20 kwietnia 2017, 08:11

Niemcy emitują na potęgę. Zużyli cały budżet CO2 na ten rok

Niemcy szczycą się tym, że przodują w walce ze zmianami klimatu, tymczasem znów zaczęli patrzeć w kierunku węgla, a na dodatek w zaledwie pierwszych trzech miesiącach zużyli przydział emisji dwutlenku węgla na cały 2017 rok. Gdzie się podziała ekologia?


Fot. pixabay.com

Dziwne rzeczy dzieją się z niemiecką polityką klimatyczną. Jeszcze do niedawna kanclerz Angela Merkel zdawała się robić wszystko, aby Unia Europejska była wzorem do naśladowania dla reszty świata w kwestii zobowiązania się do ograniczania emisji dwutlenku węgla do atmosfery i w ten sposób zatrzymania globalnego ocieplenia.

Jednak ostatnie tygodnie przynoszą nieoczekiwany zwrot, który najprawdopodobniej jest skutkiem działań podejmowanych przez nowego prezydenta USA, Donalda Trumpa. Ten zgodnie ze swoimi zapowiedziami wyborczymi, ostro obcina budżet agencjom federalnym zajmującym się badaniem i przeciwdziałaniem zmianom klimatycznym. Trump postawił na węgiel, który ma przywrócić miejsca pracy górnikom, a tym samym rozruszać przemysł i gospodarkę.

Jeśli jeden z największych krajów świata i jednocześnie jeden z największych emitentów dwutlenku węgla, który w 2014 roku wyemitował prawie 19 razy więcej CO2 niż Polska, zamierza odejść od porozumienia paryskiego, to oznacza, że stoi ono pod znakiem zapytania.

Czy jest więc przyczyna dla której inne kraje nie miałyby postąpić podobnie i zacząć martwić się o swoją gospodarkę, odstawiając problem zmian klimatycznych na drugi tor? Niemcy wydają się zdawać sobie sprawę z tego, że parcie ku energii odnawialnej i wykluczanie z obrotu węgla nie było dobrym pomysłem.


Fot. pixabay.com

Teraz plany te zaczynają ulegać zmianom. Tymczasem realizacja zobowiązań paryskich oddala się i to bardzo. Jak informują niemieckie media, do 2050 roku Niemcy mogą rocznie wyemitować jedynie 220 milionów ton dwutlenku węgla. Tymczasem już 3 kwietnia cały budżet emisyjny na ten rok został wyczerpany. Co więcej, analizy wskazują, że przez kilka następnych lat nic w tej materii się nie zmieni.

Na początku kwietnia Komisja Europejska opublikowała wstępne dane na temat emisji w 2016 roku w ramach Europejskiego Systemu Handlu Emisjami (ETS). W pierwszej dziesiątce najbardziej emisyjnych elektrowni węglowych aż siedem pozycji okupują elektrownie naszego sąsiada.

Tylko dwa miejsca należą do Polski (Bełchatów i Kozienice), a jedno do Włoch. Najbardziej emisyjna niemiecka Elektrownia Neurath rok do roku obniżyła emisję tylko o 2 procent. Dla porównania w Elektrowni Bełchatów redukcja była trzykrotnie większa... Dowiedz się więcej

Z kolei w połowie marca podczas konferencji Związku Przedsiębiorstw Komunalnych w Berlinie, Angela Merkel, kanclerz Niemiec, stanęła w obronie energetyki węglowej, tym samym krytykując pomysły szybkiego wycofania się z węgla brunatnego.


Fot. pixabay.com

Naukowcy nie mają w związku w tym dobrych wieści. Jak podaje Carbon Brief, z badania emisji CO2 za 2016 rok wynika, że nieuchronnie zbliżamy się do osiągnięcia globalnej temperatury rocznej na poziomie 1,5 stopnia powyżej tej notowanej przed epoką przemysłową.

To jest właśnie ten pułap, który został wyznaczony podczas światowej konferencji klimatycznej w Paryżu w 2015 roku, jako czerwona linia, której nie możemy przekroczyć, aby zmiany klimatyczne dało się jeszcze cofnąć. Osiągnięcie 1,5 stopnia może nastąpić już w ciągu 4 lat.

Aby temu zapobiec musielibyśmy już teraz wprowadzić rygorystyczne redukcje w emisji dwutlenku węgla, co absolutnie nie jest możliwe w realizacji. Większość krajów zobowiązała się rozpocząć drastyczne ograniczanie emisji dopiero po 2020 roku, Chiny dopiero w 2030 roku, a Stany Zjednoczone być może w ogóle tego nie zrobią. Nauka zderza się z twardą polityką, w której nie ma miejsca na mgliste wizje, bo na szali znajdują się losy całych narodów.

