5 września 2017, 10:10

Jest nadzieja na bardzo ciepły i słoneczny weekend?

Pogoda ostatnio wyjątkowo zmienną jest, ale mamy świetną wiadomość. Wszystko wskazuje na to, że nasza prognoza 16-dniowa sprawdzi się i pierwszy weekend roku szkolnego będzie ciepły, miejscami nawet gorący, a do tego słoneczny. Gdzie będzie najcieplej?


Fot. TwojaPogoda.pl

Z każdym kolejnym dniem opadów powinno być coraz mniej, a to oznacza, że niebo coraz częściej będzie się przecierać ujawniając słoneczko, które w wielu regionach Polski ostatnio widoczne było 5 dni temu. Będzie też coraz cieplej. Już w piątek (8.09) w całym kraju termometry pokażą powyżej 20 stopni. Popadać jeszcze może na północy, północnym zachodzie i północnym wschodzie. Najcieplej i najpogodniej będzie na południu.

Sobota (9.09) będzie ciepła, a nawet bardzo ciepła, ponieważ na południu i w głębi kraju termometry po południu pokażą nawet około 25 stopni, a może i więcej. Do południa popadać może tylko na Pomorzu, poza tym będzie słonecznie i sucho.

Po południu na zachodzie kraju chmur zacznie przybywać i mogą one miejscami przynieść przelotne deszcze oraz słabe burze. Najlepsza aura utrzyma się na południu, wschodzie i w centrum, gdzie deszczu się nie spodziewamy, a temperatura dojdzie do 24-27 stopni.

W niedzielę (10.09) chmur będzie już więcej i mogą one przynosić przelotne opady, szczególnie na południu, w centrum i na północnym wschodzie. Na pozostałym obszarze padać nie powinno.

Wszędzie zza chmur wyjrzy słońce, które najbardziej podniesie temperaturę w województwach południowych i wschodnich, nawet do 27 stopni. W innych regionach będzie chłodniej, ale nie mniej niż 20 stopni.

Prognozy wskazują tym samym, że najdłużej słoneczna, sucha i ciepła aura utrzyma się w nadchodzący weekend na południowym wschodzie kraju. Od początku lata jest to najbardziej uprzywilejowany region, gdzie pojawiła się posucha i najdłużej panowały upały. W ostatnim czasie solidnie tam popadało, ale wkrótce aura zdecydowanie się poprawi.

Źródło: TwojaPogoda.pl

autopromocja

Pozostałe wiadomości

miniatura

Potężne trzęsienie ziemi w Meksyku. Wszędzie gruzy, ponad 250 ofiar

Dzisiaj, 10:00

Potężne trzęsienie ziemi o sile M7.1 nawiedziło wczoraj wieczorem środkowy Meksyk. Epicentrum wstrząsu znajdowało się blisko miast Mexico City i Puebla, które zamieszkuje ponad 20 milionów ludzi. Zniszczenia są poważne, zginęły co najmniej 250 osób.

miniatura

Dym z rekordowych pożarów lasów w USA i Kanadzie dotarł nad Polskę

Dzisiaj, 09:45

Pod koniec sierpnia północne regiony USA i Kanadę nawiedziły gigantyczne pożary lasów, które uznane zostały za największe w historii. Kłęby dymu gnane wiatrami dotarły aż nad Polskę, przynosząc nam bardziej intensywne niż zwykle barwy zachodu Słońca.

miniatura

Pogoda na żywo: Najnowsze wieści przez całą dobę

Dzisiaj, 00:00

Przez całą dobę, na żywo, monitorujemy to, co dzieje się w pogodzie w Polsce i na całym świecie. Jeśli w Waszej okolicy zdarzyło się coś ciekawego, czym chcecie się podzielić z innymi, to wysyłajcie do nas zdjęcia, filmiki i informacje. Z nami będziecie na bieżąco!

miniatura

Coraz zimniejsze noce. W przyszłym tygodniu pierwsze przymrozki?

Wczoraj, 10:00

Napływ powietrza polarno-morskiego i większe rozpogodzenia sprawiły, że miniona noc przyniosła nam najniższe temperatury w tym sezonie. Miejscami temperatura spadła w pobliże zera, a trawy i szyby aut pokrył szron. Wkrótce może być jeszcze zimniej.

miniatura

Niż Tomasz przyniósł potężne ulewy, podtopienia i wichury

Wczoraj, 09:10

W ciągu ostatnich kilkudziesięciu godzin niż Tomasz wędrujący nad wschodnią Polską, przyniósł wyjątkowo ulewne deszcze. W jedną dobę spadło tyle deszczu, ile powinno przez cały miesiąc. W efekcie doszło do licznych podtopień, z którymi strażacy walczą do tej pory.

