19 kwietnia 2017, 08:01

Co z tą pogodą? Dlaczego jest tak zimno i sypie śnieg?

W ostatnim czasie zmagamy się niemal z całym arsenałem pogody. Pada deszcz, śnieg, grad i krupa śnieżna, są też burze. Jakby tego było mało to jeszcze nocami i rankami temperatura spada poniżej zera. Czy to normalna aura, jak na drugą połowę kwietnia?


Pączki na krzewie otoczone lodem w Wielkanoc. Fot. TwojaPogoda.pl

W sklepach, na ulicach i w autobusach tematem rozmów numer jeden jest pogoda. Wielu nie może uwierzyć, że w Wielkanoc czy też w drugiej połowie kwietnia może padać śnieg. Zawodzi ich pamięć, bo ostatnio miało to miejsce zaledwie 2 lata temu, a jeszcze wcześniej 4 lata temu.

W kwietniu 2013 roku nie tylko było biało, ale też mroźno i to przez całą dobę. Tym razem mróz w pełni dnia nam nie grozi, a to właśnie wyznacznik tego, że nie wróciła do nas prawdziwa zima, lecz tylko jej akcenty.

Tegoroczna zima zakończyła się wyjątkowo wcześnie, bo już pod koniec lutego. Wtedy też ostatecznie roztopiła się ciągła pokrywa śnieżna i ustąpił całodobowy mróz. Później w niektórych regionach kraju pojawiały się jeszcze zimowe akcenty, ale na krótko.


Kwietniowy śnieg oblepił forsycję. Fot. Instagram / @mspietka.

Marzec już od samego początku okazał się bardzo ciepły. Termometry wielokrotnie przekraczały 15 stopni. Najcieplejszy okazał się jednak koniec miesiąca, gdy odnotowaliśmy pierwsze w tym roku przekroczenie 20 stopni. Było nie tylko bardzo ciepło, ale też słonecznie i sucho. Ostatecznie marzec zapisał się wśród czterech najcieplejszych w okresie powojennym.

Temperatury maksymalne były wyższe od normy nawet o kilkanaście stopni, co można śmiało nazwać wielką anomalią. W Warszawie w marcu tylko trzy noce i poranki przyniosły temperatury ujemne. Dla porównania norma to ujemne temperatury przez całą pierwszą i drugą dekadę miesiąca z hakiem. W sumie powinno być ponad 20 nocy z mrozem. W rzeczywistości było ponad 7-krotnie mniej.

Wyjątkowo ciepła i pogodna aura przeciągnęła się również na początek kwietnia. W większości regionów naszego kraju termometry pokazały w cieniu 20 stopni, a w Małopolsce nawet 26 stopni! W Warszawie 2 kwietnia odnotowano 24 stopnie, po raz pierwszy w tym dniu w historii pomiarów.

Cieszyliśmy się wcześniejszą nawet o 2 tygodnie eksplozją wiosny fenologicznej, czyli tej obserwowanej w świecie flory. Z dnia na dzień na naszych oczach kwitły kwiaty i krzewy, zieleniła się trawa. I kiedy wiosna była już u nas pełną gębą, nagle jak grom z jasnego nieba nadeszło wielkie ochłodzenie.

Naprawdę jest tak zimno?

Zaczęły się codzienne opady deszczu, krupy śnieżnej, gradu i śniegu, a także lokalne burze, porywiście też wiało. Odczuwalnie było nam chłodno, ale w znacznej mierze nasze subiektywne odczucie wynikało z porównywania kwietnia do nadzwyczaj ciepłego marca, który okazał się cieplejszy niż niejeden kwiecień.

Statystyka klimatyczna, która opiera się na twardych danych pomiarowych, a nie na subiektywnym odczuciu, które różni się diametralnie u każdego z nas, okazała się bezlitosna. Średnia temperatura w tych dniach utrzymywała się w normie, mimo iż mogliśmy odczuwać to jako nietypowy chłód.


