21 kwietnia 2017, 10:54

Tak wielu ofiar zimy nie było od 4 lat, a ona nie odpuszcza

Trzymała przez kilka miesięcy i kiedy wydawało się, że ostatecznie odpuściła, nagle wróciła, odbierając życie kolejnym osobom. Tylko wczoraj z powodu mrozu zginęły 2 osoby. W sumie od początku zimy to już ponad 170 ofiar śmiertelnych, najwięcej od 4 lat.

Zima w tym sezonie nie próżnowała. Choć nie była aż tak surowa, jak przed kilkoma laty, to jednak wystarczyło kilka tygodni solidnego mrozu, aby statystyka ofiar zamarznięć i zatruć tlenkiem węgla okazała się tragiczna.

Jak podaje Policja, od jesieni na skutek wychłodzenia organizmu zmarło w naszym kraju 106 osób. W listopadzie ofiar było 16, a w grudniu 25. Najtragiczniejszy okazał się jednak styczeń, gdy doświadczyliśmy potężnej fali mrozów. Na nizinach temperatura spadała do prawie minus 30 stopni, a w kotlinach górskich nawet do minus 40 stopni.

W najzimniejszym od 7 lat styczniu zamarzły na śmierć 53 osoby. W lutym ofiar było 13, a w marcu, którzy okazał się jednym z najcieplejszych w historii, z wychłodzenia zmarzła tylko 1 osoba. Dla porównania w zimnym marcu 2013 roku ofiar było 28.

Każdy ciepły marcowy dzień oszczędzał ludzkie życie. Mimo to liczba ofiar wychłodzenia organizmu osiągnęła najwyższy pułap od 4 lat, a dokładniej od zimy z przełomu 2012 i 2013 roku.

Również od 4 lat nie odnotowano tak dużej liczby ofiar zaczadzenia. Straż Pożarna poinformowała nas, że od września śmiertelnemu zatruciu tlenkiem węgla z nieszczelnej instalacji grzewczej uległo 66 osób, a prawie 3 tysiące odniosło obrażenia.

Nagły powrót zimowej aury w ostatnich dniach sprawił, że w Sopocie czad ulatniający się z rozszczelnionego piecyka gazowego zabił kolejne 2 osoby, 50-letnią kobietę i jej syna. Dogrzewali oni mieszkanie w kamienicy, bo temperatura nad ranem spadła do minus 3 stopni.

Tlenek węgla to cichy zabójca, ponieważ jest to gaz, którego ani nie widać, ani też nie czuć. Mamy nadzieję, że nadejdzie wreszcie ocieplenie, zima dobiegnie końca i statystyka już nie wzrośnie.

Źródło:

autopromocja

Pozostałe wiadomości

miniatura

Pogoda na żywo: Najnowsze wieści przez całą dobę

Dzisiaj, 16:45

Przez całą dobę, na żywo, monitorujemy to, co dzieje się w pogodzie w Polsce i na całym świecie. Jeśli w Waszej okolicy zdarzyło się coś ciekawego, czym chcecie się podzielić z innymi, to wysyłajcie do nas zdjęcia, filmiki i informacje. Z nami będziecie na bieżąco!

miniatura

Prognoza 16-dniowa: Szalona pogoda podczas majówki

Dzisiaj, 12:50

Kwiecień nie zachwycił nas pogodą, bo było zimno i deszczowo, nie brakowało też przymrozków i śniegu. Czy maj przyniesie nam totalną odmianę aury? Czy doczekamy się wreszcie ciepłych i słonecznych dni? Jaki będzie długi majowy weekend? Sprawdźmy.

miniatura

Gdy słychać wycie syren, a niebo jest granatowe

Dzisiaj, 09:48

Przez następnych kilka tygodni o bezpieczeństwie we własnym domu można zapomnieć. Zagrożenie czai się z powietrza. Gdy niebo zmienia kolor na granatowy i zaczynają wyć syreny alarmowe, pozostaje tylko chwila na ratowanie życia, swojego oraz bliskich.

