20 kwietnia 2017, 09:02

Polacy są spragnieni ocieplenia klimatu, bo wciąż jest nam zimno

Mówi się, że Polacy taką mają naturę, że ciągle narzekają, zwłaszcza na pogodę, bo wiecznie jest zimno. Nic dziwnego, że większość z nas z dużym dystansem podchodzi do tematu ocieplania się klimatu, którego u nas nie widać i może długo widać nie będzie.

W ciągu roboczego tygodnia nawet ładna pogoda niewiele nas obchodzi, ponieważ przesiadujemy wtedy w szkole lub w pracy i nie mamy czasu z niej skorzystać. Dlatego nasze subiektywne postrzeganie aury w Polsce ogranicza się w znacznej mierze tylko do weekendów, dni wolnych od pracy i urlopów.

Wszyscy chcemy żeby właśnie wtedy było słonecznie i ciepło. Niestety, każdemu dogodzić się nie da, zwłaszcza, że Polska nie należy do najcieplejszych, lecz uplasowała się w pierwszej 50. najzimniejszych krajów na naszej planecie. W ciepłym rankingu wyprzedza nas aż 238 państw i terytoriów zależnych.

Przez siedem miesięcy w roku aura zupełnie nie sprzyja aktywności na wolnym powietrzu, z powodu niskiej temperatury. Przez pozostałe pięć miesięcy sprzyja tylko częściowo, najbardziej przez zaledwie 3 miesiące letnie, czyli czerwiec, lipiec i sierpień, choć nie zawsze, o czym mogliśmy się przekonać niejednokrotnie podczas urlopu.

Żeby trafić z 2-tygodniowym wypoczynkiem w najbardziej pogodny i ciepły okres trzeba się naprawdę natrudzić. Nasze analizy z poprzednich lat wskazują, że mniej niż 40 procent weekendów mija pod znakiem bezdeszczowej pogody. Jednak to, że nie pada, wcale nie oznacza, że jest wystarczająco ciepło, aby wybrać się na spacer lub wycieczkę, nie obawiając się przemarznięcia.

Z badań opublikowanych niedawno przez naukowców z amerykańskiego Narodowego Urzędu do spraw Oceanów i Atmosfery (NOAA) i Uniwersytetu Princeton, których wyniki omawialiśmy w jednym z poprzednich artykułów, dowiedzieliśmy się, że aura sprzyjająca aktywności poza domem występuje w Polsce średnio przez zaledwie 50 dni w ciągu roku... Dowiedz się więcej

To oznacza, że przez pozostałe 315 dni temperatura, suma opadów i wilgotność powietrza są dla nas niekorzystne i krzyżują nam plany wypoczynku na świeżym powietrzu czy też prac przydomowych.

Tymczasem projekcje zmian klimatycznych wskazują, że w ciągu następnych 100 lat, a więc do końca życia naszego i naszych dzieci, liczba dni ze sprzyjającą pogodą zwiększy się w Polsce o nie więcej niż 15. Dwa tygodnie dodatkowej ładnej pogody to stanowczo zbyt mało, abyśmy odczuli pozytywne skutki ocieplania się klimatu.

Nie powinno więc nas zaskakiwać to, że w sondażach Polacy w większości nie są entuzjastami teorii ocieplania się klimatu. Potwierdza to nasza wczorajsza sonda, w które udział wzięło ponad 800 osób. Okazuje się, że 44 procent respondentów uznaje ocieplenie klimatu "za jedną wielką bzdurę". 36 procent jest z kolei zdania, że to fakt potwierdzony naukowo.

Zastanawiające jest to, że aż 20 procent biorących udział w sondzie nie jest pewnych czy ocieplenie klimatu istnieje czy też nie. Brakuje im namacalnych dowodów, których szybko nie otrzymają, ponieważ klimat to nie pogoda, jego zmiany są widoczne dopiero w perspektywie dziesiątków lat.

Tymczasem nasza pamięć jest zawodna, więc możemy się opierać jedynie na danych naukowych, w które wielu z nas nie chce wierzyć. Naukowców posądzamy o manipulowanie danymi dla potwierdzenia własnych teorii.

