19 maja 2017, 17:45

30 stopni w cieniu. Mamy pierwszy upał od początku tego roku

I pomyśleć, że jeszcze tydzień temu popołudniami temperatura ledwie przekraczała zero, a rano mieliśmy solidne przymrozki. W piątek panowała zupełnie odmienna aura. Było bardzo ciepło, a nawet gorąco. Przy bezchmurnym niebie odnotowano w cieniu 30 stopni.


30 stopni w cieniu było na termometrach w Słubicach w woj. lubuskim.

Słubice zasłużyły w piątek (19.05) na miasto polskiego bieguna ciepła. W miejscowości położonej w środkowej części pogranicza w Niemcami temperatura po raz pierwszy w tym roku sięgnęła w cieniu 30 stopni. To oznacza, że w ciągu mniej niż 12 godzin ociepliło się o całe 15 stopni.

Gorąco było po południu w całej zachodniej Polsce, gdzie notowano przeważnie od 27 do 29 stopni. Zaraz za Słubicami na liście najgorętszych miast znalazła się Ustka, a potem Świnoujście, Kołobrzeg i Łeba, gdzie temperatura sięgnęła 29 stopni.

Południowy wiatr całkowicie zablokował morską bryzę, dzięki czemu zazwyczaj najchłodniejszy, poza górami, region naszego kraju stał się tym najcieplejszym. Plażowicze smażyli się w Słońcu, nie mogąc liczyć na orzeźwiający wiaterek z północy i charakterystyczny zapach morza.

Z kolei najcieplejszym miastem wojewódzkim okazał się Poznań z temperaturą 29 stopni. Im dalej na wschód kraju, tym było chłodniej. Na przeważającym obszarze kraju temperatura przekroczyła 25 stopni. Nie stało się tak na krańcach wschodnich i terenach górzystych.

Na Podhalu i Zamojszczyźnie, które były biegunem zimna, zmierzono 23 stopnie. Powyżej 10 stopni mieliśmy w partiach szczytowych gór. Na Kasprowym Wierchu w Tatrach odnotowano 13 stopni, a na Śnieżce w Karkonoszach 15 stopni.

I pomyśleć, że jeszcze tydzień temu było nawet o ponad 30 stopni chłodniej. W Elblągu termometry przez cały dzień nie chciały pokazać więcej niż 2 stopnie, a w nocy i o poranku mieliśmy nawet 5 stopni poniżej zera, nie wspominając nawet o jeszcze większych przymrozkach przy gruncie.


Prognozowane temperatury powietrza w Europie w dniu 19 maja 2017 roku o godzinie 14:00. Dane: ClimateReanalyzer.org

Póki co upał panował jedynie lokalnie. Na pierwszą ogólnokrajową falę upałów poczekamy przynajmniej do czerwca. Choć większość z nas lubi ciepło, to jednak tak wysokie temperatury nie są zbyt przyjemne, gdy ociepla się aż tak gwałtownie i w tak krótkim czasie. Norma temperaturowa dla tego okresu maja wynosi około 20 stopni, a to oznacza, że jest nawet o 10 stopni za ciepło.


Prognozowane anomalie temperatury powietrza w Europie w dniu 19 maja 2017 roku o godzinie 14:00. Kolory ciepłe - temperatura powyżej normy, kolory zimne - temperatura poniżej normy wieloletniej. Dane: ClimateReanalyzer.org

Polska stała się swoistą enklawą ciepła, jednym z najgorętszych miejsc w Europie, cieplejszym nawet od niektórych regionów zachodniej części kontynentu. Takiego ciepła mogą nam pozazdrościć Francuzi czy Brytyjczycy. We Włoszech, najgorętszym kraju, było tylko o 2 stopnie cieplej niż w Słubicach.