​Wykres temperatur w Warszawie. Czerwona krzywa - średnia dobowa maksymalna w kwietniu 2017, zielona krzywa - średnia dobowa w kwietniu 2017, niebieska krzywa - średnia dobowa minimalna, czerwona prosta - średnia dobowa maksymalna wieloletnia, zielona prosta - średnia dobowa wieloletnia, czerwona prosta - średnia dobowa minimalna wieloletnia, czerwone punkty - rekordy maksymalne, niebieskie punkty - rekordy minimalne. Dane: pogodaiklimat.ru

A jaka jest norma wieloletnia? Dla przełomu drugiej i trzeciej dekady kwietnia wynosi ona na przeważającym obszarze kraju od 3-4 stopni w nocy i o poranku (temperatura minimalna) do 14-15 stopni po południu (temperatura maksymalna).

W ostatnich dniach to się zmieniło. Ochłodziło się jeszcze bardziej, a podczas Świąt i po nich w różnych regionach kraju zaczął prószyć śnieg. Obecnie w centrum i na południu kraju leży go bardzo dużo, bo nawet kilkanaście centymetrów, co na drugą połowę kwietnia jest anomalią.

Tegoroczna wiosna jednak mija od samego swojego początku pod znakiem pogodowych anomalii. Najpierw na przełomie marca i kwietnia było o kilkanaście stopni cieplej niż być powinno, co jednak przyjęte zostało przez nas z otwartymi ramionami, a teraz zupełna tego odwrotność, a więc temperatury o kilkanaście stopni niższe niż powinny być wobec normy, co już wywołuje u nas skrajnie pesymistyczne odczucia.

Tymczasem zapominamy, że kwiecień zgodnie ze staropolskim przysłowiem to miesiąc przeplatania się zimy z latem, a więc tak samo, jak może być wyjątkowo ciepło, tak też mogą nadciągać fale bardzo zimnego powietrza.


Anomalie średniej temperatury dla kwietnia w latach 1951-2016 w Polsce w stosunku do średniej dla wielolecia 1971-2000 oraz wartość trendu. Serie zostały wygładzone 10-letnim filtrem Gaussa (czarna linia). Dane: IMGW.

Łagodna zima i wczesna wiosna zasugerowały nam, że jest to nowa norma, do której oczywiście szybko się przyzwyczailiśmy. 20 stopni w cieniu nie uznaliśmy za tak poważną anomalię, jak obecne chłody, a przecież to ciepło jest bardziej nietypowe o tej porze roku niż chłód i śnieg.

Od mrozu aż po upał

To wcale nie jest wszystko, na co stać powietrze arktyczne. Znajdujemy się w bardzo uprzywilejowanej pozycji, bo mogłoby być znacznie zimniej i o wiele bardziej śnieżnie. Na tle historii pomiarów meteorologicznych rekordy mrozu dla pierwszego tygodnia kwietnia w Warszawie i Wrocławiu wynoszą minus 5 stopni.

Może trudno w to uwierzyć, ale 5 kwietnia 1929 roku w Siedlcach na Mazowszu zmierzono prawie minus 20 stopni. Niegdyś zimy potrafiły trzymać aż do maja, a kwiecień był tylko kolejnym miesiącem zimowym, z daleką perspektywą do wiosny.

Jednak kwietnie bywają też bardzo gorące. Ostatni taki mieliśmy zaledwie 5 lat temu. 28 kwietnia 2012 roku w Słubicach w woj. lubuskim odnotowano oficjalnie 32 stopnie. Rekordy ciepła wszech czasów posypały się w wielu miastach, a my rozmarzyliśmy się o lecie.

Wszystko przez cyrkulację

Źródłem tego, jaką mamy wiosnę, jest cyrkulacja powietrza, która może zmieniać się wielokrotnie nawet w perspektywie tygodnia. Stąd też kwiecień rozpoczął się ekstremalnie ciepło, a po niecałych 2 tygodniach mamy ekstremalne zimno.