Badacze ostrzegają, że ocieplanie się klimatu, to nie tylko wzrost temperatury, lecz również coraz częstsze anomalie pogodowe, takie jak susze, powodzie, gwałtowne burze czy wichury. To również wzrost poziomu mórz.

Modele klimatyczne dla Polski wskazują, że prędzej Bałtyk zacznie zalewać niżej położone części Trójmiasta czy Żuławy, aniżeli odczujemy wyraźne ocieplenie, znaczne złagodnienie zim i wydłużenie się okresów letnich.

Do 2030 roku długość okresu wegetacyjnego wydłuży się w stosunku do 2010 roku o około 10 dni. O tyle też dni skróci się zaleganie pokrywy śnieżnej w okresie zimowym. Nie jest to dużo. Za 100 lat wciąż zimą będzie prószyć śnieg, a podczas naszego wymarzonego urlopu nad Bałtykiem będzie lało, wiało i temperatura nie przekroczy 20 stopni.

Źródło:

autopromocja

Pozostałe wiadomości

miniatura

Gigantyczna fala w strefie "wyjących pięćdziesiątek"

Dzisiaj, 09:28

Boja należąca do nowozelandzkiego wojska zmierzyła jedną z najwyższych fal morskich, jakie nawiedziły wody południowego Pacyfiku, znane z tego, że wiatry osiągają tam największe prędkości na świecie. Ile metrów miała najwyższa zmierzona kiedykolwiek fala?

miniatura

Pogoda na żywo: Najnowsze wieści przez całą dobę

Dzisiaj, 08:44

Przez całą dobę, na żywo, monitorujemy to, co dzieje się w pogodzie w Polsce i na całym świecie. Jeśli w Waszej okolicy zdarzyło się coś ciekawego, czym chcecie się podzielić z innymi, to wysyłajcie do nas zdjęcia, filmiki i informacje. Z nami będziecie na bieżąco!

miniatura

W drugiej połowie tygodnia wracają przymrozki

Wczoraj, 09:17

Spełnia się najczarniejszy sen ogrodników, sadowników i rolników, w drugiej połowie tygodnia mogą wrócić przymrozki, które mogą się okazać bardzo niebezpieczne dla upraw. W których regionach kraju należy się ich spodziewać i jak silne będą tym razem?

miniatura

Jak skutecznie ochronić swój sprzęt przed burzą?

Wczoraj, 08:08

Wiele osób nie wyłącza sprzętu AGD, RTV i komputerowego podczas burzy. Niestety taka niefrasobliwość może nas potem drogo kosztować. Oto porady naszego eksperta, które pozwolą nam uniknąć nieprzyjemności związanych z uderzeniem pioruna.

miniatura

Żółty pył pokrył samochody w całej Polsce. Co to jest?

22 maja 2017, 09:18

Karoserie i szyby samochodowe, okna, brzegi kałuż, liście na drzewach i wszelkie inne przedmioty znajdujące się na wolnym powietrzu w ostatnich dniach zostały pokryte tajemniczym żółto-zielonym pyłem. Skąd się on wziął i czy może być niebezpieczny?

Komentarze

Dodaj komentarz

Jurek_ogórek | 2017-04-21, 12:55

No i piec szlag trafił

Ciągłe grzanie od października, żeby w domu utrzymać 22-23 stopnie spowodowało, że piec szlag trafił. Serwis najprędzej za dwa tygodnie, więc nie wiem jak wytrzymam w tej zimnicy. 6 lat wiernej służby, 7-8 miesięcy w roku non-stop na chodzie i wczoraj wyzionął ducha

Ert | 2017-04-21, 14:30

Odp: No i piec szlag trafił

Mi na działce też piecyk szlag trafi, rura pękła na dole od tego palenia. I niech mi ktoś powie jeszcz,e że mamy AGW.

jasiek | 2017-04-21, 17:48

Odp: No i piec szlag trafił

Pocieszam, nie tylko u Ciebie. To jakaś paranoja.

