16 maja 2017, 09:09

Nadchodzi pierwszy upał w tym roku. Gdzie i kiedy?

Kwiecień dał nam popalić chłodami i deszczami. Marzy nam się wiele ciepłych i słonecznych dni, które mogłyby poprawić nam humor. Prognozy są wyjątkowo optymistyczne. Chłody zmienią się gorąc, bo temperatura pierwszy raz w tym roku zbliży się do 30 stopni. Kiedy?


Fot. Pixabay.com / silviarita

Jednych interesują, kiedy zdarzą się ostatnie spadki temperatury w pobliże zera i będzie można bez obaw prowadzić prace na polu, działkach czy w ogrodach, a inni już wypatrują pierwszego upału. Wszystko wskazuje na to, że maj będzie tym miesiącem granicznym, bo za nami późne przymrozki i to największe od lat, ale w ledwie tydzień po nich nadejdą też pierwsze temperatury charakterystyczne dla lata.

W miniony weekend (13-14.05) wreszcie się ociepliło, temperatura w większości regionów kraju przekroczyła 20 stopni w cieniu, jednak do pełni szczęścia brakowało nam błękitnego nieba. Owszem, pojawiło się ono, ale tylko gdzieniegdzie, bo prym wiodły piętrzące się chmury burzowe, przynoszące ulewy i błyskawice.

W najbliższych dniach temperatura systematycznie będzie rosła, ale pojawiające się tu i ówdzie przelotne opady i towarzyszące im burze, nam nie odpuszczą. W czwartek (18.05) na zachodzie kraju zacznie się robić gorąco, ponieważ termometry pokażą powyżej 25 stopni.

Dzień później co najmniej 25 stopni będzie już niemal w całej Polsce. To będzie pierwszy w tym roku dzień z temperaturą dochodzącą do co najmniej 27 stopni. Warto dodać, że dotychczas najwyższą temperaturą jest 26 stopni, które zmierzono aż 1,5 miesiąca temu w Tarnowie w Małopolsce.

Prognozy prognozami, jednak lokalnie temperatury mogą być jeszcze wyższe i niewykluczone, że piątek (19.05) przyniesie nam pierwszym w tym roku upał, póki co jedynie punktowy, bo z największym prawdopodobieństwem w województwach zachodnich.

Jeśli tak się nie stanie, to kolejna szansa zdarzy się dobę później, po południu w sobotę (20.05). W większości regionów kraju będzie 25-27 stopni, a lokalnie w centrum i na zachodzie do 30 stopni.


Pierwszy upalny dzień 2014 roku na Lubelszczyźnie. Fot. Karol Drewniak.

Upał, jeśli się zdarzy, to póki co jedynie lokalnie, w niektórych miejscowościach w województwie dolnośląskim, wielkopolskim lub lubuskim. Lubimy, gdy jest ciepło, ale zbytni gorąc nie jest przyjemny. Zostawmy go sobie na lato.

Koniec tego tygodnia zapowiada się gorąco, jednak nie wszędzie będzie też słonecznie. Najpierw na zachodzie, a następnie także na południu kraju spodziewamy się napływu wilgotniejszego powietrza, które będzie sprzyjać formowaniu się chmur burzowych. Musimy się więc liczyć, że popołudniami i wczesnymi wieczorami nasze plany mogą pokrzyżować przelotne opady i burze.

W ostatnich latach pierwszy upał pojawiał się bardzo różnie, bo między końcem kwietnia a początkiem czerwca. Zdecydowanie najwcześniej zdarzył się w 2012 roku, bo już 28 kwietnia. Jeszcze przed końcem miesiąca mieliśmy miejscami 32 stopnie i była to najwyższa temperatura zmierzona w tym miesiącu w okresie powojennym.


Pierwszy upalny dzień 2014 roku na Lubelszczyźnie. Fot. Karol Drewniak.