miniatura

W niedzielę wrócą opady śniegu. Później nagłe ocieplenie

Wczoraj, 09:02

Jeśli myślicie, że to już koniec zmiennej pogody, to niestety, nie mamy dla Was dobrych wieści. W niedzielę czeka nas prawdziwy przegląd zjawisk atmosferycznych, będzie deszcz, śnieg, grad, krupa śnieżna, a nawet burza. Na szczęście na horyzoncie widać ocieplenie.

miniatura

Tak wielu ofiar zimy nie było od 4 lat, a ona nie odpuszcza

21 kwietnia 2017, 10:54

Trzymała przez kilka miesięcy i kiedy wydawało się, że ostatecznie odpuściła, nagle wróciła, odbierając życie kolejnym osobom. Tylko wczoraj z powodu mrozu zginęły 2 osoby. W sumie od początku zimy to już ponad 170 ofiar śmiertelnych, najwięcej od 4 lat.

Komentarze

Dodaj komentarz

alewis26 | 2017-04-21, 23:21

zima a zgony

Tegoroczna zima była jednak znacznie zimniejsza niż trzy ostatnie a liczba zgonów nie jest znacznie wyższa - zaledwie o 5 więcej niż przed rokiem (kiedy to w XII i II mrozów nie było nawet nocami) To chyba dobrze. Na klimat wpływu nie mamy, silne mrozy będą się pojawiały nawet za 50 lat bo wystarczy że adwekuje masa PA. Mamy jednak wpływ na zwalczanie alkoholizmu i bezdomności, bo to są dwie największe przyczyny zgonów z powodu zimna. Gdyby taka cyrkulacja co obecnie zapanowała w środku zimy (mówię tu też o skrajnie zimnych prognozach) to byśmy mogli mieć najzimniejszy miesiąc od stycznia 1987. Nie tylko bardzo mroźny ale też śnieżny, bo opadów nie brakuje.

Fan klimatów podzwrotnikowych | 2017-04-21, 22:43

Majówka 2012

To była majówa, 30 st. i bezchmurne niebo, nocą 15-20 st.

alewis26 | 2017-04-21, 23:35

Odp: Majówka 2012

Ja pamietam też taką w 2002. Też było prawie 30 stopni, w ogóle cały maj był wtedy bardzo ciepły (najcieplejszy w XXIw.). Chyba ani razu nie było wtedy mniej niż 19 w dzień. Teraz to 19 w dzień by mnie ucieszyło jakby na majówkę przyszło. Prognozy mówią o kolejnych falach zimna, ekstremalne wiązki wręcz widzą Tm w granicach zera i opady stałe.

Lukasz160391 | 2017-04-22, 19:28

Odp: Majówka 2012

U mnie podczas Majówki 2012 było gorąco, ale też parno i burzowo. Niezła majówka była też w 2005 roku jeśli się nie mylę. W 2009 roku też było nieźle w pierwszych dniach maja, które były kontynuacją znakomitego kwietnia.

bystry44 | 2017-04-21, 22:39

na zachodzie najlepiej

Tak patrze ze na tegoroczną wiosnę to W i SW bezkonkurencyjnie wygrywają jesli chodzi o pogodę. W Słubicach niemal przez całą drugą połowę marca codziennie >10 stopni a pod koniec marca już powyżej 20. pozniej kwiecien tez znośny, do 15 kwietnia powyżej 10 stopni. Dopiero od kilku dni zrobiło się tam bardzo zimno, ale za to jest mnostwo słonca, którego jak widać wgl nie brakuje w ostatnich tygodnia na Ziemi Lubuskiej. No a dzisiaj 15 stopni. Podczas gdy w wiekszosci kraju max 10. http://www.ogimet.com/cgi-bin/gsynres?lang=en&ind=12310&ndays=51&ano=2017&mes=04&day=31&hora=23&ord=REV&Send=Send a Wrocław niewiele gorzej. http://www.ogimet.com/cgi-bin/gsynres?lang=en&ind=12424&ndays=51&ano=2017&mes=04&day=31&hora=23&ord=REV&Send=Send jak widać, nie wszędzie jest tak tragicznie, Mile widziane komentarze ludzi z tej części Polski bo jestem ciekawy czy odczuwalnie też jest tam dużo lepiej niż w centrum, na wschodzie i na południu