Komentarze

Dodaj komentarz

tina | 2017-09-06, 12:03

lepiej nie mowić

na Kaszubach od dwóch miesiecy ciagle to samo ,pada, zimno, woda nie ma gdzie wsiakać ,jest tragicznie ,nie wiem dlaczego południe narzeka ,byłam tam jakis czas gdy było gorąco ,tam jest zupełnie inny świat.

Tutejszy | 2017-09-06, 14:29

Odp: lepiej nie mowić

30 lat temu miałem przenieść się do Bytowa. Dobrze się stało że zrezygnowałem. Mieszkam na SE Polski i tamten klimat dla mnie jest zbyt zimny. Jak przyjeżdżam z Kaszub do siebie to od razu mi cieplej. Ale chciałbym mieszkać jeszcze bardziej na południu. Węgry to jest to.

pyton1990 | 2017-09-06, 18:52

Odp: lepiej nie mowić

Klimat na południe od Karpat i nad Morzem Czarnym jest już do przyjęcia. Jeszcze do zaakceptowania warunki ma Dolny Śląsk i zachodnie pogranicze Polski. Tak, wiem że w tym roku lato w Szczecinie jest wyjątkowo beznadziejne, ale i tak w ciemno wybrałbym tamtejszy klimat niż we wschodniej Polsce.

tttr | 2017-09-07, 09:16

Odp: lepiej nie mowić

Ja pochodzę z południowo-wchodniej Polski. Jak ktoś chce ciepłe wakacje to powinien tam jechać - pogoda gwarantowana.

pyton1990 | 2017-09-07, 13:41

Odp: lepiej nie mowić

Lata na południowym-wchodzie Polski są akceptowalne, ale większa część roku jest do niczego, a zimy w ogóle już paskudne.

Darek Wuk | 2017-09-07, 20:59

Odp: lepiej nie mowić

"Ja pochodzę z południowo-wchodniej Polski. Jak ktoś chce ciepłe wakacje to powinien tam jechać - pogoda gwarantowana." W Polsce nigdzie nie ma miejsca gdzie pogoda jest gwarantowana. Na przykład lato 2014 które na SE było tragiczne.

Fan klimatów kontynentalnych | 2017-09-06, 07:46

więcej słońca zamiast ciepła

Wolałbym już mieć mroźne zimy i średnią temp. roczną mniejszą o 2 stopnie, ale koniecznie usłonecznienie roczne większe chociaż o 800 godzin. Byłoby znacznie przyjemniej, zwłaszcza zimą. Ciągłe zachmurzenie powoduje że ludzie stają się drażliwi i gorzcy. Nie ma to jak świeże mroźne powietrze przy błękitnym niebie zimą. Dla mnie zima mogłaby trwać przez 4 miesiące, a przez resztę roku ciepełko.

kmroz | 2017-09-06, 11:05

Odp: więcej słońca zamiast ciepła

Dokładnie tak! Chociaż wolałbym raczej by zima bylo tak jak pod koniec stycznia czyli za dnia powyżej zera- No ale słonecznie. Ale jakby kosztem trzymiesięcznych mrozow miało byc nie byc moich dwoch znienawidzonych szarugi i pluchy- tylko ciagle słońce- to biorę w ciemno. Zreszta nawet juz wole stratusy przy całodobowym mrozie i suche powietrze niż paskudne odwilże. Gdyby jednak każda zimowa odwilż wyglądała jak w grudniu 2015 czy lutym 2014, to bym nie miał nic przeciwko i z niecierpliwością czekał na taka odwilz.

pyton1990 | 2017-09-06, 12:15

Odp: więcej słońca zamiast ciepła

Uchowaj Boże przed takimi warunkami.

alewis27 | 2017-09-06, 13:01

Odp: więcej słońca zamiast ciepła

XII 2015 czy II 2014 to są ewenementy, zresztą ciężko je nazwać odwilżami bo żeby była odwilż to najpierw musi być zima. A w tamtych sezonach tej zimy w zasadzie to nie było. Odwilż to był luty 2002. Sezon 01/02 to było coś, od 25 XI do połowy stycznia mocna zima z 30 cm śniegu i temperaturą sporo poniżej normy, a od połowy stycznia praktycznie wiosna. Pamiętam jak na początku lutego 2002 było chyba +16 stopni przy słońcu. Takie coś w statystycznie najzimniejszym okresie roku to rzecz praktycznie niespotykana.