Jednak najczęściej na upał czekaliśmy do maja, tak było ostatnio w 2016, 2014, 2013 i 2011 roku. Zdecydowanie najpóźniej upał przybył do nas w 2010 i 2015 roku, bo dopiero na początku czerwca. Pierwszymi upalnymi regionami w sezonie były najczęściej zachód i południe Polski, ale zdarzyło się też, że biegunem ciepła okazało się wybrzeże. Dwukrotnie od 2010 roku pierwszy w sezonie upał odnotowano w Słubicach.

Przed rokiem pierwszy upał pojawił się 23 maja. Jednak na pierwszą ogólnokrajową falę upałów musieliśmy poczekać jeszcze miesiąc. 24-25 czerwca na przeważającym obszarze kraju mieliśmy od 32 do 34 stopni. Biegunem ciepła była Małopolska, gdzie zmierzono aż 36 stopni.

Źródło:

autopromocja

Pozostałe wiadomości

miniatura

Potężne ulewy na południu kraju. Możliwe podtopienia!

Wczoraj, 19:43

Na południu kraju do piątkowego poranka będą przechodzić intensywne opady, podczas których może spaść niemal 100 mm deszczu. Tak duże sumy opadów mogą powodować gwałtowne wezbrania na rzekach oraz podtopienia. Gdzie sytuacja będzie najtrudniejsza?

miniatura

Jak postępować przed, podczas i po powodzi? Zobacz nasz poradnik

Wczoraj, 19:30

Jeśli mieszkasz w pobliżu rzeki, która często wylewa po obfitych opadach i stwarza zagrożenie powodziowe, warto abyś zapoznał się z naszym poradnikiem, który pomoże Ci w obliczu trudnej sytuacji, zarówno przed, podczas, jak i po powodzi. Warto wiedzieć więcej!

miniatura

Potężne trzęsienie ziemi w Meksyku. Wszędzie gruzy, ponad 225 ofiar

Wczoraj, 10:00

Meksyk nawiedziło potężne trzęsienie ziemi o sile M7.1. Tak niszczycielskiego i śmiercionośnego wstrząsu nie notowano w tym kraju od 32 lat. Wiele budynków legło w gruzach, w których wciąż mogą być uwięzieni ludzie. Zginęło co najmniej 225 osób.

miniatura

Dym z rekordowych pożarów lasów w USA i Kanadzie dotarł nad Polskę

Wczoraj, 09:45

Pod koniec sierpnia północne regiony USA i Kanadę nawiedziły gigantyczne pożary lasów, które uznane zostały za największe w historii. Kłęby dymu gnane wiatrami dotarły aż nad Polskę, przynosząc nam bardziej intensywne niż zwykle barwy zachodu Słońca.

miniatura

Pogoda na żywo: Najnowsze wieści przez całą dobę

Wczoraj, 00:00

Przez całą dobę, na żywo, monitorujemy to, co dzieje się w pogodzie w Polsce i na całym świecie. Jeśli w Waszej okolicy zdarzyło się coś ciekawego, czym chcecie się podzielić z innymi, to wysyłajcie do nas zdjęcia, filmiki i informacje. Z nami będziecie na bieżąco!

Komentarze

Dodaj komentarz

Tutejszy | 2017-05-18, 09:32

Polskie lato

Wg mnie lato to w Polsce tylko lipiec. Bo co to za temperatura 15 st. aby nazwać to latem. W dzień 20 st. i w nocy 10 - i jest średnia 15. Lato według mnie to w nocy 20 i w dzień 27 czyli średnia 23 st. To można nazwać latem. Czyli średnia dobowa powyżej. 20 st. C to jest lato. W Sewilli czy na Sycylii to i w styczniu potrafi być średnia 15 st. I co, Hiszpanie czy Włosi będą uważać styczeń za lato?. Bzdura na resorach. Według mnie w Polsce lato to lipiec i sierpień, jesień to wrzesień i październik, zima to listopad- marzec i wiosna to kwiecień -czerwiec. To jest moja klasyfikacja klimatu Polski. Czy nie mam racji?