Ciepłe początki wiosny to zasługa napływu mas powietrza zwrotnikowych z południa. Jeśli panuje pogodny stacjonarny wyż, to również powietrze polarno-morskie z biegiem dni może się ogrzać na tyle, aby zrobiło się naprawę ciepło.

Jednak, gdy wiatr zmienia kierunek na północny i zaczyna wiać znad Arktyki, to temperatura gwałtownie spada. W dzień może się chmurzyć i padać, zaś noce są pogodne, nawet bezchmurne. To sprzyja nocnemu promieniowaniu ciepła z ogrzanego za dnia gruntu w przestrzeń kosmiczną, a tym samym dużym dobowym wahaniom temperatury.

Teraz mamy właśnie do czynienia z tym drugim przypadkiem cyrkulacji, gdy do Polski napływa powietrze, którego źródłem są obszary arktyczne. Dzieje się tak dlatego, że nad Wyspami Brytyjskimi panuje potężny wyż, a w pasie od Włoch po Morze Czarne rozciągają się niże. Cyrkulacja więc układa się z północy na południe, przeciwnie niż jeszcze tydzień temu.

Zanim arktyczna masa do nas dociera, ogrzewa się na Półwyspem Skandynawskim za sprawą coraz dłuższego dnia i operowania promieni słonecznych. Gdyby tak się nie działo, to temperatura mogłaby u nas spadać o porankach nawet do minus 20 stopni.

Fala chłodów spłynęła nie tylko nad Polskę, lecz większą część Europy, aż po wody Morza Śródziemnego. Jest nietypowo zimno, w wielu miejscach sypie śnieg, którego nie widziano nawet od 2 miesięcy. Nagły powrót zimy poprzedziły ponad 20-stopniowe temperatury.

Kiedy wróci upragniona wiosna?

Cyrkulacja ma to do siebie, że może się jeszcze zmienić wielokrotnie. Panujące obecnie chłody sprawią, że tegoroczny kwiecień wśród najcieplejszych się nie zapisze. Obecnie jest na najlepszej drodze do miana najchłodniejszego w najlepszym wypadku od 2013 roku, a może nawet od 2003 roku, który był ostatnim chłodnym kwietniem.

A co wynika z prognoz? Zdecydowane ocieplenie czeka nas od początku przyszłego tygodnia. Wrócą wówczas dwucyfrowe temperatury maksymalne. Najcieplej koniec kwietnia zapowiada się na wschodzie Polski, gdzie niewykluczone, że ujrzymy na termometrach w cieniu powyżej 20 stopni.

Źródło:

autopromocja

Pozostałe wiadomości

miniatura

Pogoda na żywo: Najnowsze wieści przez całą dobę

Dzisiaj, 10:09

Przez całą dobę, na żywo, monitorujemy to, co dzieje się w pogodzie w Polsce i na całym świecie. Jeśli w Waszej okolicy zdarzyło się coś ciekawego, czym chcecie się podzielić z innymi, to wysyłajcie do nas zdjęcia, filmiki i informacje. Z nami będziecie na bieżąco!

miniatura

Od trzęsienia ziemi aż po uderzenie tsunami. Przerażające nagranie

Dzisiaj, 09:11

Po raz pierwszy udało się nagrać cały ciąg wydarzeń, minuta po minucie, od momentu wystąpienia najpotężniejszego trzęsienia ziemi w historii Japonii, aż po uderzenie rekordowych fal tsunami, które zabiły kilkanaście tysięcy ludzi. Zobaczcie to nagranie.

miniatura

Prognoza 16-dniowa: Szalona pogoda podczas majówki

Wczoraj, 12:50

Kwiecień nie zachwycił nas pogodą, bo było zimno i deszczowo, nie brakowało też przymrozków i śniegu. Czy maj przyniesie nam totalną odmianę aury? Czy doczekamy się wreszcie ciepłych i słonecznych dni? Jaki będzie długi majowy weekend? Sprawdźmy.