Fan klimatów podzwrotnikowych | 2017-09-06, 17:13

Odp: więcej słońca zamiast ciepła

Nie ma mowy, już wolę żeby lało i stratus panował non stop całą zimę przy znośnej temperaturze niż męczyć się z mrozami i białym paskudztwem by zobaczyć raz na dwa tygodnie ledwo świecącą i nic nie grzejącą lampkę. Poza tym w czasie ciepłych zim jest wyższe usłonecznienie niż w czasie mroźnych.

pyton1990 | 2017-09-06, 21:52

Odp: więcej słońca zamiast ciepła

Słońce przy mrozie jest jak psia buda na spalonym pałacu.

alewis27 | 2017-09-07, 08:18

Odp: więcej słońca zamiast ciepła

My se tak możemy szczekać i marudzić, i tak na pogodę nie ma to wpływu żadnego :) Co do usłonecznienia to nie ma na to reguły, bo bywają miesiące ciepłe słoneczne (II 2014, XII 2015), ciepłe pochmurne (XII 2014, I 2015, II 2016) oraz zimne pochmurne i słoneczne. Wyraźna korelacja usłonecznienia z temperaturą jest tylko w porze ciepłej, zimą tego nie ma. Zimy w PL wykazują chyba największą zmienność z sezonu na sezon. Sezony letnie są co roku bardzo podobne, nawet lato 2015 nie było jakoś wyraźnie cieplejsze od pozostałych lat po 2000 roku. Nie w takim stopniu jak ciepła zima od mroźnej w każdym razie, bo tam na całej zimie może być ponad 5* różnicy, a na pojedynczym miesiącu nawet ponad 10* (choćby stycznie 2006 i 2007) I dla mnie to jest największa wada polskich zim. Chciałbym, żeby ta zima albo zawsze była ciepła, albo zawsze była zimna (mroźna). A nie tak jak jest, czyli nigdy nie wiesz czy ta zima będzie czy zamiast niej będzie pół roku jesieni.

Fan klimatów kontynentalnych | 2017-09-07, 09:27

Odp: więcej słońca zamiast ciepła

@pyton1990 Cóż, każdy ma inne priorytety. Dla Ciebie w okresie zimowym radością jest każdy dzień bez mrozu, natomiast dla mnie radością jest każdy dzień, jeżeli słońce świeci chociaż przez 3 godziny (nawet jeżeli na niebie jest dużo chmur). Oraz każdy dzień z białym puchem, który rozjaśnia krajobrazy.

GrzegorzNT | 2017-09-06, 07:33

Lata nie widać.

Do 20 września na 80% pogoda taka sobie - wrześniowo-październikowa.

Meteo | 2017-09-05, 21:19

Stabilna nostalgia

Wiadomo, obecny jesienny monsun nie rozpieszcza. Ciągle chmury, ciągle siapi deszcz. Niektórzy mogą niestety popaść w depresję. Proponuję dobry film i relaksacyjna muzykę. Ja tam nie lubię deszczu, ale przynajmniej jestem spokojny. Nie jak w czasie sezonu burzowego. I nikt nie stracił zbiorów, dachu czy samochodu. Nikt nie stracił dobytku swojego życia i nikt nie zginął. Trzeba to docenić.

pyton1990 | 2017-09-06, 09:13

Odp: Stabilna nostalgia

Deszcz i chmury by mi nie przeszkadzały, gdyby było jakieś 10 stopni cieplej... ;] żeby chociaż ogrzewanie już włączyli...

alewis27 | 2017-09-06, 09:38

Odp: Stabilna nostalgia

ja najbardziej nie lubię takiej szarej słoty. Teraz jest ona przy +12*C, za miesiąc przy +8, za trzy miesiące przy +3. Dla mnie to jest jeden pies, pogoda pełna deprecha. Przy mrozie już mi to tak nie dokucza, bo jak jest chociaż -2 stopnie to nie ma tej wilgoci w powietrzu i nie pada deszcz. Oby się to nie ciągło długo i oby jesień / zima / przedwiośnie były względnie słoneczne.