miguel | 2017-05-18, 11:46

Odp: Polskie lato

Przyjmując Twoje kryteria trudno się z tym nie zgodzić. Lipiec i sierpień to miesiące 100% letnie i nawet ewentualne ochłodzenia nie są wtedy mocno dokuczliwe. Historia jednak pokazuje, że maj, czerwiec i wrzesień mogą być czasem (w pewnych latach i w pewnych częściach) uznawane za miesiące letnie. Np. dziś mamy w zasadzie lato, ale jednak całego maja nie uznam za letni, bo dobrze pamiętam niedawny śnieg;) Co do maja i czerwca, to szkoda mi tych miesięcy, bo dzień jest długi, a często leje i jest zimno. Z kolei bardzo lubię wrześniowe upały- noce są wtedy znośne, a w dzień można się wygrzać.

Lucas wawa | 2017-05-18, 21:52

Odp: Polskie lato

Tak jak są też i osoby uważające, że zima to dopiero co najmniej 20-30 cm śniegu i dwucyfrowy mróz (przynajmniej nocą). Wszystko zależy od kryteriów i zapatrywań (preferencji). Nie mniej tylko OFICJALNIE przyjęta terminologia może być traktowana uniwersalnie.

ale | 2017-05-17, 22:10

To już kabaret

narzekanie na to ze w maju nie ma upałów i jest "TYLKO" 20pare stopni - bezcenne jeszcze zaraz ktoś powie ze to co mamy w pogodzie teraz to wiosna, a nie lato. Wtedy już ciężko się będzie nie sturlać ze śmiechu

pyton1990 | 2017-05-18, 00:02

Odp: To już kabaret

A niby co, lato? ;] Nawet pod względem meteorologicznym mamy wiosnę.

Lucas wawa | 2017-05-18, 06:36

Odp: To już kabaret

@pyton No jednak w wielu regionach kraju mamy już termiczne lato, choć w kalendarzu jeszcze maj i 3 najcieplejsze miesiące dopiero przed nami. Przynajmniej w ostatnich dniach z pewnością mamy więcej powodów do zadowolenia, niż narzekania na aurę:-)

pyton1990 | 2017-05-18, 10:00

Odp: To już kabaret

Raczej powód do zaakceptowania pogody, taka odpowiadające szkolnej ocenie 3, bo po tych falach zimna to 20 stopni to nie jest żaden szał. Temperatura jest w normie termicznej albo nieznacznie ją przekracza, więc ogólnie i tak słabo, biorąc pod uwagę że mamy niskie normy.

alewis26 | 2017-05-18, 11:18

Odp: To już kabaret

Pytonek ty to masz kiepskie życie. Wiecznie marudzi, wyjątkiem są jedynie krótkie okresy kiedy mamy ekstremalnie duże odchylenia od normy na plus. A te są krótkie, bo to ekstrema. Takie marudzenie to prosta droga do jakichś depresji itp. Mi taka pogoda nie daje żadnych powodów do marudzenia. Jest słońce, nie pada, rano mam 15*C, po południu trochę ponad 20. Nie jest ani za zimno ani za gorąco. Jakby teraz było 30 stopni albo więcej to by mi było za gorąco. Ja marudziłem na pogodę przez większość kwietnia i 10 dni maja to fakt. Ale trudno nie marudzić na taką patologię co była, chyba każdy już narzekał na te zimno, szarzyznę i deszczyska.

podlasianin | 2017-05-18, 12:55

Odp: To już kabaret

U mnie t średnia ostatnio wynosi około 13-15 stopni, wbrew stacji Krywlany która podaje wartości z kosmosu rzędu 11,5-13....

pyton1990 | 2017-05-18, 14:59

Odp: To już kabaret

W tym roku tylko z marca byłem naprawdę zadowolony, no i jeszcze z drugiej połowy lutego. Odchylenie nie musi być ekstremalne, wystarczy że zdecydowanie przekracza normę.