miniatura

Gdy słychać wycie syren, a niebo jest granatowe

Wczoraj, 09:48

Przez następnych kilka tygodni o bezpieczeństwie we własnym domu można zapomnieć. Zagrożenie czai się z powietrza. Gdy niebo zmienia kolor na granatowy i zaczynają wyć syreny alarmowe, pozostaje tylko chwila na ratowanie życia, swojego oraz bliskich.

miniatura

Pogoda na żywo: Niedziela, 23.04

Wczoraj, 00:01

Przez całą dobę, na żywo, monitorujemy to, co dzieje się w pogodzie w Polsce i na całym świecie. Jeśli w Waszej okolicy zdarzyło się coś ciekawego, czym chcecie się podzielić z innymi, to wysyłajcie do nas zdjęcia, filmiki i informacje. Z nami będziecie na bieżąco!

Komentarze

Dodaj komentarz

rtrt | 2017-04-20, 01:47

czy mróz ?

ja się obawiam mrozu pod koniec kwietnia, w przyszłym tygodniu, a upał to w czerwcu

Krzysztof Mróz | 2017-04-19, 23:05

zmienne prognozy

Najciekawsze są te prognozy na majówkę co się zmieniaja z dnia na dzień - raz ma byc ciepło do 25 stopni nawet a raz zimno i deszczowo. a obecnie pozostaje czekać na jutrzejsze słońce. Warszawa jak dotąd jest w kwietniu oszczedzana przez duży śnieg i silny mróz, ale za to od ponad tygodnia słońca jest tyle co nic, chociaż zarówno dziś jak i w poniedziałek zapowiadane było małe zachmurzenie, mam nadzieje ze tym razem to na jutro sie sprawdzi :)

moje imię | 2017-04-19, 20:39

pogoda

Polska leży na szerokości geograficznej środkowej Kanady i środkowej Syberii, dlatego przestałam się dziwić i szukać anomalii. Bliskość koła podbiegunowego nie pozwoli nam na to by rosły u nas palmy, chyba tylko sztuczne jak w Warszawie na rondzie.

Darek Wuk | 2017-04-20, 08:47

Odp: pogoda

Południowa Anglia jak i północna Francja mają podobną odległość od koła podbiegunowego i rosną tam palmy. Oczywiście przyrosty nie są jakieś imponujące z tego powodu że lato jest tam słabe a liście często są niszczone przez wichury jeżeli nie są osłonięte. Najwytrzymalsze trachykarpusy wytrzymują bez zrzucania liści 12 st. mrozu a sama palma -20 (krótkotrwałe).

gm | 2017-04-20, 12:51

Odp: pogoda

Do Darek Wuk: Francja i Anglia mają klimat oceaniczny więc to całkiem inna pogoda bo mają zimy łagodne a lata ciepłe powyżej +20 st.

Jacek | 2017-04-19, 18:34

piekny kwiecień

Boję się tylko co będzie jak po tej pogodzie nadejdą upały,teraz czuję się w pełni sił ale po zbyt gwałtownym ociepleniu będę się czuł jakby ktoś mnie uderzył w głowę tępym narzędziem.Dobrze,że przynajmniej kwiecień odhaczę jako przyjazny temperaturowo.Najwazniejsze by lipiec i sierpień były możliwie jak najchłodniejsze.U mnie zresztą ochłodzenie niegrożnei,nie spadł śnieg jak zapowiadano i chyba już nie spadnie,rośliny też dobrze się rozwijają i na razie nie zapowiadają się straty w rolnictwie.

Iron from Ice | 2017-04-19, 19:59

Odp: piekny kwiecień

Kwiecień muszę zapisać do wybornych. Oby było tak jak piszesz. Chłodniejsze wakacje by się przydały dla odmiany.

podlasianin | 2017-04-19, 21:03

Odp: piekny kwiecień

No tak najlepiej cały rok 5 stopni poniżej normy, tylko się nie zdziwcie potem na wysyp denialistów oraz na ziemniaki 50zł za kg.