Meteo | 2017-09-06, 11:08

Odp: Stabilna nostalgia

Pyton: czyli jednak jest chłodno:) Więc mój wpis o włączeniu ogrzewania nie był bezzasadny. Alewis: myślę, że lekki mróz (np. -1 w dzień i 3 w nocy) przy braku wiatru jestem w stanie zaakceptować). Choć nie ukrywam, że zimą wolę temperatury powyżej +5 stopni, bez wiatru, najlepiej ze słońcem:)

pyton1990 | 2017-09-06, 12:16

Odp: Stabilna nostalgia

@Meteo - Ja nigdzie nie napisałem że jest bezzasadny :) Lekkie ogrzewanie już powinno być.

Ciepło | 2017-09-06, 18:34

Odp: Stabilna nostalgia

A Meteo robi dobrą minę do złej gry i wychwala jesienną szarugę.

Meteo | 2017-09-06, 21:02

Odp: Stabilna nostalgia

Przecież nie napisałem, że taka pogoda mi się podoba. Wręcz przeciwnie, nie lubię deszczu. Ale taka pogoda jest dużo lepsza niż nauczycielskie burze. Każdy woli spokojny deszcz od głównego burzowego.

Fan klimatów kontynentalnych | 2017-09-07, 09:31

Odp: Stabilna nostalgia

A ja wolę letnie burze, które potrwają max 2-3 godziny, po czym przez resztę dnia masz Słońce. Tak było w 1 dekadzie sierpnia - rano ciemno i deszczowo, a po godzinie 12 małe zachmurzenie i upał.

Lucas wawa | 2017-09-05, 20:05

Ocieplenie i poprawa aury w prognozach coraz słabsze…

Niestety, ale ostatnie trendy prognostyczne nie napawają optymizmem. Wygląda na to, że prognozowane od piątku 08.09 ocieplenie i poprawa pogody będą czasowo i przestrzennie mocno limitowane – tak, że chyba tylko w sobotę 09.09, w nieco więcej niż połowie kraju, Tmax ma szansę wzrosnąć do 20/25°C. A i układ wyżowy będzie oddziaływał maks. 24-48h. Wg większości zapowiedzi, już od niedzieli 10.09 dość szybko ma zacząć oddziaływać kolejny dość rozległy układ niżowy zmierzający znad N Atlantyku nad Bałtyk i dalej na E, z możliwym niżem odcinania za naszymi górami – co oznaczałoby dość szybki powrót do obecnych wilgotno-chłodniejszych standardów pogodowych także na początku II dekady września. Natomiast strefa z ciepłą/gorącą i pogodną aurą potrzymałaby nieco dłużej na E od Polski, ale chyba też nie dłużej niż do ok. 12.09. Tak więc, poza symbolicznymi późnoletnimi akcentami, chyba już cała 1. połowa września (jeżeli nie dłużej) naznaczona będzie pogodą jesienną i to w wilgotnym wydaniu. Może tegorocznego września chociaż grzybiarze będą bardziej zadowoleni (oprócz oczywiście tych co lubią aurę rodem np. z Wysp Owczych…), przynajmniej do czasu jeszcze większego ochłodzenia względem stanu obecnego.

Meteo | 2017-09-05, 21:32

Odp: Ocieplenie i poprawa aury w prognozach coraz słabsze…

Ja tam we wrześniu nie oczekuję temperatura powyżej 20 stopni. To temperatury dla lata, czyli okresu od czerwca do sierpnia. Owszem, mogą się we wrześniu zdarzyć temperatury powyżej 20 stopni, ale raczej powinny przewazac te z przedziału 15-20 stopni.

Lucas wawa | 2017-09-05, 21:56

Odp: Ocieplenie i poprawa aury w prognozach coraz słabsze…

@Meteo Rzecz już nawet nie w samej temperaturze, co w tym aby częściej było pogodnie niż do tej pory we wrześniu. Jeszcze nie czas na jesienne słoty...

Obserwator | 2017-09-05, 22:16

Odp: Ocieplenie i poprawa aury w prognozach coraz słabsze…

@Meteo latem to powinny być temperatury 25-30*C, czyli niewiele więcej niż wynosi norma Tmax dla lipca, zwłaszcza w SW / W części Polski. 20*C to spora anomalia ujemna dla lata. Taka temp. jest normą dla połowy września...

