ponad 200, natomiast w szczepionce mamy 2-4 wirusy, więc pytam jakie jest prawdopodobieństwo trafienia na właściwe wirusy jeżeli oczywiście przyjąć, że szczepionka jest wogóle skuteczna ? Dużo czasu poświęciłem na temat szczepionek i mogę napisać, że największym kłamstwem, które wbija się ludziom do glowy jest , to ,że szczepionki wyeliminowały epidemie. Spadek liczby zachorowań wystąpił dużo wcześniej aniżeli wprowadzenie szczepień i antybiotyków. Spadek zachorowań na 11 podstawowych chorób zakaźnych nastąpił o trzy pokolenia wcześniej, aniżeli wprowadzenie szczepień i antybiotyków w populacji. Spadek ten, jak dowodzą analizy jest związany z wprowadzeniem wody wodociągowej w dużych aglomeracjach, poprawą sytuacji sanitarnej i podniesieniem poziomu higieny. Kraje europejskie, w których nie wprowadzono szczepień zanotowały także spadek zachorowań na odrę i polio, równolegle z krajami, które wprowadziły szczepienia. Wszystkie znane i udowodnione epidemie XX wieku były epidemiami poszczepiennymi łącznie z tzw hiszpanką, tzn amerykanką. Przez długi czas opowiadano nam , że szczepionki chronią przed chorobą, dzisiaj w dobie internetu, kiedy ludzie błyskawicznie wymieniają się informacjami i okazuje się, że chorują ludzie zaszczepieni, to koncerny famaceutyczne i lekarze zmienili śpiewkę-szczepionki już nie chronią przed chorobą, ale łagodzą jej skutki :) Polecam świetny blog "Astromaria szczepienia", oraz wykład dr Jaskowskiego na you tube "Toksyczne szczepienia" Jak to podał prof.Boyd E.Haley, koszt produkcji jednej szczepionki - ampułki to 2 centy, a koszt sprzedaży to ok. 50 dolarów. Takiego zysku nie mają nawet dilerzy narkotyków czy też handlarze bronią.