Kamil Berski | 2017-05-18, 21:09

Odp: To już kabaret

@pyton od kilku dni już w większej części kraju mamy przekroczenia srednich dobowych >15 stopni. Więc mamy termiczne lato. Wiosna jest jedynie pod względem fenologicznym, ale to też już się powoli zaczyna zmieniać.

Kamil Berski | 2017-05-18, 21:52

Odp: To już kabaret

P.S. @pyton1990 napisałes ze po wielu zimnych dniach nie jest to szał. No własnie chyba raczej w tej sytuacji jest to własnie szał bo z niecałych 10 przeszlismy w tydzien do blisko 25. Taki szok termiczny był raczej powiedział. Latem kiedy cały czas jest 25 to faktycznie nie ma szału, gdyż się przyzwyczajamy. Ale kiedy wiosną się pojawi taka fala ciepła i to tak nagle to odczuwamy to ocieplenie i to dość mocno.

Ciepło | 2017-05-17, 20:09

Poprawa pogody

Szału nie ma z tymi prognozami. Mimo że rano jest słonecznie i bezchmurnie później następuje stopniowy wzrost zachnurzenia (cumulusów) do dużego i temperatura bardzo wolniutko rośnie i jest o 1-3°C mniejsza od przewidywanych.

Lucas wawa | 2017-05-17, 13:27

Media przesadnie o niedoszłych upałach

Media podkręciły „upalną” atmosferę zbyt przedwcześnie. Będzie co najwyżej „gorąco” (Tmax powyżej 25°C), ale i tak krócej i na mniejszym obszarze, niż prognozował to GFS jeszcze 2-3 dni temu. Warto jednak przypomnieć, że jeszcze niecały tydzień temu na dni ok. 19-20.05 prognozowane było spore „załamanie aury” i duże ochłodzenie. Oczywiście tego w mediach nie mówiono z wyprzedzeniem i słusznie. Ale po co one tak podkręcają „gorąco-upalne fanfary”, bez względu na to w jakim stopniu się te zapowiedzi sprawdzą – tego nie rozumiem (???). Po pierwsze, jakość prognoz nie powinna zależeć od tego jaka aura jest zapowiadana (mniej lub bardziej „piękna”). Po drugie, jakoś dziwnym trafem o negatywnych skutkach upałów i/lub posuch/susz i/lub burz na ich finiszu (inaczej niż np. mrozu, czy silniejszych opadów) dowiadujemy się w mediach dopiero wówczas, gdy one już następują – a przecież je się także da przewidzieć z wyprzedzeniem. Na szczęście wygląda na to, że w bardziej letnie „klimaty” będziemy wkraczali w sposób stopniowy i bez sporych skrajności pogodowych (w tym termicznych). Oby:-)

pyton1990 | 2017-05-17, 19:15

Odp: Media przesadnie o niedoszłych upałach

No tu się z Tobą muszę zgodzić. Dobrze przewidywałem, że te całe rewelacje o rzekomych falach upałów to bajki i nie wierzyłem w nie. Prawdą jest również, aby przejście do gorąca odbywało się w miarę możliwości stopniowo. Póki co pogoda, choć do przyjęcia, nadal mnie nie satysfakcjonuje.

emka | 2017-05-17, 09:00

Przyjemne ciepło

Dla Zamościa prognozy niezłe i dość stabilne - słonecznie, Tmax 22-23 stopnie, bez upałów czy przesadnego zimna. Póki co, jest całkiem przyjemnie, choć wczoraj temperatura nie przekroczyła 20 stopni. Wieczorem i rano dość chlodno ale to w końcu maj, a nie lipiec czy sierpień. Ważne, że w końcu nie leje i jest słońce ( w wersji ciepłej, a nie, jak przed tygodniem, mroźnej). Od razu wiecej ludzi decyduje się na aktywności na świeżym powietrzu.