Lisi | 2017-04-21, 23:45

Odp: na zachodzie najlepiej

Nie wiem jak jest w centrum, wschodzie i na południu kraju ale we Wrocławiu jest w mojej ocenie kiepsko - głównie przez strasznie upierdliwe wiatrzysko które nie może odpuścić już od prawie trzech tygodni. Niemalże codziennie wiatr osiąga prędkość do 40-60 km/h i już dawno nie było pod tym względem aż tak źle. Zdecydowanie bardziej wolę +1 stopień bez wiatru niż +12 z wichurą 80 km/h. Słońca też jak na lekarstwo. A jutro jeszcze gorzej - ma wiać nawet do 85 km/h a w niedzielę prawie do 100 km/h. Nic tylko siedzieć w domu bo przy takich warunkach nie da się ani chodzić ani jeździć na rowerze.

lekki | 2017-04-21, 22:16

wręcz nieprawdopodbne

To co pokazuje model gfs na przyszły tydzień przechodzi już moje wyobrażenia 27.04 temperatura maksymalna na NE 3-4 stopnie!!, 29 kwietnia na Podhalu mróz całą dobę znowu a w okolicach Krakowa, Kielc temperatura maksymalna 1 stopień!! 30 kwietnia na południu maksymalnie 1 stopień na NE 3 stopnie!!! Gdyby taka prognoza się sprawdziła to nie tylko kwiecień byłby najzimniejszy od 1997 już na pewno ale i zanotowalibyśmy w niektórych regionach najniższe temperatury maksymalne w historii w ostatnich dniach kwietnia. Na koniec napiszę tak oczywiście jest nadal spora szansa że ten skrajnie ponury scenariusz się nie sprawdzi ale sam fakt że gfs pokazuje go jest już straszny

Krzysztof Mróz | 2017-04-21, 22:30

Odp: wręcz nieprawdopodbne

mysle ze raczej na pewno się nie sprawdzi, spokojnie :) na majówke bedzie już duzo cieplej

Piotrek87 | 2017-04-21, 23:04

Odp: wręcz nieprawdopodbne

lekki I co z tego że kwiecień będzie najzimniejszy od 1997r? Stanie Ci się z tego powodu jakaś wielka krzywda? Na pewno nie jest to powód do tak wielkiego narzekania.

Lucas wawa | 2017-04-21, 23:19

Odp: wręcz nieprawdopodbne

Dla mnie „szokujące” jest już to, że np. miejscami w Kanadzie mamy w 2. połowie kwietnia anomalie rzędu -20 st. – choć zawsze wydawało mi się, że (inaczej niż zimą, a nawet do marca) począwszy od obecnego miesiąca ani tam, ani na Syberii nie mają „prawa” być one aż tak niskie (odwrotnie niż na Antarktydzie). A tu proszę... W Europie niemalże zawsze mamy mniejsze anomalie termiczne (o każdej porze roku, w obu kierunkach). Nie mniej, skoro tam potrafią być tak silnie ujemne skrajności termiczne i to jeszcze w 2. połowie kwietnia, to i na naszym kontynencie anomalie ok. i poniżej -10 st. nawet teraz jeszcze miejscami/okresowo mogą się zdarzać. Widać przy tym, że proces GW nie wyklucza także i takich przypadków, a nie tylko tych z silnie dodatnimi anomaliami. Oczywiście też sam mam nadzieję, że nie sprawdzi się większość ostatnich prognoz GFS i ten spory chłód (a już tym bardziej z opadami także typu „zimowego”) nie przedłuży się nam na maj…