Ciepło | 2017-04-20, 00:28

Odp: piekny kwiecień

No i bardzo dobrze. Niech nadejdą upały jakie odreagowanie za patologię w kwietniu. Zapomnij o ekstremalnie chłodnych miesiącach letnich nich czerwcu lipcu i sierpniu. Upały i dni gorące i tak będą czy tego chcesz czy nie. Przeprowadź się do Tundry Syberyjskiej -po co się męczysz w Polsce jak ci za gorąco.

Lucas wawa | 2017-04-19, 16:32

Imponujące letnio-zimowe skrajności pogodowe podczas tegorocznego kwietnia

Kwiecień 2017 r. zapamiętamy chyba na dłużej – przynajmniej w części kraju, zarówno akcenty letnie, jak i zimowe były/są dość imponujące. Wiem, że kiedyś okresowo w kwietniu bywało jeszcze chłodniej i śnieżniej – i to nawet w okresie od powiedzmy połowy XX wieku. Bywały też (może rzadsze i słabsze, ale bywały) większe ocieplenia. Inaczej nie mielibyśmy znanego kwietniowego porzekadła o przeplataniu. Pewnie zdarzały się także przypadki z bardziej ‘zimowym’ kwietniem, niż marcem. Trzeba jednak przyznać, że w tym roku zafalowanie między przyspieszonym trendem wiosennym a obecnym przejściowo jesiennym jest spore. I pomimo ocieplania się naszej planety takie przeskoki, także w kierunku chłodnym i/lub mokrym (a nie tylko ciepłym i/lub suchym), mają i nadal będą też miały miejsce. Ba, niewykluczone, że zmiany cyrkulacji i prądów morskich będą zwiększały amplitudę/częstotliwość/trwałość (itd.) rozmaitych skrajności. Dość wspomnieć, że tylko w samych ostatnich 10 latach mieliśmy dość dynamiczne zmiany wartości indeksów NAO/AO, podczas gdy wcześniej dominowały 60-70 letnie cykle (okresy) ich zmian. Niewykluczone, że dysproporcje pogodowe jak podczas tegorocznego kwietnia, czy między wrześniem a październikiem ub.r., z biegiem czasu będą coraz to częstsze i/lub wyraźniejsze (na całej planecie, nie tylko w Polsce)…

nie ma | 2017-04-19, 14:59

niedopowiedzenie

ten opis nie wyjaśnia tego czemu jest tak zimno... a jedynie czemu pada śnieg... opis tematu jest dla cyrkulacji powietrza... cóż naukowcy znowu marnują czas na zrozumienie pogody i ich praw (fizyka, chemia) w tym pojęcia energii....

KSKUP | 2017-04-19, 14:38

blokada

anomalnia może być taka sama albo i dluzsza jak w 2013 etedy trwala od 10 kwietnia do 10 maja obecnie potrwa do 10 maja na pewno ale co dalej czas pokaze :)

Ciepło | 2017-04-19, 19:38

Odp: blokada

Co ci się pomyliło. W 2013 po 10 kwietnia nadeszła już prawdziwa wiosna. Nie było żadnej blokady

Ciepło | 2017-04-19, 13:44

arktyczna patologia

Mam nadzieję, że ten incydent zimowy - arktyczny syf wkrótce się skończy i jeszcze przed końcem kwietnia będzie co najmniej 20 stopni. Dziwie się tym co usprawiedliwiają taką paskudną, bardzo chłodną nieprzyjemną pogodę z opadam śniegu przymrozkami mimo, że wegetacja już jest całkiem rozwinięta.

Tutejszy | 2017-04-19, 11:32

Zima w kwietniu

Pamiętam doskonale IV 1970 - jednego dnia lato w krótkich spodenkach a drugiego dnia sanki i zima.