Wyjątkowo gorąco, jak na maj, było w pasie od Włoch i Bałkanów przez Polskę i Niemcy po południową Skandynawię. Wszędzie tam termometry pokazały od 25 do 30 stopni. Najbardziej zaskoczeni gorącym powietrzem byli mieszkańcy południowej Szwecji i Finlandii, gdzie odnotowano nawet 28 stopni w cieniu. Tam o tej porze roku gorące powietrze jest równie niecodzienne, co na naszym wybrzeżu.

W sobotę (20.05) na zachodzie Polski temperatura spadnie nawet o 10-15 stopni, ponieważ spodziewamy się burz, które mogą być gwałtowne. Gorąca masa powietrza przeniesie się w głąb kraju i na wschód i tam zmierzymy po południu od 27 do 30 stopni. Tym razem najgoręcej będzie na Kujawach, Mazurach, Mazowszu i Podlasiu.

Źródło:

autopromocja

Pozostałe wiadomości

miniatura

Pogoda na żywo: Najnowsze wieści przez całą dobę

Dzisiaj, 19:12

Przez całą dobę, na żywo, monitorujemy to, co dzieje się w pogodzie w Polsce i na całym świecie. Jeśli w Waszej okolicy zdarzyło się coś ciekawego, czym chcecie się podzielić z innymi, to wysyłajcie do nas zdjęcia, filmiki i informacje. Z nami będziecie na bieżąco!

miniatura

Morza zaczną zalewać lądy. Będzie jak w "Wodnym świecie"?

Dzisiaj, 10:03

Naukowcy nie spodziewali się, że wzrost poziomu wody w oceanach będzie następować tak gwałtownie. Obecnie jest ono aż trzykrotnie większe niż jeszcze pod koniec ubiegłego wieku. Co to może oznaczać dla miast położonych nad brzegami mórz i oceanów?

miniatura

Znów będzie gorąco. Temperatura może przekraczać 30 stopni

Dzisiaj, 09:00

Najpierw upał wlał się do Hiszpanii, właśnie teraz jest we Francji, a niebawem dotrze do Niemiec, a stamtąd do Polski. Termometry znów mogą pokazać 30 stopni w cieniu. Gdzie tym razem będzie najcieplej, a gdzie na upał nawet nie ma co liczyć?

miniatura

Dzień jeszcze się wydłuża. Kiedy zacznie go ubywać?

Dzisiaj, 08:13

Co dobre, nie trwa wiecznie. Uwielbiamy, kiedy dni są długie, a noce krótkie, bo sprzyja to większej aktywności poza domem. Jednak już niedługo stanie się nieuniknione, dzień zacznie się skracać i tak też będzie przez następne pół roku.

miniatura

Czyste powietrze będzie nas kosztować setki miliardów

Wczoraj, 12:02

Walka ze smogiem nie ogranicza się jedynie do wymiany starych pieców węglowych, lecz również dostosowywania elektrociepłowni to coraz bardziej restrykcyjnych norm ustalanych przez Komisję Europejską. Wszyscy za to zapłacimy nawet setki miliardów złotych.

Komentarze

Dodaj komentarz

Lucas wawa | 2017-05-20, 10:20

Dzisiaj gorąco i słonecznie głównie we E części Polski. Ochłodzenie na szczęście u nas dość spokojne