Meteo | 2017-09-06, 07:31

Odp: Ocieplenie i poprawa aury w prognozach coraz słabsze…

Lucas: oczywiście. Ja też przede wszystkim chcę, aby było wreszcie słonecznie. Nawet, jeżeli ranek miałby być zimny. Oczywiście bez przymrozku. Obserwator: kiedyś zliczałem w poszczególnych latach ilość dni we wrześniu w Białymstoku z temperaturą 20 stopni i wyższą. O ile dobrze, pamiętam to wyszło, że we wrześniu w Białymstoku jest średnio tylko 10 dni z taką temperaturą. Przeważają już niestety dni z temperaturą maksymalną niższą od 20 stopni:(

pyton1990 | 2017-09-06, 08:39

Odp: Ocieplenie i poprawa aury w prognozach coraz słabsze…

Właśnie w temperaturach jest największy problem. To nędzne normy termiczne są największym problemem naszego klimatu. Poziom zachmurzenia to w drugiej kolejności, też potrafi uprzykrzyć życie.

Lucas wawa | 2017-09-06, 10:46

Odp: Ocieplenie i poprawa aury w prognozach coraz słabsze…

@pyton1990 Przynajmniej w moim otoczeniu więcej osób największy problem w (późnej) jesieni i zimie widzi w krótkim dniu i niskim usłonecznieniu, niż w samych niskich temperaturach - przed którymi to, przy powszechności systemów grzewczych, jak i coraz lepszych technologii izolacyjnych, czy włókienniczych, coraz łatwiej jest się "obronić".

Meteo | 2017-09-06, 11:12

Odp: Ocieplenie i poprawa aury w prognozach coraz słabsze…

Mi tam krótkie dni w okresie listopad-styczeń nie przeszkadzają. Nawet je lubię. O wiele bardziej przeszkadzają mi w tym okresie zbyt niskie temperatury na zewnątrz i zbyt wysokie w sklepach i autobusach. Bardzo ciężko w tym okresie o komfort termiczny. No chyba, że we własnym domu:)

pyton1990 | 2017-09-06, 12:18

Odp: Ocieplenie i poprawa aury w prognozach coraz słabsze…

Zachmurzenie to problem w drugiej kolejności. Noo, jeszcze opady białego nalotu są większym problemem niż zachmurzenie.

alewis27 | 2017-09-06, 14:09

Odp: Ocieplenie i poprawa aury w prognozach coraz słabsze…

Przesadne grzanie to jest taki sam rak jak przesadna klima. Latem masz tak, że na dworze jest 30/35 stopni, a w klimatyzowanych pomieszczeniach często mniej jak 20 (dziewczyny w żabce siedziały tam w polarach), a w zimie na odwrót - na dworze mróz a w środku grzeją na 30 stopni i stojąc nawet 5 minut w kolejce w zimowym ubraniu idzie oszaleć.

GrzegorzNT | 2017-09-05, 19:52

ciepło (??)

Ciepły weekend na zachodzie i północy?? No tak jak całego lata teraz będzie tak samo. W sobotę od 17 do 20 stopni, w niedzielę od 18-22 stopni i dużo chmur. Ot takie lato badziewne jest i mam nadzieję, że przechodzi do historii.

Obserwator | 2017-09-05, 18:01

Przesunięcie pór roku

Mam wrażenie że od jakiegoś czasu pory roku się przesuwają do przodu o jakieś 2-3 tyg. Oczywiście wiem, że pamięć jest wybiórcza itp, ale jednak pamiętam jak na śmigusa laliśmy się wodą, nieraz nawet chodzili w krótkich rękawkach, a ostatnimi czasy albo jest mroźno, albo bardzo zimno, albo śnieg... W 2. stronę - mało jest śnieżnych świąt BN, bo zima przychodzi później. Ciekawe co ntt mówią dane.

