8 maja 2017, 08:32

Tyle śniegu w Tatrach nie było od dawna. Kiedy się roztopi?

Tegoroczny sezon narciarski w Tatrach dobiegł końca. Jednak wcale nie oznacza to, że w najwyższych polskich górach śnieg całkowicie się roztopił. Tak dużych jego ilości nie było od dawna, a spodziewane są kolejne śnieżyce. Czy biały puch przetrwa do czerwca?


Widok z tarasu przy górnej stacji kolejki na Kasprowy. Fot. TwojaPogoda.pl

W miniony weekend (7.05) w Tatrach oficjalnie zakończył się sezon narciarski, rozpoczynając letni sezon turystyczny. W najbliższych tygodniach chmary turystów będą przemierzać tamtejsze szlaki, dlatego istotnym jest pytanie, czy śnieg zdąży się do tego czasu roztopić?

W minionym sezonie największe ilości śniegu spoczywały na Kasprowym Wierchu wyjątkowo późno, bo 24 kwietnia zmierzono pokrywę o grubości aż 236 cm. Tyle śniegu nie było od 5 lat, gdy w 2012 roku na szczycie spoczywała 240-centymetrowa kołderka.

Dla porównania przed rokiem śniegu było znacznie mniej, 160 cm. Do rekordu jednak jeszcze zabrakło nieco ponad metra, ponieważ w połowie kwietnia 1995 roku śniegu było aż 355 cm.

Zazwyczaj największe ilości śniegu na Kasprowym obserwowane są między połową marca a końcem pierwszej dekady kwietnia, jednak w tym sezonie śniegu najwięcej było dopiero w ostatniej dekadzie kwietnia. Stało się tak za sprawą wyjątkowo intensywnych opadów, które rozpoczęły się w połowie kwietnia.

W ciągu tygodnia spadł wówczas ponad metr śniegu. Gdyby nie nagłe ocieplenie i towarzyszące mu huraganowe wiatry dochodzące do 130 km/h, to śniegu mogłoby jeszcze przybyć i nie zdołałby się on rozwiać po okolicy.

Obecnie pokrywa śnieżna na Kasprowym ma 77 cm i po wielodniowej odwilży w ciągu zaledwie tygodnia potrafiła się roztopić o połowę. Podobne ilości śniegu w tych dniach mieliśmy przed rokiem. Gdyby aura była zbliżona, to biały puch zniknąłby do ostatniej dekady maja.


Widok z tarasu przy górnej stacji kolejki na Kasprowy. Fot. TwojaPogoda.pl

Jednak prognozy wskazują na krótkie, ale głębokie ochłodzenie i kolejną falę śnieżyc, która miałaby się pojawić w Tatrach na przełomie drugiej i trzeciej dekady miesiąca. Jeśli wierzyć ostatnim prognozom, mogłoby wówczas spaść kolejne kilkadziesiąt centymetrów śniegu, być może 30, a nawet 50 cm.

Gdyby ten scenariusz się potwierdził, to biały puch zwartą pokrywą mógłby się utrzymać co najmniej do początku czerwca. Wszystko jednak zależy od temperatury powietrza, prędkości wiatru, usłonecznienia i oczywiście dalszych opadów.

W wyjątkowo zimnych miesiącach letnich też potrafił prószyć śnieg. W czerwcu najgrubszą pokrywę zmierzono w 1955 roku, gdy osiągała ona aż 160 cm. Biało bywało też w środku lata. W lipcu 1943 roku śniegu było 25 cm, a w sierpniu 1949 roku równo 10 cm.

Przedłużające się zaleganie większych ilości puchu na głównych szlakach może się niekorzystnie odbić na ruchu turystycznym. Dla ratowników górskich śnieg w okresie wakacyjnego najazdu turystów zawsze oznacza masę wypadków, bo urlopowicze są zaskoczeni panującymi warunkami, mają nieodpowiedni ubiór, a zwłaszcza buty kompletnie nie nadają się na śnieg i lód.