Ciepłolubek | 2017-04-21, 21:01

Odp: No i piec szlag trafił

No i mi też. Tylko że taki niewielki grzejnik halogenowy.Służył mi 11 lat.Dogrzewałem sobie nim garaż.Był firmy Elta pisało niby że "Made in Germany".3 żarniki każdy po 400 wat.Na wiosnę przepalił mi się jeden z nich.Żeby go wyjąć musiałem dosłownie cały piecyk rozkręcić.Myślałem że gdzieś taki dokupię ale gdzie tam nie było szans.Nigdzie nie mieli.Pomyślałem trudno będzie chodził chociaż z dwoma złożę i skręcę go z powrotem.I tu niespodzianka. Nie było już najmniejszych szans złożyć i poskładać tego.Materiały to na pewno chińszczyzna tylko że jeszcze wtedy 11 lat temu pewnie nie chcieli przyznać sie do tego.Cóż poszło do kosza i tyle.

chochlik | 2017-04-22, 08:09

Odp: No i piec szlag trafił

Pamiętajcie - planowane postarzanie produktów to nie mit tylko udowodniony fakt...konsumpcjonizm samymi reklamami już się nie napędza.

jasiek | 2017-04-22, 10:41

Odp: No i piec szlag trafił

To prawda. Ale nawet sam Bill Gates nie kupuje telewizora co miesiąc. Czy palanci od marketingu o tym choć wiedzą?

alewis26 | 2017-04-21, 08:31

jak tam piździ!

Aż trudno uwierzyć co mamy w kalendarzu bo na dworze jest zimniej niż przez większość grudnia 2016. Jak wychodziłem to było -3 i do tego dmuchało lodowatym wiatrem. Wczoraj miało być 7 stopni, były 2 stopnie i też lodowaty wiatr. Dzisiaj w prognozie widzę prawie 10 stopni, jakoś nie chce mi się w to wierzyć. Co to ma być, przełom lutego i marca??? Zimno w naszym klimacie nie jest niczym nowym ale długość trwania tego zimna już jest nietypowa. Od 10 IV jest cały czas zimno, temperatura albo ledwo przekracza 10* albo jest poniżej tej wartości, momentami bardzo mocno (od 19 IV tmax blisko zera). Kwiecień obecnie ma u mnie średnią lekko ponad 7*C, średnią Tmax: koło 12*C. To już naprawdę fatalne parametry bo ekstremalnie zimny IV 1997 był już tylko ok. 1,5 st. zimniejszy. A jak zimno się utrzyma do końca miesiąca to ta anomalia będzie jeszcze większa.

lekki | 2017-04-21, 09:52

Odp: jak tam piździ!

W niektórych miejscowościach jak Częstochowa śnieg leży już kolejny dzień jak w zimie a ta miejscowość przecież nie jest tak wysoko położona. W Zakopane jak pisałem przez 2 dni utrzymywał się mróz całą dobę to też bardzo rzadkie zjawisko

Lucas wawa | 2017-04-20, 23:05

Globalne ocieplenie nie wyklucza takich chłodów...

... jak obecnie chociażby w sporej części Europy. W ogóle od końca lutego regularne chłody/mrozy (z krótkimi przerwami) napierają na Kanadę i część USA. Natomiast jesienią i w 1. części zimy takowe „atakowały” głównie Syberię. Znamienny był wówczas kontrast anomalii: ponad +15/+20 st. miejscami w Arktyce, czy Kanadzie vs. poniżej -15/-20 st. miejscami na Syberii. Tylko czym wytłumaczyć okresowo/miejscami tak silnie ujemne anomalie w niższych (bardziej umiarkowanych) szerokościach geograficznych, skoro w Arktyce przeważnie jest tak ciepło (???) lub inaczej: skąd tak silny chłód miałby napłynąć, skoro Arktyka jest coraz to cieplejsza (???). Odp.: oczywiście jest to spowodowane zmianami cyrkulacji i prądów morskich, które z biegiem lat mogą jeszcze bardziej eskalować skrajności/anomalie pogodowe (czyli odstępstwa od ‘norm’, nie tylko w kierunku ciepłym i/lub suchym), o których wzmianka chociażby w niniejszym artykule.

Darek Wuk | 2017-04-21, 10:00

Odp: Globalne ocieplenie nie wyklucza takich chłodów...