alewis26 | 2017-04-21, 23:33

Odp: wręcz nieprawdopodbne

Kwiecień będzie niemal na pewno miesiącem poniżej normy i to nawet tej z okresu 1961-1990. Jak bardzo poniżej - to się okaże. W XXI wieku kwietnie się bardzo mocno ociepliły bo najzimniejszy z nich miał odchyłkę zaledwie -0.3 stopnia czyli był de facto w normie. Reszta to były mniej lub bardziej ciepłe kwietnie (najcieplejsze: 2000, 2009, 2014, 2011 - miesiące te bardziej przypominały maje niż kwietnie) U mnie jeszcze nie jest najgorzej (średnia koło 7C). Skrajnie zimno jest na północnym-wschodzie, gdzie tegoroczny kwiecień miejscami ma średnią poniżej 5C. Czyli jest tam oficjalnie miesiącem PRZEDwiosennym. http://meteomodel.pl/klimat/poltemp/gfs/amon.png W prognozach ani słychu ciepła. Nie mówię nawet o najzimniejszej wiązce. Nawet te średnie nie widzą temperatur wyższych niż 15 stopni za dnia. 15 stopni to nadal poniżej normy dla przełomu kwietnia/maja. Chociaż po takim zimnie jak w tym roku to ucieszę się nawet jak przyjdzie trwałe 15. Ten kwiecień przypomina mi nieco marzec 2013 jeśli chodzi o rozkład temperatur. W tamtym marcu na początku przecież nie było źle - było nawet +15 stopni. Największe mrozy przyszły w II połowie - najpierw około 17-go, potem około 23-24-go.

Patryk | 2017-04-21, 23:51

Odp: wręcz nieprawdopodbne

@Lucas wawa Jestem ciekaw, gdzie w Kanadzie są takie ujemne anomalie, bo sprawdzam dane, i jakoś ich nie znajduję.

Lucas wawa | 2017-04-22, 00:34

Odp: wręcz nieprawdopodbne

@Patryk Bardziej W/NW Kanada - z tym, że uściślijmy, że anomalie rzędu -15/-20 st. dotyczą raczej godzin nocno-porannych (u nich), bo za dnia anomalie rosną bardziej do poziomu -10/-15 st. (mowa o chłodniejszych miejscach Kanady).

Patryk | 2017-04-22, 01:35

Odp: wręcz nieprawdopodbne

I tak z danych, które udało mi się znaleźć, wychodzi anomalia na poziomie -10*C, np. dla Yellowknife na NW Kanady. Ogólnie sprawdziłem kilka miejscowości w tym rejonie i większych anomalii niż te -10*C nie znalazlem, a przewaznie było to 5-8*C.

lekki | 2017-04-22, 08:19

Odp: wręcz nieprawdopodbne

@Piotrek87 Spokojnie to przeżyję i nie chodzi już nawet o to czy tegoroczny kwiecień będzie najzimniejszy od 1997 roku czy nie. Chodziło mi tu konkretnie o prognozy na ostatnie dni kwietnia. Nie przeżyłem do tej pory tak ekstremalnie niskich temperatur i to kilku dni z rzędu na poziomie 1 stopnia w ostatnich dniach kwietniach - piszę cały czas o temperaturach maksymalnych bo generalnie człowiek funkcjonuje za dnia więc te dla niego są istotniejsze. Nawet w maju 2011 (3-4 dzień) mimo śnieżyc temperatury maksymalne w prawie całej Polsce przekroczyły 5 stopni dzięki czemu śnieg długo nie poleżał. A gdyby się to sprawdziło to wiadomo co będzie się działo przy temperaturach blisko 0. Narazie jednak to tylko jedna z prognoz-niemniej jednak sam jej fakt jest straszny choć oczywiście przeżyje to gdy się zdarzy. Lucas wawa Rzeczywiście z punktu widzenia globalnego jest to szokujące co dzieje się w niektórych miejscach Kanady-zgadzam się, ale z punktu widzenia naszego kraju sprawdzenie się najczarniejszego z czarnych scenariuszy w ostatnich dniach kwietnia też będzie szokujące bo jeszcze odczulibyśmy to empirycznie