alewis26 | 2017-05-17, 08:43

Duża różnica temperatur

Dzisiejszego dnia na telefonie pokazywało mi 7*C (stacja Pyrzowice) a u mnie było znacznie cieplej, na termometrze LED-owym pokazywał 14,1*C. Nie było mi zimno w krótkim rękawku i takich spodenkach. Różnica aż 7 stopni. Latem jest tak bardzo często, temperatura na terenie "miejskim" jest dużo wyższa niż ta na lotnisku. Czy to MWC? Nie, to po prostu warunki lokalne związane z zabudową itp. MWC by było, gdyby bliskość aglomeracji miała wymierny wpływ na temperaturę w neutralnym miejscu (z dala od betonów i asfaltów).

miguel | 2017-05-17, 10:57

Odp: Duża różnica temperatur

@alewis26, Pyrzowice w linii prostej dzieli od Katowic ponad 20 km, więc niekoniecznie musi to być efekt miasta.

RYBNIQER | 2017-05-17, 18:30

Odp: Duża różnica temperatur

Pyrzowice sa poludniowa strefa zimna (poza górami). Tylko uksztaltowanie terenu powoduje to ze jest tam szczegolnie nocami o kazdej porze roku szczegolnie zimno. Wszystkie stacje w najblizszej okolicy zwykle maja inna temperature nawet Czestochowa, czy Swierklaniec nie wspominajac juz nawet o oddalonych Katowicach, o ROW-e juz nie wspomne, bo to tym bardziej inna bajka, Porownanie Pyrzowic i np. stacji IMGW Raciborz, to tak jakbysmy porownywali Ketrzyn, Mikolajki, Olsztyn do poludnia Polski.

Ciepło | 2017-05-17, 00:16

ocieplenie

Prognozy trochę spuszczają z tonu z tym ociepleniem będzie do 27-28 stopni i to nie we wszystkich regionach Polski. Mi pasują temperatury ok 25 stopni i słońce - nie pogardzę taką pogodą. Jeśli chodzi o upał w maju - to bardzo trudno o niego, zdarza się lokalnie. Przejrzałem kilka ostatnich majów i właśnie parę razy zdarzyło się, że pierwszy upał wystąpił nad morzem, dlaczego, że bryza wiało od lądu dzięki czemu dotarła tam masa gorącego powietrza z południa.

pyton1990 | 2017-05-17, 09:35

Odp: ocieplenie

Wiedziałem, że te prognozy są zbyt piękne, żeby się mogły sprawdzić. Po takiej trwajacej niemal nieprzerwanie od początku października fali zimna, trzeba solidnej dawki ciepła.

Krzysztof Mróz | 2017-05-17, 17:47

Odp: ocieplenie

Z tym nieprzerwanie to bym nie przesadzał bo na przełomie marca i kwietnia przez 2-3 tygodnie było bardzo ciepło - niemal codziennie powyżej 15 a przez kilka dni powyżej 20. Jak narazie obecne ocieplenie jest duzo krótsze (i ma trwać do około 25 maja wiec nieco krócej niż to sprzed 2 miesięcy) a także nie przynosi aż takich anomalii. 25 w połowie maja ( a narazie to nawet mniej) jest duzo bardziej normalne (niektórzy na tym forum pewnie powiedzą ze to norma) niż ponad 20 stopni pod koniec marca. Warto dodać ze na początku kwietnia było znacznie cieplej niż obecnie, wtedy w całej Polsce było 23-25 a w ostatnich dniach mimo iż sie juz czuje lato jest koło 20-23 Głowy nie dam, ale wydaje mi sie ze miano ogólnopolskiego rekordu ciepła dla tego roku wciąż piastuje 2 kwietnia

Obserwator | 2017-05-18, 07:45

Odp: ocieplenie

@Krzysztof Mróz, nie zaciemniaj rzeczywistości. Nie niemal codziennie powyżej 15*C, tylko co 2. dzień, a to spora różnica.