Darek Wuk | 2017-09-05, 21:04

Odp: Przesunięcie pór roku

A ja pamiętam jak do Kwietnia trzymała zima albo jak w Październiku ludzie leżeli na plażach :D

Meteo | 2017-09-05, 21:27

Odp: Przesunięcie pór roku

Tak kiedyś było: pamiętam. Myślę że mrożna zima byłaby do zaakceptowania, gdyby występowała jedynie w okresie od grudnia do lutego. Po co komu śnieg w listopadzie czy grudniu? A w październiku, kwietnia i maja to czysta patologia. Pozdrawiam Obserwator

Tutejszy | 2017-09-05, 14:20

Sezon grzewczy ws. Meteo

Masz Meteo 100% racji. Te raptowne przejścia z pory zimnej na ciepłą i odwrotnie obserwuję już od paru lat. Wydaje mi się, że 50 i 40 lat temu takich skoków nie było. Były wyraźne 4 pory roku. Zresztą sezon grzewczy był od 15.10 do 15.04 . Obecnie do 15.10 to już jest parę incydentów zimna i potem po 15.04 tez jest jeszcze zimno. Teraz jest gwałtowna przebudowa pogody i z ciepła/zimna idziemy w zimno/ciepło i odwrotnie. Potwierdza to zmiany klimatyczne ale niekoniecznie od razu globalne ocieplenie w które osobiście nie wierzę.

kmroz | 2017-09-05, 16:25

Odp: Sezon grzewczy ws. Meteo

globalne ocieplenie jest ale w Polsce objawia się ono przede wszystkim niespokojną pogodą i różnymi skrajnościami - takimi jak norma miesięczna deszczu w kilka dni przeplatana z 2-3 tygodniami posuchy, takimi jak ponad 25 stopni, a więc o 15 stopni cieplej od normy na początku kwietnia, po czym od 10 kwietnia miesiąc pogody marcowej, z jednocyfrowkami za dnia. I przede wszystkim większą wilgocią i większą ilością chmur. Czy jestesmy w tym okresie 2 tygodni z opadami sladowymi, czy też w okresie tygodnia skrajnie intensywnych ulew, to chmur jest więcej niż błękitu. To samo, czy jest ciepło, czy jest zimno, słońca jest po prostu mniej. globalne ocieplenie napędza do działania atlantycką pogode, która w Polsce przynosi pogodę, która nie jest szczególnie odbierana jako ciepła a tym bardziej jako przyjemna :(

pyton1990 | 2017-09-05, 16:30

Odp: Sezon grzewczy ws. Meteo

Bzdury. W przejściowym klimacie takie przeskoki temperatur są czymś normalnym. Ocieplenie klimatu to szansa na skrócenie sezonu grzewczego, który póki co wynosi jakieś 8 miesięcy.

robot | 2017-09-05, 16:33

Odp: Sezon grzewczy ws. Meteo

Zgadza się. W dodatku tak jak piszesz, pora ciepła się skraca. Dawniej mniej więcej trwała od początku kwietnia do początku września, a teraz jest to maj- sierpień. Czyli coś tu jest nie tak.

Darek Wuk | 2017-09-05, 16:44

Odp: Sezon grzewczy ws. Meteo

"W dodatku tak jak piszesz, pora ciepła się skraca." Niby jak się skraca ? Zobacz sobie na średnie temp. Września 30 lat temu a teraz. "Ocieplenie klimatu to szansa na skrócenie sezonu grzewczego, który póki co wynosi jakieś 8 miesięcy." 8 miesięcy to chyba w Suwałkach.

Bianka | 2017-09-05, 18:32

Odp: Sezon grzewczy ws. Meteo

Póki co, to nie zauważyłam jakiegoś skracania sie sezonów grzewczych. Jedynie, miesiące letnie są wyraźnie cieplejsze niż dawniej. To że, jest więcej ciepłych listopadow czy grudniow nie wpływa na długość sezonu grzewczego bo i tak grzać trzeba. W tym roku trzeba było grzać do połowy maja, temp 11 maja wyniosla jeszcze całe +9 st w dzień. A sezon trwał naprawdę długo bo od września.

alewis27 | 2017-09-05, 20:12

Odp: Sezon grzewczy ws. Meteo

8 miesięcy to chyba jak ktoś lubi mieć w mieszkaniu zaduch jak w saunie. Znam takie stare umy co grzeją na full nawet w kwietniu jak jest +15. A potem skomlą bo piniędzy nie mają. Nawet sezon 2016/7 który był wybitnie patolski (listopad w październiku i marzec w kwietniu, pozostałe miesiące i tak zawsze są zimne więc nie piszę jakie były) nie przyniósł mi jakichś wyjątkowo dużych dopłat za grzanie.