Podczas gdy nad W Polskę nasunęła się już strefa zachmurzenia głównie piętra niskiego (i częściowo średniego), to nad E częścią kraju nadal dominuje błękit nieba, a temperatura pnie się szybko w górę, nawet na Podlasiu, czy Lubelszczyźnie. W samej Warszawie o godz. 10. notowano już ponad 23°C. Tak więc w tej części kraju zanosi się na kolejny (niemalże) bezchmurny i jeszcze cieplejszy (gorętszy) dzień, niż wczoraj – w wielu miejscach z Tmax 25/28°C, a miejscami może i wyższą. Jutro zmiana już w całym kraju – na szczęście pogorszenie nie będzie miało aż tak gwałtownego przebiegu jak wczoraj w Niemczech. A przy tym, dzięki obecnemu ociepleniu także w Skandynawii (adwekcja PZ/PZs także dalej na N od Niemiec i Polski), ochłodzenie jakie nastąpi po zmianie wiatru na N/NW nie będzie zbyt silne (tylko dzisiaj na W przejściowo jest chłodniej). A kolejne dni (na razie do weekendu 27-28.05) z sukcesywnym ochłodzeniem i aurą zmienną, podczas której nie zabraknie zarówno okresów pogodniejszych, jak i z opadami. Po obecnym letnim epizodzie powróci więc aura bardziej (późno)wiosenna. Ciekawe na jak długo, a przy tym jaką aurą „przywita” nas meteorologiczne lato (?). PS. A na razie korzystając z bardzo sprzyjającej aury ruszam w plener, częściowo działkując, a częściowo aktywnie wypoczywając:-)

GrzegorzNT | 2017-05-20, 07:47

Cieplej

A ja myślałem, że jednak upału nie będzie, a tu jednak. Miła niespodzianka in plus. Dziś ta niebieska plama znad zachodnich Niemiec przesunęła się nad zachodnią Polskę i jak wczoraj mieliśmy 28-29 stopni tak dziś mamy 14-15 i do tego szary i bury stratus. Jak to pogoda z lipca w kilkanaście godzin zmieni się na październikową :) Wczoraj to była bajka, a dziś już trochę gorzej (na zachodzie). Pozdro

Lucas wawa | 2017-05-20, 09:31

Odp: Cieplej

W Słubicach zanotowano wczoraj oficjalnie Tmax 29,6°C, czyli tak nieco dyskusyjne z tym upałem. Nie mniej to niewielkie różnice, a gorąco było na sporym obszarze Polski.

Ciepło | 2017-05-20, 10:05

Odp: Cieplej

W prognozach niestety widać incydent jesienny z tmax ok 15°C chmurami i opadami od II połowy przyszłego tygodnia.

GrzegorzNT | 2017-05-20, 11:28

Odp: Cieplej

Kilka dni ze stabilną pogodą to jednak za dużo by było dobrego. No cóż trzeba się przestawić na pogodę typowo kwietniową.

Paweł | 2017-05-20, 01:34

pył

Warto odnotować, że ten goracy epizod przyniósł duże ilości pyłu. Pierwszy raz miałem tak uwalone auto i nie tylko ja.

GrzegorzNT | 2017-05-20, 11:27

Odp: pył

Szczyt pylenia sosny. Co roku to samo.

Z Mazur | 2017-05-19, 23:37

Cumulusy

W ciepłe słoneczne dni zastanawia mnie czasami pewna rzecz. Na naszych ziemiach nieodłącznym elementem krajobrazu w takie dni, jak teraz powinny być cumulusy. Jednak czasami pomimo idealnych warunków rozwoju nie pojawiają się w ogóle. Tak było dzisiaj na Mazurach. Rano bezchmurne niebo, bardzo słaby wiatr, silna operacja słoneczna, a do tego dużo wilgoci w gruncie i jeszcze liczne rozlewiska wiosenne. Czy ktoś wie co powoduje, że czasami coś blokuje powstawianie chmur kłębiastych?

GrzegorzNT | 2017-05-20, 07:49

Odp: Cumulusy

Suche powietrze i bardzo niski punk rosy, czyli bardzo wysoko musiałoby powietrze się wznieść aby powstałą chmura. Do tego silniejszy wiatr utrudniający konwekcję... tak w skrócie.

Ciepło | 2017-05-20, 10:03

Odp: Cumulusy

To dobrze że nie było chmur kłębiastych bo dni bezchmurnych w naszym klimacie mamy bardzo mało. A cumulusy jak się pojawiają to zawalają prawie całe niebo.