Lucas wawa | 2017-04-21, 20:50

Tśr za 2017 r. w Polsce coraz bliższa ‘normie’ 1981-2010…

Zimne ostatnie dni sprawiły, że anomalia za cały rok 2017 w Polsce tylko w ostatnich ok. 5 dniach spadła z +0,86 st. przed Wielkanocą już do "zaledwie" +0,58 st. do dnia 20.04 (ref. 1981-2010): http://meteomodel.pl/klimat/poltemp/akt_mon/year_to_date.png A tu dobrze widać, że ostatnie dni przyniosły nam najniższe temperatury bezwzględne od połowy lutego: http://meteomodel.pl/klimat/poltemp/akt_mon/plot.avg.png http://meteomodel.pl/klimat/poltemp/akt_mon/plot.avgfc.png Czyli jak "dobrze" pójdzie to do końca kwietnia anomalia za rok 2017 w Polsce może być już tylko na niewielkim plusie, jeżeli nie około 0 st. (ref. 1981-2010). Ciekawe kiedy i jak wyraźne nastąpi kolejne zwyżkowanie w górę, w tym jaki przed nami okres letni (?). ps. Z ciekawostek warto wspomnieć o silnie ujemnej anomalii w Kanadzie (miejscami poniżej -15 st.), co po równonocy wiosennej na półkuli N nieczęsto ma miejsce: http://meteomodel.pl/klimat/poltemp/gfs/actglb.png

Ert | 2017-04-21, 22:01

Odp: Tśr za 2017 r. w Polsce coraz bliższa ‘normie’ 1981-2010…

To pokazuje, że w Polsce od 2016 wyraźnie się ochłodziło. Ten rok jeszce gorszy niż 2016. W normie znaczy po prostu zimno.

jarko | 2017-04-21, 18:00

Pogoda a psychika

Niestety tegoroczna wiosna wpływa źle na moją psychikę... Zawsze na wiosnę jestem energiczny, wysypiam się lepiej niż zimą a za dnia nie jestem śpiący z powodu ciepłej, jasnej aury i długiego okresu nasłonecznienia no i po prostu mam świetny humor. Niestety w tym roku jest inaczej. Okres beznadziei pogodowej coraz bardziej mnie drażni i powoduje, że funkcjonuję tak jak w okresie zimowym.. Coś jak niedźwiedź obudzony w zimę ;)

Jacek | 2017-04-21, 23:14

Odp: Pogoda a psychika

Dla mnie Twój opis to jakaś abstrakcja.Ja wiosną jestem bardzo osłabiony,nic mi się nie chce,mam wahania nastrojów,drażnią mnie odgłosy na zewnątrz,częściej drzemię niż zimą,słońce wstające rano nie daje mi pospać.Zimą natomiast jestem spokojny,zrelaksowany,ze sporą energiąNie przygnębiają mnie dłuższe okresy szarej pogody

Patryk | 2017-04-22, 00:02

Odp: Pogoda a psychika

@jarko Całkowita racja. Podczas tych kilku ciepłych i słonecznych dni na przełomie marca i kwietnia czułem się świetnie - przebywanie na słońcu jak wiadomo jest bardzo korzystne dla naszego zdrowia. Obecnie jest jak zimą, jestem ospały, ograniczam wyjścia z domu tylko do tych koniecznych.

Lucas wawa | 2017-04-21, 17:37

Lekkie ocieplenie, ale i tak nadal dość chłodno i przeważnie wilgotno

Zgodnie z prognozami, także ostatniej nocy (20/21.04) na pogodnym obszarze kraju zanotowano Tmin poniżej 0°C – przykładowo w Warszawie -2,6°C, natomiast np. w Łodzi -4,3°C, a w Białymstoku „aż” -5,2°C. To druga tak zimna noc, z więcej niż symbolicznymi przymrozkami (po tej z 16/17.04, kiedy w Warszawie notowano -2,7°C), bo te pomiędzy naznaczone były większym zachmurzeniem. Dla odmiany poprzednia noc (19/20.04) najzimniejsza była na N/W kraju, gdzie wówczas mieliśmy najwięcej pogodnego nieba. Przed nami nieco cieplejsze dni, ale tylko nieznacznie – Tmax tylko przejściowo wzrośnie do poziomu nieco ponad 10°C i to jeszcze nie wszędzie. W ogólności nadal przeważać ma adwekcja z kierunków „chłodnych”, tym razem z wyższych szerokości N Atlantyku (czyli z NW). A przy tym przeważać ma większe zachmurzenie z przelotnymi opadami. Natomiast w niedzielę (23.04) i/lub poniedziałek (24.04) model UM nie wyklucza miejscami (m.in. w Warszawie) ponownie jakiś akcentów zimowych w postaci przelotnych opadów, także stałych/mieszanych (być może w akompaniamencie burz) i/lub lekkich przymrozków lub przynajmniej Tmin blisko 0°C. Tak więc, choć najchłodniejsze dni kwietnia (16-21.04) niewątpliwie za nami, to jednak teraz statystyczna Tśr pójdzie szybciej w górę – tak, że anomalie na poziomie -5 st. i nieco niższe nadal okresowo mogą mieć miejsce. Z najbliższej perspektywy zanosi się na to właśnie ok. 23-24.04, a potem (być może) od ok. 27.04. Dodajmy jeszcze, że dni 26-28.04 mogą okazać się dość mokre, przynajmniej w S/E części Polski – jeżeli niż zza gór (tworzący się w zatoce niżu zmierzającego nad Bałtykiem) pójdzie torem blisko naszego E pogranicza, jak wg ostatnich prognoz. Generalnie przed nami c.d. dominacji aury dość chłodnej, wilgotnej i wietrznej. Póki co kwiecień’2017 – pomimo rekordowo ciepłego początku – nadal jest na dobrej drodze do bycia najchłodniejszym od co najmniej 2003 r., jeżeli nie nawet od 1997 r…