Naukowcy straszą zaś, że jeśli nic nie zrobimy lub zrobimy zbyt mało, to poziom 2 stopni zostanie przekroczony za 19 lat, a 3 stopni za 54 lata. W skali globalnej poziom oceanów podniesie się o ponad pół metra, a anomalie pogodowe będą niemal na porządku dziennym, odbierając życie wielu osobom i powodując niezwykle kosztowne straty.

Źródło:

autopromocja

Pozostałe wiadomości

miniatura

Na północy Polski bez upału, a na południu upał nadzwyczaj częsty

Wczoraj, 12:05

Pogoda tego lata nas nie rozpieszczała. W wielu regionach naszego kraju w maju temperatury były wyższe niż w lipcu, w dodatku przez całe wakacje nie odnotowano ani jednego upalnego dnia. Jednak były miejsca, gdzie upał panował nadzwyczaj długo.

miniatura

Potężne ulewy na południu kraju. Możliwe podtopienia!

Wczoraj, 10:37

Na południu kraju do piątkowego poranka będą przechodzić intensywne opady, podczas których może spaść ponad 100 mm deszczu. Tak duże sumy opadów mogą powodować gwałtowne wezbrania na rzekach oraz podtopienia. Gdzie sytuacja będzie najtrudniejsza?

miniatura

Pogoda na żywo: Najnowsze wieści przez całą dobę

Wczoraj, 00:00

Przez całą dobę, na żywo, monitorujemy to, co dzieje się w pogodzie w Polsce i na całym świecie. Jeśli w Waszej okolicy zdarzyło się coś ciekawego, czym chcecie się podzielić z innymi, to wysyłajcie do nas zdjęcia, filmiki i informacje. Z nami będziecie na bieżąco!

miniatura

Jak postępować przed, podczas i po powodzi? Zobacz nasz poradnik

20 września 2017, 18:21

Jeśli mieszkasz w pobliżu rzeki, która często wylewa po obfitych opadach i stwarza zagrożenie powodziowe, warto abyś zapoznał się z naszym poradnikiem, który pomoże Ci w obliczu trudnej sytuacji, zarówno przed, podczas, jak i po powodzi. Warto wiedzieć więcej!

miniatura

Potężne trzęsienie ziemi w Meksyku. Wszędzie gruzy, ponad 225 ofiar

20 września 2017, 10:00

Meksyk nawiedziło potężne trzęsienie ziemi o sile M7.1. Tak niszczycielskiego i śmiercionośnego wstrząsu nie notowano w tym kraju od 32 lat. Wiele budynków legło w gruzach, w których wciąż mogą być uwięzieni ludzie. Zginęło co najmniej 225 osób.

Komentarze

Dodaj komentarz

Michał | 2017-04-21, 09:16

niestety

To co pisze Mariusz to niestety prawda. Zmiany i tak przyjdą bez względu na to, co ludzie zrobią czy nie zrobią. Zaszło to już za daleko. Co oczywiście nie znaczy, że trzeba "siedzieć i dokładać do ognia". Jeszcze jedno: "Niemcy wydają się zdawać sobie sprawę z tego, że parcie ku energii odnawialnej i wykluczanie z obrotu węgla nie było dobrym pomysłem." Proszę nie formułować wypowiedzi w ten sposób. Parcie ku energii odnawialnej jest JAK NAJBARDZIEJ dobrym pomysłem, to chciwość, nieufność i przewrotna ludzka natura powoduje, że taka postawa się nie opłaca. Ale opłacalność a postawa godna człowieka szanujące swój własny dom jakim jest Ziemia to dwie różne rzeczy, prawda?

Darek Wuk | 2017-04-21, 10:25

Odp: niestety

"Proszę nie formułować wypowiedzi w ten sposób. Parcie ku energii odnawialnej jest JAK NAJBARDZIEJ dobrym pomysłem, " Nie jest dobrym pomysłem. Kraje które intensywnie bawią się w zieloną energię mają prąd dwa razy droższy.

Mariusz Raczyński | 2017-04-20, 18:09

Sprostowanie

Autor: "Naukowcy straszą zaś, że jeśli nic nie zrobimy lub zrobimy zbyt mało, to poziom 2 stopni zostanie przekroczony za 19 lat, a 3 stopni za 54 lata." To są raczej jedne z najbardziej optymistycznych prognoz. Naukowcy, którzy publikują te dane bardzo ostrożnie podchodzą do prognozowania tempa zmian, które przyniesie przyszłość i nie biorą pod uwagę oddziaływania paru istotnych dodatnich sprzężeń zwrotnych (w sumie zdefiniowano już dobrze ponad 60 takich dodatnich sprzężeń przyspieszających ocieplanie się klimatu Ziemi) w przedstawianych prognozach. Wielu szanowanych naukowców przewiduje znacznie większą dynamikę zmian, a prawie wszyscy zastrzegają, że prognozy mogą okazać się zbyt optymistyczne. Zresztą to nic nowego, bo zmiany klimatu dla 10 i 20 letnich periodów prognozowane są już od lat 60-tych XX wieku i jak dotąd wszystkie prognozy okazywały się zbyt optymistyczne. Czekają nas potężne zmiany klimatu już w najbliższych latach i dziś jest już nawet bez znaczenia, czy nadal będziemy emitować CO2, a przecież będziemy, prawda?