Darek Wuk | 2017-05-19, 21:14

tak jak przewidywałem

Już prawie tydzień temu o tym mówiłem (podobnie zresztą jak TwojaPogoda.pl) Niektórzy nie wierzyli, bo GFS nie pokazywał takich temperatur. Ale z doświadczenia wynika że jednak jak dla Gorzowa czy Zielonej Góry pokazują temp. powyżej 27 st. to gdzieś w pobliżu może się upał trafić. U mnie termometr wskazał ok 28,5 st. ale jakoś gorąca nie było czuć bo wiał wiaterek i było stosunkowo suche powietrze. Nie wiele w sumie brakowało aby upał był nad morzem. W sumie można chyba powiedzieć że prawdopodobieństwo że pierwszy upał w Polsce będzie albo w Słubicach i/lub nad morzem to ok 70%. Dla mnie taka aura z przeplatana z niezbyt częstymi deszczami może trwać cały rok.

Lucas wawa | 2017-05-19, 22:22

Odp: tak jak przewidywałem

Powietrze było/jest suche i wiał niezbyt silny ciepły wiaterek – więc duchoty na szczęście nie było. Jak napisałem w innym dzisiejszym wpisie taka gorąca i sucha aura przeplatana z okresami niosącymi umiarkowane ochłodzenia (Tśr-dobowa ok. 15°C) i umiarkowane opady mogłaby dominować przez cały sezon letni, a nawet i cały rok – także dla mnie jest wielokrotnie lepsza od zimnej nijakości z temp. rzędu 0/+10°C (a zwłaszcza 0/5°C w wersji wilgotnej). Wiosnę, jesień i zimę też lubię, ale nie gdy przeważa aura o jakiej napisałem w końcówce poprzedniego zdania.

Lucas wawa | 2017-05-19, 20:05

Gorąco-upalne preludium

A więc lokalnie Tmax na samych krańcach W (w Słubicach) osiągnęła ok. 30°C. Natomiast w więcej niż połowie kraju było ok. i powyżej 25°C (czyli gorąco). A przy tym bardzo pogodne lub wręcz bezchmurne niebo. Jutro natomiast najgoręcej zrobi się w C/E Polsce, gdzie nadal będzie bardzo słonecznie. Dodajmy, że w wielu miejscach na W Europy było dzisiaj pochmurnie, miejscami mokro, przy temperaturze za dnia ok. 15°C. Pomimo okresowych ochłodzeń i pogorszeń aury (także i u nas), warto mieć na względzie, że miesiące stricte letnie dopiero przed nami:-)

Jurek_ogórek | 2017-05-19, 20:48

Odp: Gorąco-upalne preludium

Po 7 i pół miesiącach z temperaturami nie przekraczającymi 15 stopni w ciągu doby (poza pojedynczymi dniami, które można policzyć na palcach jednej ręki) w dobrym tonie by było, żeby przynajmniej przez 3 miesiące temperatura nie spadała poniżej 20 stopni. Zimnoluby i zwolennicy urozmaiceń mają zazwyczaj 10 miesięcy zimna i urozmaiceń. my ciepłoluby mamy zaledwie dwa miesiące w roku, chociaż i w ich trakcie zdarzają sie niemiłe zgrzyty. Nie odbierajcie nam tego i dajcie się nacieszyć.

Veldrin | 2017-05-19, 21:38

Odp: Gorąco-upalne preludium

@Jurek_ogórek - powiem tak: w prawdziwie umiarkowanym klimacie temperatura maksymalna NIE POWINNA spadać NIGDY poniżej 20 stopni przez całe lipiec i sierpień. Niestety nasz klimat umiarkowany jest tylko z nazwy.