Darek Wuk | 2017-04-21, 19:06

Odp: Lekkie ocieplenie, ale i tak nadal dość chłodno i przeważnie wilgotno

Dzisiaj temp. na zachodzie doszła prawie do 15 st. i dała wytchnienie po tej zimnicy ale niestety nie na długo bo przechodzi teraz zimny fornt i temperatura leci łeb na szyje. Nie sądziłem że kwiecień będzie tak tragiczny i że człowiek będzie się cieszył z 15 st. Jutro dalszy ciąg zimnicy w okolicach 10 st. lub poniżej a prognozy nie napawają optymizmem chodź sądzę że będzie lepiej niż w prognozach.

Fan klimatów kontynentalnych | 2017-04-21, 19:28

Odp: Lekkie ocieplenie, ale i tak nadal dość chłodno i przeważnie wilgotno

@Darek Wuk Tak, dziś w Gdańsku jest pochmurny i deszczowy dzień ale też i cieplejszy. To rzadka sytuacja kiedy w porze ciepłej atlantycki syf przynosi pogodę przyjemniejszą a nie gorszą.

Lucas wawa | 2017-04-21, 20:16

Odp: Lekkie ocieplenie, ale i tak nadal dość chłodno i przeważnie wilgotno

Można rzec, że w NW/W części kraju na bardzo krótko zrobiło się termicznie 'normalnie' (Tmax rzędu 14/15°C to właśnie średnia dla tego okresu roku w sporej części kraju). Jednakże wg prognoz, zwłaszcza GFS, średnia anomalia do końca kwietnia ma być nadal niska, bo średnio rzędu -4/-5 st.

lekki | 2017-04-21, 15:19

zima w Karpatach

Jeśli patrzeć przez pryzmat całej Polski to rzeczywiście w Karpatach jest zima na całego nie dość że dowaliło kilkadziesiąt cm śniegu to jeszcze przez całą dobę jest ujemna temperatura, ale w marcu np. zimy poza pojedynczymi dniami było również i tam. W pozostałej części Polski jest przedwiośnie chociaż termicznie zima panowała przez ok 2 doby na Suwalszczyźnie. Generalnie mamy cały czas zimno od 11 kwietnia, ale to nie zima. Chociaż to akurat odczucie subiektywne już wiem że jak nastanie zimne lato z temperaturami 15-25 stopni w dzień to dla wielu osób to też będzie zima

Tutejszy | 2017-04-21, 14:51

Znikąd nadziei.........

Nie ma nadziei na ciepło i normalność. Prognozy nie chcą dać żadnej nadziei. Może coś wiecie?. Lucas widzisz jakieś ciepło na horyzoncie?.

Jacek | 2017-04-21, 23:08

Odp: Znikąd nadziei.........

I oby nie dawały,przecież nie jest wcale zimno

Lukasz160391 | 2017-04-22, 19:30

Odp: Znikąd nadziei.........

@Jacek "przecież nie jest wcale zimno" To żart? Jest III dekada kwietnia a trzeba nadal chodzić w kurtce. To nie jest normalne.