Paweł | 2017-04-20, 12:48

Propozycja

Proponuję abyśmy za to zapłacili. Wszak im wolno - bo to nadludzie!

jasiek | 2017-04-20, 08:43

Cała prawda

Frau Merkel musi odejść. Najpierw po pretekstem pomocy humanitarnej "zaprosiła" tzw. uchodźców d Niemiec, ażeby za krótką chwilę ich relokować w państwach członkowskich Eurokołchozu, szantażując niebotycznymi karami. Nie jestem z "pierwszej łapanki", i doskonale wiedziałem, o co chodzi w tej materii. Niemcy miały powybierać sobie , co bardziej wykształconych uchodźców (lekarze, informatycy, inżynierowie), a tzw. problematycznych uchodźców ( ludzie chcący utrzymywać się wyłącznie ze zasiłków itp.) mieli zostać "eksportowani" mi.in do Polski. Nie jest żadną tajmnica, że dzięki poparciu Merkel, to Tusk został "prezydentem Europy", wszak zobowiązał się wobec pani Kanclerz do realizacji programu 'relokacji". NIemcom wydawało się, a i pewnie nadal żyją w przeświadczeniu, że przed Bunderepubliką Polska będzie zawsze słaniała się przed nią na kolanach. Kolejnym krokiem, jak należy się spodziewać, to redukcja tzw. funduszy europejskich (vide: ochłapów) dl a Polski, a pewnie w następnej kolejności- ograniczenie eksportu z Polski. Bezmyślna polityka uczyniała z naszego kraju "podwykonawców dla rozmaitych koncernów niemieckich, więc perspektywa likwidacji wielu polskich zakładów, a co za tym idzie- gwałtowny wzrost bezrobocia z całą pewnością osłabia pozycję przetargową polskiego rządu. Hipokryzja Niemiec dotknęła także tzw. zmian klimatycznych, bo pod pretekstem ochrony klimatu Niemcy starały się na siłę "uszczęśliwić" Polskę OZE. Ukryty cel: osłabienie suwerenności energetycznej Polski, zakup drogich urządzeń i technologii do Niemiec, czyli de facto upadek polskiej energetyki. To nie mrzonki, to fakty.

Gimmer | 2017-04-20, 13:20

Odp: Cała prawda

szkoda że tak niewielu to rozumie - wielu polityków i organizacji w tym kraju jest na podwójnym utrzymani: krajowego budżetu i niestety obcego kapitału

barbaro | 2017-04-21, 01:36

Odp: Cała prawda

Popieram stanowisko obu moich przedmówców! Ci "poprawni politycznie" Niemcy powinni na resztę roku pozamykać na cztery spusty wszystko to, co emituje CO2. Od samochodów począwszy, poprzez ciepłownie i elektrownie (konwencjonalne i gazowe). Rurociągi z gazem dla przemysłu i gospodarstw domowych. Chlewnie, kurniki i inne fermy hodowlane. I najlepiej jeszcze sami przestać oddychać!! ;)) Ale nie mają na tyle honoru, żeby przyznać się do błędów i trochę pokajać... Wierzcie mi Kochani, że naprawdę cywilizacja ludzka nie ma wielkiego wpływu na stan atmosfery na tym Najlepszym Do Życia Miejscu We Wszechświecie. Uświadomcie sobie w pełni to, że człowiek zaludnił zaledwie ok. 4 - 5 %% powierzchni Ziemi! To głównie Słońce i jego aktywność, i miejsce Ziemi w układzie planetarnym decydują o tym, na jakiej Ziemi żyjemy. Jeżeli ktoś sądzi że klimat jest wartością stałą, to bardzo się myli. Bo tak jak zaskakują nas na codzień dynamiczne zjawiska pogodowe, tak i w historii globu były one i będą w przyszłości dużo bardziej dynamiczne. Rozwój gatunku ludzkiego i jego cywilizacji stał się możliwy tylko dzięki wyjątkowo korzystnemu zbiegowi kilku okoliczności. W tym okresu wyjątkowo łagodnego klimatu. Te 10 tysięcy lat naszej cywilizacji, to mgnienie oka w historii geologicznej Ziemi! I przeminie ona razem z naszym gatunkiem. Tak jak przeminęło wiele innych gatunków istot żywych... Kto by się tam przejmował emisją CO2?! Jest ona upier....a dla człowieka tylko lokalnie, w dużych skupiskach przemysłu, w zurbanizowanych siedliskach ludzkich, na małych terytoriach... Czymś takim jest niewątpliwie Europa...

Darek Wuk | 2017-04-20, 08:40

trzeba palić węgiel

Trzeba palić węgiel, bo Europa to zimny kontynent może się ociepli chodź trochę.