Lucas wawa | 2017-05-19, 22:12

Odp: Gorąco-upalne preludium

@Jurek_ogórek „Zimnoluby i zwolennicy urozmaiceń mają zazwyczaj 10 miesięcy zimna i urozmaiceń. my ciepłoluby mamy zaledwie dwa miesiące w roku (...)” >>> Jeżeli już to mamy osoby akceptujące nasz klimat (a w pewnych aspektach nawet go lubiące) oraz nie akceptujących naszego klimatu (poza pewnymi aspektami). Podział jaki podajesz w zacytowanym wpisie jest mało miarodajny (pojęcia ‘ciepło’ – ‘zimno’ są względne) i służy głównie bezsensownej „wymianie ciosów” i niczemu więcej. Nie zapominajmy, że nikt z nas z osobna nie ma wpływu na taką, czy inną pogodę. A także o tym, że np. zimy zimą i tak mamy przeważnie mniej, niż lata latem – co nie zmienia zresztą faktu, że ja też najbardziej lubię późną wiosnę i lato. Proponuję cieszyć się z przyjemnych dni (jeżeli już je mamy), a nie cały czas szukać pretekstów do zaczepek:-)

alewis26 | 2017-05-19, 23:49

Odp: Gorąco-upalne preludium

Obstawiam wręcz że obiektywne ZIMNOluby właściwie nie istnieją. Tj. osoby, które by chciały, żeby wiecznie było zimno. I zimą i latem. Jeśli już to są ZIMOluby, czyli osoby które lubią zimę w wersji zimowej (z mrozem i śniegiem ale bez przesady, nie -40 i zaspy do pach) zamiast wersji "ciepłej" która przypomina wydłużoną późną jesień (temperatury średnie b. ciepłych miesiecy zimowych są w granicach 0/4*C, co jest normą dla listopada) Tego typu ZIMOlubów na tym forum jest dużo, sam się do takich zaliczam, podobnie jak lucas_wawa, lekki czy Damian Dąbrowski. Nie znaczy to jednak, że osoby te lubią zimno przez cały rok, wprost przeciwnie, też narzekali na brzydki kwiecień i początek maja w tym roku. Obiektywnie rzecz biorąc to w naszym klimacie zimna jest 2 razy więcej niż ciepła, jeśli przyjąc granicę 20*C w dzień jako granicę, od której mówimy o cieple. Taka norma temperatury maksymalnej zaczyna się u nas gdzieś w maju, a kończy w połowie września. To raptem 4 miesiące, w których średnia wieloletnia Tmax jest równa bądź wyższa, niż temperatura neutralna (pokojowa). Przez pozostałe 8 miesięcy ten parametr jest poniżej tej wartości. A mówimy o temperaturze w najcieplejszym momencie doby, bo średnie dobowe nigdzie nie osiągają 20*C jeśli chodzi o wieloletnie, nie wspominając nawet o Tmin, bo ten parametr osiąga 20 stopni zaledwie 1-3 razy na rok. I to nie wszędzie.

GrzegorzNT | 2017-05-20, 07:50

Odp: Gorąco-upalne preludium

Zimoluby mają zazwyczaj 1 miesiąc zimna - zimy :) A ciepłoluby 5-6 miesięcy swojej ulubionej pogody :)

Darek Wuk | 2017-05-20, 08:50

Odp: Gorąco-upalne preludium

W Polsce jest ok 4 miesiąca zimnicy, 4 miesiące są neutralne, a 4 miesiące są w miarę znośne. Tak na prawdę miesięcy wymarzonych dla ciepłolubów jest czasami miesiąc (Sierpień 2015) a czasami w ogóle.

chwi | 2017-05-20, 10:11

Odp: Gorąco-upalne preludium

@alewis26 Ja na przykład jestem zimnolubem w porze letniej. Ale jest jeden warunek. Jak dla mnie moze byc nawet ponizej 20 stopni w pełni dnia ale niech bedzie słonecznie i ładnie. Moj ulubiony typ pogody to wlasnie słońce i 15-20 stopni. Niestety los nam ostatnio bardzo szczędzi takiej pogody.