Daj już spokój z tym straszeniem zmianami cyrkulacji i prądów morskich bo jak na razie to niepotwierdzone naukowo brednie. Prawda jest taka że GO jest dla Polski korzystne i fanatycy twojego pokroju nie mają po prostu żadnych argumentów które potwierdzałyby wygłaszane przez was brednie. Prawda jest taka że mimo GO Arktyka nadal jest bardzo zimna i nadal przy napływie arktycznego powietrza należy spodziewać się ujemnych anomalii. Tyle że np. 100 lat temu anomalie byłby jeszcze większe niż obecnie.

Lucas wawa | 2017-04-21, 10:29

Odp: Globalne ocieplenie nie wyklucza takich chłodów...

@Darek Wuk Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że większość rodaków w sprawie GLOBALNEGO ocieplenia nie potrafi myśleć inaczej, jak tylko ograniczając oceny do własnej perspektywy lokalnej i to jeszcze traktując ten problem bardzo wybiórczo. Są jednak (w mniejszości, ale są) także i osoby takie jak ja, które nie potrafią być „ślepe i głuche” na wyniki badań wielu naukowców z całego Świata, wg których obecne zmiany klimatyczne dla naszej planety (a docelowo i nas samych) oznaczają więcej złego, niż dobrego – a o czym mowa także w niektórych artykułach na tym portalu.

obiektywnie | 2017-04-20, 23:02

Polacy żyją daleko poza naturalnym zasięgiem Homo sapiens i ponoszą tego konsekwencje

Polacy są spragnieni ciepła, ponieważ żyją w warunkach klimatycznych mocno niekorzystnych i nieakceptowanych przez ludzką fizjologię. Bądźmy szczerzy - ludzie nie powinni byli osiedlać się tak daleko na północy, to jest mocno wbrew naszej naturze.

Lucas wawa | 2017-04-20, 23:56

Odp: Polacy żyją daleko poza naturalnym zasięgiem Homo sapiens i ponoszą tego konsekwencje

Przecież w Polsce (itp. krajach) najpierw panował jakiś klimat (chłodniejszy od obecnego!), a dopiero potem mieliśmy zasiedlenie – czyli kolizji w tym nie widzę. Ludzie zamieszkali tam, gdzie takim, czy innym przeciwnością (także pogodowym) byli w stanie zaradzić. Zresztą, czy tam gdzie jest cieplej mało mają problemów egzystencjalnych (?). A może paradoksalnie to właśnie chłody (względem ciepłolubności naszego gatunku) stymulują bardziej rozwój cywilizacji, w tym technologii (?). Osobiście uważam, że w skali całego roku i globu dla gatunku ludzkiego najlepsze jest w ogólności ciepło jakie przynosi nam nasze uśrednione lato (z 15-20 st. chłodniej, niż temperatura ciała). Tyle, że przy naszym rozwoju technologicznym łatwiej zaradzić chłodowi jaka niesie nasza uśredniona zima, niż ciepłu jakie niesie uśrednione lato np. w Indiach, Arabii (tam „fajnie” jest dla odmiany podczas miesięcy zimowych na półkuli N), czy jeszcze gorzej w tropikalnej Indonezji…

wprost | 2017-04-21, 00:34

Odp: Polacy żyją daleko poza naturalnym zasięgiem Homo sapiens i ponoszą tego konsekwencje

@Lucas - to, że ludzie gdzieś mieszkają nie oznacza, ze są przystosowani do klimatu (żyją przecież nawet na Syberii, czy Labradorze), tylko że dzięki swojej pomysłowości potrafią się przed nim jakoś chronić. Jest oczywiste, że człowiek nie wywodzi się z klimatu zimnego, czy umiarkowanego. Żadna znacząca cywilizacja starożytna nie powstała w chłodzie, wszystkie w cieple. Cała nasza fizjologia o tym krzyczy, mimo tysięcy lat życia poza optimum termicznym. Wystarczy rozebrać się do naga i pochodzić godzinę po mrozie oraz upale. Wnioski są oczywiste.