Źródło:

autopromocja

Pozostałe wiadomości

miniatura

Pogoda na żywo: Śledź na bieżąco, gdzie są teraz burze

Dzisiaj, 00:00

Przez całą dobę, na żywo, monitorujemy to, co dzieje się w pogodzie w Polsce i na całym świecie. Jeśli w Waszej okolicy zdarzyło się coś ciekawego, czym chcecie się podzielić z innymi, to wysyłajcie do nas zdjęcia, filmiki i informacje. Z nami będziecie na bieżąco!

miniatura

Co się dzieje z drzewem, gdy uderzy w nie piorun?

Wczoraj, 11:25

W sieci nie brakuje amatorskich filmików, na których widoczny jest moment uderzenia pioruna w drzewo. Jednak z pewnością jeszcze nie widzieliście tego, co dzieje się tuż po takim uderzeniu. Jak gigantyczna energia wpływa na drzewo? Zobaczcie sami.

miniatura

Niespokojny weekend z powodu burz i ulew. Gdzie tym razem?

22 lipca 2017, 11:21

Nie mamy co liczyć na przynajmniej kilka dni z rzędu ze słoneczną i suchą pogodą. Przyczyną są wciąż wędrujące nad nami fronty atmosferyczne, które przynoszą burze i ulewy. W ten weekend znów będzie niespokojnie. W których regionach najbardziej?

miniatura

Dzień zmienił się w noc. Egipska plaga na południu Rosji

22 lipca 2017, 09:31

Władze południowej Rosji, w obliczu grożącego kryzysu żywnościowego, wprowadziły stan wyjątkowy po tym, jak region nawiedziła niezwykle żarłoczna szarańcza. Owady w oka mgnieniu ogołociły pola uprawne na znacznym obszarze, zmieniając dzień w noc.

miniatura

Zobacz, jak diabełek pyłowy zmienił się w słup ognia

22 lipca 2017, 08:38

Niezwykłe zjawisko można było zaobserwować w rejonie rafinerii naftowej na Półwyspie Jamalskim w Rosji. Pojawiła się tam potężna trąba pyłowa, która za sprawą instalacji rafineryjnej zmieniła się w najprawdziwsze ogniste tornado. Zobaczcie film.

Komentarze

Dodaj komentarz

Krystyna | 2017-05-08, 23:48

Zgodnie z teorią ekologów

To przez globalne ocieplenie.

GrzegorzNT | 2017-05-08, 17:40

Sezon

Sezon narciarski trwał chyba pół roku ale górale tak pewnie będą marudzić, że mało zarobili. Im to wiecznie mało :)

jabol | 2017-05-08, 12:17

śnieg w Tatrach

Śnieg w Tatrach późną wiosną czy nawet latem nie powinien dziwić. Klimatyczna dolna granica wiecznego śniegu przebiega w Tatrach na wys. 2200-2300 metrów npm... Są miejsca gdzie śnieg a właścicwie lód/firn zalega cały rok. Największym tatrzańskim lodowczykiem szczątkowym jest Miedziany Śnieżnik, w dol. Miedzianej, który swój najmniejszy rozmiar osiąga pod koniec sierpnia i jest to 2-3 ha, przy grubości ok 20 m. W Polsce największy jest ten w Bandziochu Mięguszowieckim, w Morskim Oku. Pod koniec sierpnia ma do 0,6 ha przy grubości nawet 32 metry. Nazwa śnieżnik jest trochę nie adekwatna. Owe "śnieżniki" mają większośc cech lodowców karowych. Natomiast śnieżyce latem bywały w Tatrach przyczyną powążnych wypadków. Przypominam tu o dramacie zespołu Hirszowskiego, śmierci doświadczonego instruktora PZA, któy zginął wraz z trójką swoich kursantów (kurs taternicki) 4 września 1992 r.

Ambasador | 2017-05-08, 15:12

Odp: śnieg w Tatrach

Jest to prawda - w Tatrach powyżej 2300 metrów mogłyby się swobodnie tworzyć prawdziwe lodowce - na przeszkodzie stoi jedynie ukształtowanie powierzchni (kolokwialnie mówiąc, nie ma tam dla nich miejsca), a nie warunki klimatyczne. W artykule jednak jest mowa o Kasprowym, który ma niecałe 2000 m i od maja do września jest na ogół wolny od śniegu.