16 lipca 2017, 08:19

Dorośli i dzieci cieszą się ze śniegu, bo nie widzieli go od 6 lat

Nietypowe chłody i opady śniegu nawiedzają kraje Ameryki Południowej. Temperatura jest nawet o 20 stopni niższa od normy wieloletniej, w dodatku przechodzą paraliżujące śnieżyce. W Santiago, stolicy Chile, śnieg spadł po raz pierwszy od 6 lat.

Santiago, stolicę południowoamerykańskiego Chile, nawiedziła niecodzienna fala chłodów oraz intensywne opady śniegu. Jak informują tamtejsi meteorolodzy, to pierwsze opady białego puchu od 6 lat i jednocześnie największe od 10 lat. Śnieg pada tam na tyle rzadko, że miasto nie posiada floty piaskarek i pługów.

Pracownicy służb publicznych zmuszeni są odśnieżać ręcznie za pomocą łopat i szufli, posiłkując się także koparkami i spychaczami. Krajobrazy zmieniły się nie do poznania. Niestety, są też smutne konsekwencje takiej aury. Zginęła już 1 osoba, ponad 250 tysięcy odbiorców jest pozbawionych prądu, a wiele dróg jest nieprzejezdnych.

Najbardziej zadowolone z niecodziennej aury są oczywiście dzieci, które mają wyjątkową szansę ulepić bałwana. Najmłodsi, którzy urodzili się po 2010 roku, śnieg widzą po raz pierwszy w swoim życiu. Szczęśliwi są też amatorzy sportów zimowych, ponieważ w górach spadnie nawet ponad pół metra śniegu, a to oznacza wyśmienite warunki narciarskie.

Jest nie tylko śnieżnie, ale też bardzo zimno. Temperatura spadła lekko poniżej zera. Obawiano się, że padnie historyczny rekord mrozu, który wynosi, w zależności od lokalizacji stacji meteorologicznych w mieście, między 4 a 6 stopni poniżej zera.

Jednak z powodu nagłego zachmurzenia w godzinach nocnych temperatura obniżyła się do zaledwie minus 0,3 stopnia. To i tak bardzo niskie wartości, notowane rzadko. Na południowej półkuli panuje teraz astronomiczna zima, dotyczy to nie tylko Chile, ale także Argentyny, Urugwaju, Paragwaju czy Boliwii.

We wszystkich tych krajach średnia temperatura powietrza jest ostatnio od 10 do nawet 20 stopni niższa od normy wieloletniej dla połowy lipca. Na wyżej położonych obszarach deszcz zmienia się w śniegu, a drogi i chodniki są pokryte lodem. Z tego powodu dochodzi do dużej liczby wypadków drogowych, a szpitale są pełne osób z połamanymi kończynami.

autopromocja

Pozostałe wiadomości

miniatura

Nadciąga fala upałów. Jak długo potrwa i jak gorąco będzie?

Dzisiaj, 10:24

W północnej połowie kraju w tym roku upału jeszcze nie było, jednak zaległości zostaną szybko nadrobione, bo jeszcze przed końcem tego tygodnia zrobi się naprawdę gorąco. Ile stopni zobaczymy na termometrach, jak długo upał się utrzyma i czy będzie burzowo?

miniatura

Pogoda na żywo: Najnowsze wieści przez całą dobę

Dzisiaj, 09:30

Przez całą dobę, na żywo, monitorujemy to, co dzieje się w pogodzie w Polsce i na całym świecie. Jeśli w Waszej okolicy zdarzyło się coś ciekawego, czym chcecie się podzielić z innymi, to wysyłajcie do nas zdjęcia, filmiki i informacje. Z nami będziecie na bieżąco!

miniatura

Ognie świętego Elma są pierwszą oznaką nadciągającej burzy

Dzisiaj, 08:46

Jeszcze zanim niebo przetną błyskawice, pierwszą oznaką zbliżania się burzy są "ognie świętego Elma". Żeglarze często traktują to zjawisko jako system wczesnego ostrzegania przed nagłą zmianą pogody. Na czym ono polega i jak można je wykorzystać?

miniatura

Gigantyczne ulewy nad morzem, ale też w innych regionach

Wczoraj, 10:01

Od kilku dni w różnych regionach kraju występują ulewne deszcze, które powodują liczne podtopienia. Niestety, przed nami kolejne obfite opady, zwłaszcza w popularnych kurortach nadbałtyckich, ale nie tylko. Kiedy wreszcie przestanie padać?

miniatura

Dzień skraca się błyskawicznie. Ile już go straciliśmy?