Lucas wawa | 2017-04-21, 09:23

Odp: Polacy żyją daleko poza naturalnym zasięgiem Homo sapiens i ponoszą tego konsekwencje

@wprost Tak, ale znacznie łatwiej się mniej lub bardziej ubrać, niż "rozbierać" bardziej niż do naga. Poza tym, znacznie mniej energochłonne jest ogrzewanie o 'X' st., niż chłodzenie o tą samą wartość. Zdecydowana większość naszych urządzeń grzeje a nie chłodzi. Nie ma też adekwatnego czynnika po stronie 'chłodu' jakim jest nagrzewanie się obiektów pod wpływem operacji słonecznej. Itd. Nie bronię 'chłodu' za wszelką cenę (bo rodzi on niezaprzeczalne problemy), tylko chcę zaznaczyć jakie pułapki czyhają wobec tak zachwalanego nierzadko bezkrytycznie 'ciepełka'.

mart | 2017-04-21, 09:52

Odp: Polacy żyją daleko poza naturalnym zasięgiem Homo sapiens i ponoszą tego konsekwencje

Lukas ale jakoś cywilizacja w Indiach powstała już kilka tysięcy lat temu, w tej niby nie nadającej się do życia Indonezji również powstawały silne pastwa na długo przed tym zanim ktoś w ogóle słyszał o Polakach czy Niemcach. W Europie granice korzystnego klimatu wyznaczają z grubsza granice dawnego Cesarstwa Rzymskiego: Francja, Alpy była Jugosławia...

Darek Wuk | 2017-04-21, 10:06

Odp: Polacy żyją daleko poza naturalnym zasięgiem Homo sapiens i ponoszą tego konsekwencje

@ Wprost - tylko prawda jest taka że największe imperia światowe tworzyli ludzie z zimnych państw - Mongołowie, Rosjanie, Brytyjczycy.

jasiek | 2017-04-21, 10:17

Odp: Polacy żyją daleko poza naturalnym zasięgiem Homo sapiens i ponoszą tego konsekwencje

Darek. A Rosjanie?

abc | 2017-04-21, 10:32

Odp: Polacy żyją daleko poza naturalnym zasięgiem Homo sapiens i ponoszą tego konsekwencje

Znaczące cywilizacje powstały tam, gdzie w danym momencie dziejów ludzie potrafili żyć. Najpierw był to rejon bez zimy i z dostatkiem pożywienia (Egipt, Mezopotamia, Indie). Dość wcześnie rozwinęły się Chiny, gdzie cyrkulacja powietrza powiązana jest ściślej z porami roku, a więc zimą wieje najczęściej z północy i jest chłodniej niż np. w Egipcie (ale jednak nie jest b.zimno) - mam na myśli środkowe Chiny, szerokość geograficzna Szanghaju odpowiada Kairowi, Pekinu Neapolowi. W innych artykułach padło, by nie sugerować się za wiele szerokością geograficzną, ale ja mam na myśli wpływ sezonowej cyrkulacji i środkowe Chiny starożytne w tym względzie (klimatu) odpowiadają Cesarstwu Rzymskiemu, które rozwinęło się później niż Mezopotamia. W Europie awangardą były pierwsze kultury helleńskie, ale nie tworzyły one wielkich cywilizacji przez długie jeszcze tysiąclecia. cdn.

abc | 2017-04-21, 10:34

Odp: Polacy żyją daleko poza naturalnym zasięgiem Homo sapiens i ponoszą tego konsekwencje