kmroz | 2017-05-20, 14:33

Odp: Gorąco-upalne preludium

@alewis26 trzeba jednak przyznac ze nie kazdy ciepły zimowy miesiąc był paskudny. Ja bardzo dobrze wspominam na przykład grudzien 2015, luty 2015, luty 2014, grudzien 2013. Czy idąc wiele lat wstecz - styczen i luty 2008, styczen 2007, grudzien 2006. To wszystko były bardzo ciepłe i zarazem bardzo słoneczne jak na warunki zimowe, słońca było wtedy tyle ile jest też w syberyjskich falach np luty 2012 czy styczen 2006. Oczywiście bezdyskusyjnie najsłoneczniejszym zimowym miesiącem został styczen 2017 - przynajmniej na południu kraju. Jednak trzeba pamiętać, że i w tym przypadku najsloneczniejszy okres, czyli ostatnia dekada przyniosła względnie ciepłą aure jak na środek zimy. Ja zimą lubie silne mrozy albo silne ocieplenia. Tak naprawde tylko w tych dwóch przypadkach można liczyć na słońce. Przy średnich temperaturach w okolicach zera mamy prawdziwą szaruge i breje. Tak jakby przedzimie trwało całą zimę. Naszczescie ostatnia dekada tego stycznia była wyjątkiem i przy umiarkowanych jak na styczen temperaturach moglismy liczyc na błękit nieba dzien w dzien przez ponad tydzien.

Veldrin | 2017-05-20, 15:25

Odp: Gorąco-upalne preludium

@GrzegorzNT - lipiec i sierpień to 5-6 miesięcy? Ciekawe. W porywach są maksymalnie 4 miesiące ciepła rocznie, a i to NIE ZAWSZE. Lipiec i sierpień najczęściej są całe ciepłe (pomijając jednak takie dziadostwo jak rok temu i tmax 15 stopni w środku lipca, czy wczesną jesień na początku sierpnia...), do tego dochodzą czerwiec i wrzesień, które w całości ciepłe są bardzo, ale to bardzo rzadko. O maju nie ma nawet co mówić, bo taki maj jak rok temu zdarza się również bardzo rzadko - a i wtedy nie zabrakło obrzydliwego zimna przez kilka dni. Więc gdzie jest te 6 miesięcy i jak głęboko są one schowane? No chyba, że mówiłeś o Hiszpanii, ale my tam nie mieszkamy...

Ciepło | 2017-05-20, 21:34

Odp: Gorąco-upalne preludium

@chwi A ja odniosłem wrażeniem, że jesteś fanem zimna przez cały rok. Temperatury 15-20 stopni w dzień i słońce to nie lato tylko wiosna. Żeby było lato to średnia dobowa temperatura musi przekroczyć 15 stopni. Te temperatury co podałeś są 5-10 stopni poniżej normy.

chwi | 2017-05-21, 23:49

Odp: Gorąco-upalne preludium

@ciepło Nieprawda napisałem, że 15-20 stopni to mój ulubiony typ pogody. Jak dla mnie taka temperatura mogłaby być cały czas od marca do listopada. Zimą taka pogoda jest raczej poza sferą możliwości, a skoro ma nie byc ciepło, to już wole prawdziwą zimę, niż paskudną, mokrą odwilż przez trzy miesięce - ale jak @kmroz napisał - zdarzają się przypadki ze jest zimą jednoczesnie słonecznie i ciepło - i taka pogoda jest dla mnie najlepsza w czasie zimy. Najlepszą zimą ze wszystkich była dla mnie ta 2013/14 - wgl cały okres z tamtego sezonu od pazdziernika do kwietnia swietnie wspominam. Ciepły i słoneczny pazdziernik, listopad byle jaki (no cóż...), grudzien - zwłaszcza w drugiej połowie bardzo ciepły i sloneczny, potem w styczniu słuszna, ale krótka, nie przeciągająca się zima, a potem wiosenny, sloneczny i bardzo suchy, rekordowo ciepły i wciąż bardzo słoneczny marzec i kwiecien z wieloma akcentami letnimi, i przewagą moich ulubionych temperatur.