Wczoraj, 09:08

Minął miesiąc od początku astronomicznego lata i jednocześnie najdłuższego dnia w roku. Przez cały ten czas dzień systematycznie się skracał, a noc wydłużała. Ile ubyło nam minut lub godzin ze Słońcem i gdzie dzień skraca się najwolniej?

Komentarze

Dodaj komentarz

Obserwator | 2017-07-16, 13:08

Zazdroszczę im

Gdybym widział śnieg np co 5 lat na tydzień, to bym się cieszył. Byłoby to coś odmiennego od codziennej rzeczywistości. Gdy się go widzi przez 100 dni w roku, to ma się go dość. Śnieg i mróz to 2 najbardziej patologiczne cechy naszego klimatu, które powodują tylko same problemy.

Christian Slaughter | 2017-07-17, 10:13

Odp: Zazdroszczę im

Ty się dobrze czujesz? Gdzie ty mieszkasz...na Grenlandii, ze widzisz snieg przez sto dni w roku? Poza tym...wyprowadź się. Czego narzekasz. Taki mamy klimat, który na dodatek co mówią wszelkie dane mocno się ocieplił.

alewis27 | 2017-07-17, 10:59

Odp: Zazdroszczę im

100 dni w roku to w najzimniejsze sezony. Przeciętnie dużo mniej, a zdarzają się takie że tego śniegu nie ma prawie w ogóle (2015/6 na przykład, styczeń był poniżej normy ale śniegu było bardzo mało, w pozostałych dwóch miesiącach właściwie nie było wcale) Mnie za to obrzydza widok gołych drzew i szaro-burego nieba jaki dominuje u nas od listopada do marca, czasami nawet od października do kwietnia. Tego dziadostwa może być nawet więcej jak 100 dni rocznie jeśli zima jest ciepła. Ten sezon jest wybitnie patologiczny bo zabrał mi ulubiony okres w roku po obydwu stronach! Nie było ani złotej jesieni (tj. bezchmurnie i 20 kilka stopni) ani też pełni wiosny w kwietniu. To sa moje ulubione okresy w roku, kiedy napływ powietrza z południa czy wschodu nie oznacza jeszcze nieprzyjemnych upałów. A tym roku co? Zarówno X jak i IV zdominowane przez szaro-burą kupę z temperaturami poniżej 10* za dnia.

Obserwator | 2017-07-17, 11:40

Odp: Zazdroszczę im

@Christian Slaughter Na terenach podgórskich lub w ich pobliżu śnieg potrafi leżeć nawet dłużej niż 100 dni, więc radzę się douczyć trochę. Hahahaha, właśnie widać to ocieplenie klimatu... Od 3 kwartałów klimat się OCHŁODZIŁ @alewis ja mogę zaakceptować zimę w wersji ze śniegiem, ale WYŁĄCZNIE pod warunkiem, że będzie w pobliżu norm, albo cieplej - czyli lekko na plusie w dzień, lekko na minusie w nocy. Zresztą gdy leży śnieg i jest np +8*C w dzień, to ludzi jest relatywnie dużo. Gdy jest -10, to robi się SilentHill. Uwierz mi, też nie było mi na rękę przeżyć patologiczny październik i kwiecień. Woda stała do początku 2. tyg. maja przez te opady. Ostatnimi czasy fatalne są: - stycznie, bo się ochładzają - piździerniki, bo pada prawie codziennie i są zimne - lipce, powód identyczny jak wyżej Najlepsze są czerwce, sierpnie i wrześnie.

miguel | 2017-07-17, 11:41

Odp: Zazdroszczę im

@alewis27- dodałbym jeszcze, że ten sezon zabrał nam połowę maja. Bo niby było zielono, wszystko kwitło, ale było zimno, momentami padał śnieg, wiec nawet człowiek się tym wszystkim nie nacieszył. Od połowy maja do teraz jest póki co ok, zobaczymy jak będzie dalej. Mam cichą nadzieję na jakąś długą, złotą jesień.

Fan klimatów atlantyckich | 2017-07-17, 22:48

Odp: Zazdroszczę im

Tak to bywa, jak się zaoszczędziło na izolacji termicznej. I naprawdę nie trzeba przez 100 dni w roku oglądać kamerek internetowych ze stoków narciarskich, jak się nie lubi zimy.