cd. Dopiero, gdy ludzkość przekroczyła pewne bariery cywilizacyjne (a może też brakowało pożywienia w cieplejszych rejonach), rozpoczęła znaczącą ekspansję na północ, co stymulowało rozwój. Najważniejsze w przebiegu rozwoju są kamienie milowe. Koło wymyślono dość dawno, ale dopiero wynalezienie silnika doprowadziło do rozwoju motoryzacji, lotnictwa, wypraw w kosmos. A wszystko w tak krótkim czasie. Podobnie z telekomunikacją. Trzeba było mieć już za sobą pewien rozwój cywilizacyjny, by jako rozwinięta cywilizacja funkcjonować w warunkach z okresową zimą, a to z kolei stymulowało do dalszego rozwoju. Takie warunki pobudzały zmiany sposobu myślenia, do planowania, przewidywania przyszłości, no bo jakoś tę zimę trzeba przetrwać, a najlepiej, żeby ona jak najmniej ograniczała normalne funkcjonowanie. Oczywiście obok, ale też już wcześniej, funkcjonowały w chłodnej strefie ludy, którym wystarczyły ogień, skóry, jaskinie, szałasy i dzidy, a rozwój cywilizacyjny nie następował znacząco. Obecnie najwyżej rozwinięte są kraje (cywilizacje?) nie z rejonu zwrotnikowego-podzwrotnikowego, ale z obszaru podzwrotnikowo-umiarkowanego. Jesteśmy jednak na etapie, gdy klimat zimny przestaje być stymulatorem rozwoju. Mamy globalizację i to kosmos (względnie jeszcze obszary arktyczne) staje się wyzwaniem i insipracją do rozwoju. No i jeszcze nagromadzenie ludzkości i informacji. Z tym się teraz trzeba nauczyć żyć.

abc | 2017-04-21, 11:43

Odp: Polacy żyją daleko poza naturalnym zasięgiem Homo sapiens i ponoszą tego konsekwencje

@Darek Wuk, racja. Były to więc ludy, które radziły sobie z trudnymi warunkami bytowania, a jednocześnie widziały, że u nich nie jest idealnie i szukały dóbr, komfortu, bogactwa poza miejscem swojego pochodzenia. No i były w stanie to osiągnąć dopiero na odpowiednio wysokim etapie rozwoju cywilizacyjnego, posiłkując się zdobyczami innych (Mongołowie wykorzystywali zdobycze Chin, a później utworzyli chińską dynastię panującą z Pekinu) lub wypracowanymi przez siebie (Brytyjczycy, choć oczywiście wcześniej ze zdobyczami cywilizacji przybyli tu Rzymianie). A wcześniej to Rzym był chłodny w porównaniu z Egiptem i większością regionów wokół Morza Śródziemnego, Chiny względem Wietnamu i wielu pomniejszych ludów, które z czasem stały się Chinami. Ale wcześniej był jednak ciepłe Egipt, Babilon, Sumerowie, Asyryjczycy, Indie.

Darek Wuk | 2017-04-21, 12:07

Odp: Polacy żyją daleko poza naturalnym zasięgiem Homo sapiens i ponoszą tego konsekwencje

"Darek. A Rosjanie?" Co Rosjanie ?

jasiek | 2017-04-21, 17:49

Odp: Polacy żyją daleko poza naturalnym zasięgiem Homo sapiens i ponoszą tego konsekwencje

Darek. Zapędziłem się. Pisałeś o Rosjanach. :)))

Ania S. | 2017-04-22, 21:16

Odp: Polacy żyją daleko poza naturalnym zasięgiem Homo sapiens i ponoszą tego konsekwencje

bzdura!!! mów za siebie - moja fizjologia nie znosi temperatur powyżej 20 stopni, za to zimno znoszę bardzo dobrze:) i jestem Polką!!!!! mieszkam w Polsce i przez ostatnie lata przez większość roku męczyłam się przez gorąco!!!!!! a zima raptem pojawiła się w tym roku po kilku latach - to jest dopiero nienormalne!!!

maj | 2017-04-20, 21:54

Dziwne to wszystko

Synoptycy nie chcą mówić co będzie w maju a maj chyba będzie niewiele cieplejszy nić kwiecień. Wydaje się, że ci co wiedzą coś o pogodzie nie mówią nam wszystkiego. Najpierw trąbili, że biegun magnetyczny północny przesuwa się nad Syberię co dla nas nie wróży nic dobrego, trzęsienia ziemi powodują przesunięcia płyt i kontynentów. Czy aby na pewno nasza błękitna kulka znajduje się w tej samej pozycji względem Słońca? Coś na anomalie pogodowe wpływa , czy coraz więcej trzęsień ziemi ma wpływ na taką sytuację czy może bardziej ręczne sterowanie pogodą i rozpylanie wysoko w atmosferze związków powodujących powstawanie chmur i zakrywanie Słońca, które podobno nadmiernie ogrzewa Ziemię i powoduje efekt cieplarniany. Te mundre naukowce doprowadzą do takiego ochłodzenia nasze szerokości geograficzne, że trzeba będzie emigrować do Afryki albo budować miasta pod kopułami by pogoda nie miała wpływu na życie, może nie będzie to takie złe bo wreszcie przyroda odetchnie a człowiek stworzy sobie idealne warunki do życia, i będzie wreszcie ciepło. Teraz mamy 8 miesięcy jesieni i zimy a cztery miesiące wiosna i lato, okres grzewczy cały rok? Wszystko możliwe.