Krzysztof Mróz | 2017-05-18, 21:25

Odp: ocieplenie

@obserwator Rzeczywiście przyznaje - troche zaciemniłem rzeczywistość - ale w inny sposob niż mowisz, bowiem było przez 10 dni pod rząd codziennie powyżej 15 (no może nie wszedzie, ale w wielu regionach na pewno jak patrzyłem na stacje). Przy tym przy znacznej przewadze słońca i suchej pogody. No ale 10 dni to rzeczywiście nie dwa tygodnie. (przyznaje się do porażki mojej pamięci, czasem warto się przyznać do błędu) W tym przypadku jednak bardziej istotna jest poza długością trwania siła tego ocieplenia.temp max na przełomie marca i kwietnia to srednio 10-12 stopni, tymczasem mielismy 1-2 kwietnia na wiekszym obszarze Polski prawie 25 (miejscami nawet ponad). To tak jakby teraz w połowie maja było 32-33. Albo w srodku lata 36-37. Czy aby odwrocic sytuacje, podobną anomalią w drugą strone było by jakies 12-13 w dzien w srodku lata, albo poniżej -15 ( w pełni dnia!) w srodku zimy - przeciez w tym przypadku zwykle są już zamykane szkoły a media ogłaszaja apokalipse! Druga połowa kwietnia była tak chłodna, wrecz zimna, ze zupełnie zaciemniła ludziom tę niezwykłą anomalię z początku kwietnia. A warto o niej pamietac, bo gdyby wystąpiła dzien wczesniej w wielu regionach posypały by się nowe rekordy dla marca (a być może nawet ogólnokrajowy). O gigantycznych upałach z sierpnia 2015 czy silnych mrozach nawet z tego stycznia czy lutego 2012 pamietamy jakoś. P.S. swój poprzedni komentarz pisałem wczoraj. Dzisiaj w końcu pierwszy raz było w wielu regionach Polski cieplej niż 2 kwietnia.

Krzysztof Mróz | 2017-05-18, 21:29

Odp: ocieplenie

żeby nie było - info potwierdzone. 2 kwietnia, +26 w Tarnowie. Rekord dla marca ogolnopolski wynosi 25,6. Dwóch dni zabrakło i bysmy go mieli w tym roku. Tak mało brakowało...

Lucas wawa | 2017-05-16, 20:30

Ocieplenie słabsze, ale i późniejsze ochłodzenie również (?)

Ostatnie prognozy, teraz już także GFS, złagodziły skalę zarówno najbliższego ocieplenia, jak i późniejszego ochłodzenia. Tak więc upału raczej nigdzie nie będzie, a i gorąco zrobi się na krócej i na mniejszym obszarze. Ale i ochłodzenie od niedzieli nie wygląda na silne. W sumie to z takiego rozwoju sytuacji byłbym zadowolony, bo oznaczałaby ona więcej stabilniejszej wczesnoletniej aury – bez zbytnich skrajności termicznych i opadowych.

GrzegorzNT | 2017-05-17, 07:56

Odp: Ocieplenie słabsze, ale i późniejsze ochłodzenie również (?)

Tak też uważałem w minioną niedzielę, że do upałów zabraknie kilku kresek :)

Darek Wuk | 2017-05-17, 08:11

Odp: Ocieplenie słabsze, ale i późniejsze ochłodzenie również (?)

Niektóre prognozy dalej dają temp. dla Gorzowa i Zielonej Góry 27-29 st. więc obstawiam że gdzieś w Lubuskim albo pobliżu gdzieś będzie 30.

pyton1990 | 2017-05-17, 09:36

Odp: Ocieplenie słabsze, ale i późniejsze ochłodzenie również (?)