pyton1990 | 2017-09-06, 09:15

Odp: Sezon grzewczy ws. Meteo

Jeśli średnia dobowa jest niższa niż 15 stopni, to powinni już włączać ogrzewanie. Na minimalnym poziomie grzania, ale jednak, tak żeby było w mieszkaniu te 22-24 stopnie.

alewis27 | 2017-09-06, 14:29

Odp: Sezon grzewczy ws. Meteo

Powinni dać możliwość, np zeby woda w grzejnikach była letnia miała np. temperaturę 35-40 stopni. Żeby ten kaloryfer był neutralny w dotyku a nie lodowaty. Wtedy chociaż nie ziębi. W 2015 w październiku była patologia jak z temperatur letnich (>22 st. w dzień) zrobiły się zimowe (<5 w dzień) i to w ciągu kilku dni. Grzanie włączyli dopiero 4-5 dni po tym ochłodzeniu. Pizgało w chałupie jak w psiarni, temp. pokojowa rzędu 15 stopni.

Darek Wuk | 2017-09-06, 21:36

Odp: Sezon grzewczy ws. Meteo

"Jeśli średnia dobowa jest niższa niż 15 stopni, to powinni już włączać ogrzewanie." Jakbym palił przy 15 st. średniej to bym się zagotował. Jak świeci słońce to przy średniej poniżej 10 nie muszę palić.

Jurand Kuźmiński | 2017-09-05, 13:56

a na północnym zachodzie bez zmian

Szczecin, okolice i reszta- CAŁE LATO deszczowe, wilgotne,i nie zmienia się nic widzę. zresztą to już chyba koniec

Meteo | 2017-09-05, 13:00

Klimatyzacja i sezon grzewczy

Czy nie zauważyliście, że w Polsce przejście od sezonu grzewczego do masowej klimatyzacji w sklepach, bankach, autobusach itd. następuję bardzo szybko? Przejście od klimatyzacji do sezonu grzewczego także następuje bardzo szybko. Ponieważ się ochłodziło to mam do Was pytanie: czy zaczął się już u Was sezon grzewczy? I jaką temperaturę macie w domu/pracy?

Darek Wuk | 2017-09-05, 13:58

Odp: Klimatyzacja i sezon grzewczy

Jaki sezon grzewczy ? We Wrześniu ? Niektórych to całkiem pogieło. W domu mam 23 st. więc jak można palić przy takiej temp. ?! Jedynie ograniczam wietrzenie.

Jurek_ogórek | 2017-09-05, 14:04

Odp: Klimatyzacja i sezon grzewczy

W pracy nie mam wpływu, ale w domu zawsze 22-23 stopnie. Krocie płace za ogrzewanie, ale to jest ryzyko wpisane w nasz "ciekawy i optymalny klimat"

podlasianin | 2017-09-05, 14:20

Odp: Klimatyzacja i sezon grzewczy

Mam 24 stopnie w mieszkaniu, do sezonu grzewczego to jeszcze lata swietlne.

BG | 2017-09-05, 14:21

Odp: Klimatyzacja i sezon grzewczy

U mnie w starej budzie (kamienica sprzed wojny) gdzie ściany są nieocieplone, nad sobą mam strych nieocieplony to przy takich temperaturach jest w mieszkaniu ok 17 stopni nad ranem do 21 w dzień. Niestety ale jak tk dłużej będzie to trzeba będzie uruchomić ogrzewanie...

GrzegorzNT | 2017-09-05, 15:12

Odp: Klimatyzacja i sezon grzewczy

Chałupa 22-23 stopnie, a do sezonu grzewczego jeszcze miesiąc.

renegat | 2017-09-05, 15:19

Odp: Klimatyzacja i sezon grzewczy

Ja zimą preferuję w domu maksymalnie 13 stopni. Zimno hartuje i konserwuje. Ciepło jest dla miękkich kluch.