Fan klimatów podzwrotnikowych | 2017-04-20, 22:36

Odp: Dziwne to wszystko

To całe ocieplenie klimatyczne jest faktem, wszak wzrost o nawet zaledwie 0,01 st. w ciągu 100 lat to ocieplenie no nie? Jednak propagandziści i ekoszołymy wciskają naiwniakom kit że wzrost o kilka dziesiątych stopnia przyczynia się do napływu imigrantów, wzrostu ilości gwałtów, suszy, powodzi, wiatrów, upałów, że za 100 lat poczujemy się jak dinozaury itp. itd. Wiele fanatyków AGW jak np. Albert W-wa dalej będzie pisał, że Polska stepowieje, a stepowieje mu najwyżej trawnik przed blokiem w Warszawie :D

jasiek | 2017-04-20, 23:12

Odp: Dziwne to wszystko

Albert nie jest jeszcze najgorszy, on przynajmniej swoich oponentów nie wyzywa od idiotów i buców. Oczywiście, że dla przeciętnego człowieka jest ważniejsze ocieplenie rzeczywiste, a nie czysto statystyczne, bo ono nie ma najmniejszego znaczenia podobnie jak średnia płaca w Polsce. Co komu z tego, że teraz średnia wynosi ponad 4000 zł, jak nie dostaje do kieszeni nawet połowy tej kwoty.. Idżmy o krok dalej. Jaka jest różnica pomiędzy minus 29 a minus 27. Zimno jak jasna cholera, przypomina to wręcz wybór pomiędzy dżumą a cholerą. O polskich suszach, to szkoda wypowiadać się, bo znam nawet takich kretynów, którzy podlewają ogródek, niczym ledwo wyjdzie słoneczko po rzęsistej ulewie. W Polsce najzwyczajniej wody nie szanuje się, a potem dziwimy się ze płacimy wysokie rachunki

Kukuluops | 2017-04-21, 00:04

Odp: Dziwne to wszystko

Anomalie temperatury od średniej wieloletniej. http://cci-reanalyzer.org/wx/DailySummary/#T2_anom

prawda | 2017-04-20, 21:47

pogoda

Na jesieni zobaczycie drożyznę w sklepach to inaczej będziecie gadać jak tak dalej pójdzie to wszystko wymrozi !!!!!!

Darek Wuk | 2017-04-21, 10:23

Odp: pogoda

Ale to przecież jest całkowicie normalne i uzasadnione więc nie wiem co się tak czepiasz jak to mówi Albercik i spółka.

Veldrin | 2017-04-20, 21:28

Uroki życia w zimnym klimacie

Trudno nie narzekać, skoro mamy praktycznie permanentne zimno. Nawet w lipcu temperatura maksymalna potrafi spadać do 15 stopni... Tak się nie powinno dziać w normalnym klimacie, w najcieplejszym miesiącu w roku. Do tego dochodzą tak patologiczne miesiące jak stycznie, w których normalne funkcjonowanie jest w 99% niemożliwe, no i rzecz jasna możliwość mrozów/śniegów/przymrozków przez ogromną większość roku. Znając życie jeszcze w czerwcu będą przymrozki. To nie jest klimat umiarkowany, bo zimna (dzikie mrozy plus przedział 0-10) i chłodów (10-15) jest DUŻO więcej, niż ciepła (20 i więcej) w skali całego roku. Umiarkowanych temperatur (15-20) też zbyt wiele nie ma.