Albert-Wwa | 2017-04-19, 12:06

Odp: Zima w kwietniu

@Tutejszy Nie pamiętasz aż tak doskonale. Nie po raz pierwszy Twoja pamięć pogodowa nieco zawodzi - to zresztą nic dziwnego, po tylu latach. Co prawda, w kwietniu 1970 roku był atak zimy ze śniegiem, ale na początku miesiąca. Nastąpił po słabym marcowym ociepleniu, raczej niewystarczającym do noszenia krótkich spodenek. Pewnie masz na myśli ocieplenie z końca kwietnia, gdy temperatura (np. w Warszawie) dochodziła do 20 stopni, była więc bardziej "spodenkowa". A potem, owszem nastąpił atak zimy ze śniegiem, ale to już było na początku maja. I nie przesadzajmy, owa przemiana lato/zima nie następowała aż tak gwałtownie, żeby dzień po dniu.

Tutejszy | 2017-04-19, 12:26

Odp: Zima w kwietniu

Naprawdę mam takie wrażenie że nastąpiło to dzień po dniu. Mogę się mylić miałem wtedy 10 lat a było to prawie 50 lat temu. Ale utkwiła mi w pamięci zabawa na dworze w ciepełku i zaraz sanki. Jeżeli Albert- Wwa dysponujesz takimi szczegółowymi danymi pogodowymi za IV 1970 - to je przekaż.

sator | 2017-04-20, 01:30

Odp: Zima w kwietniu

jeżeli macie takie dane szczegółowe sprzed wielu lat to mam prośbę może ktoś ma dane z sierpnia ale nie pamiętam roku - gdzieś konćówka lat 70ych, kiedy to jednego dnia było bardzo ciepło i pomagałem jako mały chłopak rodzicom przy żniwach, a nazajutrz (tak nazajutrz) silny wiatr, niska temperatura tak że w pole stawiać kucki poszedłem ubrany w swetry i w czapce na głowie!

Albert-Wwa | 2017-04-20, 07:00

Odp: Zima w kwietniu

Tutejszy - chciałem tylko uściślić pewne szczegóły. To jednak robi wrażenie, że pamiętasz zdarzenie tak odległe w czasie, i jest to ciekawe.

Ert | 2017-04-19, 10:50

Czy ktoś mi wyjaśni

Od jesieni 2015 na Pomorzu każda pora roku rozczarowuje. Mieliśmy zimną wiosnę 2015, bardzo chłodną wiosnę i lato 2016, bardzo zimną jesień 2016 i teraz znowu zimną wiosnę. Czy ktoś może mi wyjaśnić, dlaczego tak się dzieje, czy to już stały trend? Bo ostatnia pora roku, która mi się podobała to wiosna 2015, a od tego czasu marazm. Czyzby klimat się ochładzał>

Jacek | 2017-04-19, 16:27

Odp: Czy ktoś mi wyjaśni

A mnie się klimat Pomorza bardzo podoba,przynajmniej bez dokuczliwych upałów i silnych mrozów.Wiosną chłód na Pomorzu to nic niezwykłego a sytuacja jak najbardziej w normie,do tego bardzo lubię mgły a czasem nawet wiosenny grad,wspaniały region pogodowo,krajobrazowo a pod względem czystości nr 1 w Polsce przynajmniej niektóre regiony

Jacek | 2017-04-19, 16:45

Odp: Czy ktoś mi wyjaśni

A mnie się klimat Pomorza bardzo podoba,przynajmniej bez dokuczliwych upałów i silnych mrozów.Wiosną chłód na Pomorzu to nic niezwykłego a sytuacja jak najbardziej w normie,do tego bardzo lubię mgły a czasem nawet wiosenny grad,wspaniały region pogodowo,krajobrazowo a pod względem czystości nr 1 w Polsce przynajmniej niektóre regiony

liść | 2017-04-21, 19:08

Odp: Czy ktoś mi wyjaśni

Może to za sprawą co2 i globalnego ocieplenia ? Kto Wie. Polecam zaznajomić się z Beforetheflood.