Czyli nijaka pogoda. Gdybyśmy mieli taką przez ostatni miesiąc, to by mnie bardzo cieszyła, ale teraz nadchodzi lato i taka pogoda jest dla mnie zupełnie nijaka, szczególnie po tym patologicznym zimnie.

Lucas wawa | 2017-05-16, 18:02

Kontynuacja słabej „strefówki”

Prognozy nadal częściej za ujemnymi wartościami indeksów NAO/AO. W dłuższym horyzoncie czasowym nie przedkłada się to tak jednoznacznie na częstsze ochłodzenia (ujemne anomalie termiczne) jak w porze chłodnej, zwłaszcza zimą i w marcu. Jednakże osłabienie cyrkulacji strefowej z W (WSW), tak czy inaczej oznacza częstsze przypadki bardziej południkowej wymiany mas powietrza lub adwekcji z głębi lądu. Możemy mieć więc więcej kontrastów termicznych i okresowo silniejszych opadów (nierzadko z burzami), ale i także okresów z aurą letnią w wersji bardziej kontynentalnej również.

Meteo | 2017-05-16, 15:29

Spragnieni ciepła

Póki co na Podlasiu dzisiaj jedynie 18 stopni. Osobiście to wolałbym zimą 18 stopni a nie w maju. A jeśli już w maju to o wschodzie słońca a nie po południu. Latem natomiast idealne są minima rzędu 20-22 stopni. Ciepłe noce są cenniejsze od gorących dni. Niestety w polskim klimacie ciepłe noce (temperatury minimalne 20 i więcej stopni) poza centrami miast występują bardzo rzadko. Oprócz ciepłych nocy brakuje też małych dobowych różnic temperatur, stabilności temperaturowej, słońca i suchej aury.

Lucas wawa | 2017-05-16, 18:23

Odp: Spragnieni ciepła

"Osobiście to wolałbym zimą 18 stopni a nie w maju." >>> Życzę Ci z całego serca możliwie szybkiej emigracji...:-)

pyton1990 | 2017-05-16, 18:31

Odp: Spragnieni ciepła

Ja też wolę wysokie temperatury minimalne z raczej niewielkimi dobowymi amplitudami. Dzisiaj u mnie 21 stopni. Pogoda niby w porządku, ale jak na maj to nie urywa tylnej części ciała, szczególnie jeśli się weźmie pod uwagę, co jeszcze niedawno temu prognozowano i jak beznadziejnie było przez ostatni miesiąc.

Meteo | 2017-05-16, 20:10

Odp: Spragnieni ciepła

Ależ ja często emigruję: wirtualnie:) Na stałe nie zamierzam. Jakoś akceptuję nasz "optymalny" klimat:):)

Mariusz81 | 2017-05-17, 13:12

Odp: Spragnieni ciepła

Do twojego opisu pasuje klimat śródziemnomorski i podzwrotnikowy. Najbliżej Wyspy Kanaryjskie. Niewielka amplituda dzienna i niewielka różnica temperatur w skali roku. Srednia minimalna 14-21 st. Srednia dzienna 17-24 st. Srednia maksymalna 20-27st. Dzięki zimnemu prądowi morskiemu niemal cały rok słonecznie, niska wilgotnosc i małę opady deszczu. Takich miejsc na świecie jest więcej. Warunki: podzwrotnikowe szerokości, najlepiej wyspy i oddziaływanie zimnego prądu morskiego. Np Los Angeles, choc już większa amplituda temp. i zimniejsze noce. W przypadku oddziaływania ciepłego prądu morskiego jest duża wilgotnośc powietrza, duże opady oraz upalne lata. Przykład: Tajwan, Floryda

pyton1990 | 2017-05-18, 00:09

Odp: Spragnieni ciepła

Jeśli o mnie chodzi, to cenię podział na 4 pory roku, ale w śródziemnomorskim wydaniu. Odpowiadałby mi np. klimat Rzymu, Dubrovnika, Tirany....