Ert | 2017-04-21, 14:34

Zimno od trzech lat

O obecnej patologii wypowiadał się nie będę, bo bym musiał użyć bardzo wulgarnych slów. Wczoraj próbowałem coś porobić w ogrodzie, ale po prostu się nie dało przy zimnym wietrze. Zimno to nie jest tylko problem tego roku. Chłodno na północy Polski tez było w 2016, który uratowały tylko ciepłe noce i w 2015, gdzie w czerwcu nad ranem mieliśmy ledwo 5 stopni. Ostatnia pora roku, która mogła nam się podobać, to wiosna....2015. Od tego momentu jest po prostu coraz zimnej, a takie miesiące jak sierpień 2015, wrzesień 2016 czy czerwiec 2016 to wypadki przy pracy. Obecna dekada w pogodzie jest bardzo słaba.

GrzegorzNT | 2017-04-21, 21:15

Odp: Zimno od trzech lat

Gdzie od 3 lat, ale od 30 jest patologicznie zimno i beznadziejnie. Aż dziw, że z ostatnich 40 miesięcy ponad 30 było powyżej normy. Tak jest zimno...

Krzysztof Mróz | 2017-04-21, 21:58

Odp: Zimno od trzech lat

w latach 2013-14 zdecydowanie lepsza - i pewnie też cieplejsza pogoda panowała na północy kraju własnie a od 2015 stopniowo zaczeła się przesuwac nad południowe regiony, które przez cały 2015 i 2016 rok wygrywały jeśli chodzi o pogode (ostatnie dni to oczywiscie wyjątek, który się czasami jednak przez ten czas zdarzał) W Warszawie, która jest pomiędzy północą i południem generalnie w więszkości przypadków bylismy na wygranej. Rok 2014 ciepły słoneczny i suchy, 2015 to samo, tylko do potegi. rowniez 2016 był u nas rekordowo ciepły, a okres styczen-wrzesien zapisał sie w '16 jeszcze cieplej niz w '15 i równiez bardzo sucho - gdyby nie październik, grudzień i ewentualnie luty rok 2016 miałby szanse zapisać się u nas równie sucho jak 2015. Od pazdziernika się pogorszyło i generalnie temperatury wróciły do normy w całej Polsce (co po trzech ekstremalnie ciepłych rocznikach uważamy za patologiczne zimno), jednak wciąż południe może cieszyć się przynajmniej mniejszymi sumami opadów, dużo większym usłonecznieniem (zwłaszcza grudzień i styczeń) i jednak ciepłem nieco wiekszym (tutaj akurat z wyjątkiem grudnia i stycznia). mam wrazenie ze od lutego najsłoneczniejsze i najsuchsze regione się przesunely na SW kraju, gdzie zarowno luty i marzec były suche i słoneczne, podczas gdy w wiekszosci kraju mokre i pochmurne. Tak czy inaczej poza ostatnim półroczem (październik - marzec) przez ostatnie kilka lat w Warszawie panowała bardzo ciepła i niezywkle słoneczna aura, i mogę tylko wspolczuc mieszkancom północnej Polski gdzie z tego co wiem całe lato 2016 było niezbyt ciepłe i deszczowe, a i inne pory roku z lat 2015-16 do idealnych nie należały. jednak pogoda jest sprawiedliwa i w końcu się odpłaci na waszą korzyść :D

Ert | 2017-04-21, 22:01

Odp: Zimno od trzech lat

Tak Grzegorzu, statystyki IMGW nijak mają się do odczuwalnej pogody

alewis26 | 2017-04-21, 23:40

Odp: Zimno od trzech lat

W 2015 faktycznie były naprawdę duże różnice zwłaszcza jeśli chodzi o lato. Na północy tamto lato było tylko nieznacznie ponad normę (która dla tamtych regionów i tak jest niska - odchyłkę wyrobił głównie sierpień), a na południu lato ocierało się o absolutne rekordy temperatury - w moim woj. do rekordu z 1992 zabrakło mniej niż 0.1 stopnia. Temu nie dziwię się tym co piszą że było zimno bo faktycznie latem w 2015r. nie było tam ciekawie. W czerwcu było brzydko i zimno, w lipcu tak samo, dopiero w sierpniu upał dotarł i tam. Gdzie na S kraju lipiec miał niemalże tyle samo dni upalnych co "sławny" z upałów sierpień.