Mariusz81 | 2017-04-20, 23:47

Odp: Uroki życia w zimnym klimacie

Taka wiosna o jakiej piszesz była u mnie na Podlasiu rok temu. Początek kwietnia bardzo ciepły, a potem coraz zimniej. Pod koniec kwietnia w nocy spadki temperatur do -1-3. W maju "zimni ogrodnicy" byli u mnie co kilka dni. 19 maja było u mnie w Hajnówce -1 st na 2 metrach. I takie przymrozki i spadki temp. do ok 0 na 2 metrach trwały u mnie do 13 czerwca. tiny.pl/g5sgw Niestety ucierpiały mi ciepłolubne kwiaty tj aksamitki, pelargonie. Częśc drzew i krzewów nie miało owoców lub miało ich bardzo mało. Do tego przyczyniły sie nie tylko majowe, ale też czerwcowe przymrozki. Takiej wiosny z przymrozkami jak rok temu po prostu nie pamietam. Obserwując to co jest w tym roku i jakie są prognozy, zapowiada się powtórka tego co było rok temu.

Fan klimatów podzwrotnikowych | 2017-04-20, 20:30

Patologia konkretna!

Nie no, to już przechodzi wszelkie granice! Do początku maja nie widać nawet zbliżenia się do normy, która wynosi wtedy 18-19 st. w dzień! Taka temperatura jaka panuje w dzień teraz powinna być normą nad ranem! W III dekadzie kwietnia t. maks. powinna się wahać między 16-18 st. a nie 6-8!

Obserwator | 2017-04-21, 00:16

Odp: Patologia konkretna!

Dokładnie. U mnie dziś 3 dzień, kiedy to Tmax oscylowała wokół 2-4*C, a mieszkam na Śląsku, a nie w Suwałkach, czy Zakopanym... Przecież to średnie Tmax dla końca grudnia!

jarko | 2017-04-20, 19:41

Zimnica

Zimnica straszna ogólnie, trzeba zakładać ciepłą kurtkę... Dobrze, że te opady śniegu ominęły mój region. To jest kompletny kosmos... Niektórzy chodzą w bluzach z kapturem po 7.00 rano kiedy jest około 0 i wiatr :) Niedługo będą ponosili tego konsekwencje. Patrzę na GFS i nadziwić się nie mogę... Dalej walka zimy z wiosną i temperatury skrajnie różne, w tym opady wszelkiej maści... A już tak pięknie było na początku marca :( Niech ten koszmar się skończy. Lubię zimę ale na Boże Narodzenie. Jedyny plus to taki, że susza wieszczona przez niektórych w tym roku nam nie grozi mimo, że już połowa marca :) Później może byc różnie. Obstawiam, że w lato będzie jakieś odreagowanie tej beznadziei :)

Lukasz160391 | 2017-04-20, 18:53

Maj też będzie stracony?

Wieczorny GFS 12z prognozuje na początku maja wyż rosyjsko skandynawski, a u nas dodatkowo będą napierać od południa obfite w wodę niże. Nie no to już podchodzi pod patologię :D Chyba dopiero w czerwcu będzie ciepło. Coś się schrzaniło z cyrkulacją i tyle. Pewnie dopiero latem cyrkulacja wróci na właściwe tory?

alewis26 | 2017-04-20, 19:37

Odp: Maj też będzie stracony?

A zimą na taką cyrkulację nie będzie co liczyć i w zamian dostaniemy wiatry z SW i permanentne temperatury 0-10 stopni. Żenua.

podlasianin | 2017-04-21, 07:48

Odp: Maj też będzie stracony?

@Alewis26 I przez takie cyrkulacje 8-9 miesięcy w roku mamy klimat Islandii...

jk | 2017-04-21, 11:59

Odp: Maj też będzie stracony?

Najgorszym wariantem dla mnie będzie nastanie po zimnej wiośnie mega suchego i obrzydliwie gorącego lata, po czym we wrześniu nagły skok do szarej jesieni ciągnącej się znów nie wiadomo ile... lepsze będzie lato w normie, z temperaturą i opadami na poziomie umiarkowanym, przynajmniej każdy byłby zadowolony, bo zawsze znalazłby coś dla siebie.