alewis27 | 2017-09-05, 15:22

Odp: Klimatyzacja i sezon grzewczy

w domu 20-23 stopni, zależy czy otworzę okno czy nie. Rano mam najzimniej, zdarza się że tylko 16*C. Jak jest słonecznie to się nagrzeje do 23-25. To już nie lato żebym miał zaduch i gorąc. W najcieplejsze dni na początku sierpnia miałem w ciągu dnia prawie 30*C. Grzanie to zwykle w październiku dopiero, i to w naprawdę zimne dni. Pamiętam w 2015 roku nastąpiło nagłe przejście z warunków prawie letnich do ... w zasadzie to do zimy, bo padał śnieg i był cały 1 stopień w ciagu dnia. Grzania jeszcze wtedy nie włączyli i mi się na chacie zrobił wypizg <16 stopni. Masakra to była. W pracy klima musi chodzić dłużej, bo jest ileś osób na sali i każda ma komputer. Te wszystkie osoby i urządzenia oddają sporo ciepła do otoczenia. W zimie mamy pozakrecane kaloryfery, i tak jest grubo powyżej 20 stopni. Są tylko na pozycję "1" żeby w czasie dużego mrozu nie pozamarzały.

Tadek | 2017-09-05, 15:48

Odp: Klimatyzacja i sezon grzewczy

Coś w tym jest, ostatnio tylko koniec zimy i nagle robi się bardzo ciepło, lato ostatnimi czasy też jakieś krótkie, po czym następuję bardzo szybkie ochłodzenie. Teraz w domu zrobiło się chłodno, takżę trzeba się ubierać w coś grubszego. Mam nadzieję, że w tym roku dopisze prawdziwa polska jesień.

Staszek | 2017-09-05, 16:42

Odp: Klimatyzacja i sezon grzewczy

@Darek Wuk jeżeli masz 23 stopnie to grzanie w takiej temperaturze to faktycznie było by przegięciem. Właśnie patrzałem na dane ze mojej stacji pogodowej w laptopie jaką miałem temperaturę w domu to najwyższa była 1 sierpnia 22.8 stopni. Więcej tylko miałem w sezonie grzewczym. Obecnie jest 16.4 stopni i już żona mówi aby w piecu napalić. Zresztą od czerwca do obecnej chwili w domu temperaturę 20 stopni lub powyżej było 33 dni a reszta czyli przez 64 dni temperatura była poniżej 20 stopni. Nie było by tak źle gdyby było słońce ale tego lata słońca prawie nie było. Najwięcej słońca było u mnie w Szymbarku Pomorskie w maju ale maj był zimny.

kmroz | 2017-09-05, 17:10

Odp: Klimatyzacja i sezon grzewczy

@tadek no w tym roku to akurat chłód jeszcze powrócił w środku wiosny i to na całkiem długo. W 2016 też zima skończyła się pod koniec stycznia ale takie przedzimie/przedwiosnie to sie do połowy marca ciągnęło

Obserwator | 2017-09-05, 17:42

Odp: Klimatyzacja i sezon grzewczy

@renegat taa i sobie chodzisz boso, w krótkich spodenkach i koszulce przy takiej temperaturze i jest ci komfortowo... jeśli tak jest, to musisz schudnąć, ale nie 20-30kg, tylko 50-60kg. Nie jest możliwym, żeby w krótkich ciuchach zapewnić komfort termiczny przy 13*C. Nawet ja, zahartowany rowerzysta, który nosi 1 ciuch mniej od 99% osób, uważam że nawet 17-18*C to mało na komfort termiczny, a co dopiero 13... Co do głównego pytania - u mnie w mieszkaniu przy zamkniętych oknach (ew. mikrowentylacja) w nocy temp. spada już do 20*C, w dzień jest ok 21-22*C. Jak dalej pójdzie, to niebawem włączą centralne ogrzewanie...

Meteo | 2017-09-05, 18:06

Odp: Klimatyzacja i sezon grzewczy

Dziękuję za odpowiedzi . U mnie póki co 21 stopni przy otwartych oknach, a więc optymalnie. A spółdzielnia włącza przeważnie ogrzewanie już w trzeciej dekadzie września.

Alfiarz | 2017-09-07, 10:27

Odp: Klimatyzacja i sezon grzewczy

renegat, ale się uśmiałem. Przypomnieli mi się kozacy z podstawówki, którzy przy +5 w grudniu wychodzili w koszulkach przed szkołę żeby zaimponować małolatom. Sezon grzewczy... dom domowi nierówny. Czym innym jest dom na wsi z lat 60. z rurami od CO utkwionymi w ścianach i z ekspozycją na północ, a czym innym nowoczesne budownictwo z murami ocieplonymi wydajnymi materiałami. W pierwszym przypadku sezon grzewczy spokojnie trwa od września od maja włącznie, jeśli zaliczać włączenia ogrzewania na 3-4 godziny.